W uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego kard. Konrad Krajewski przypomniał, że tajemnica odejścia Chrystusa do Ojca nie jest historią rozstania, ale nadziei. – „Tak bardzo potrzebujemy patrzeć w niebo” – mówił Metropolita Łódzki, odnosząc doświadczenie uczniów do codziennego doświadczenia utraty bliskich.
Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego kieruje wzrok wierzących ku niebu i przypomina o celu ziemskiego życia. W swojej poruszającej homilii Kard. Konrad Krajewski zwrócił uwagę, że tajemnica odejścia Jezusa do Ojca jest bardzo bliska ludzkiemu doświadczeniu przemijania i rozstania.
– „Jezus zniknął uczniom z oczu” – mówił Kardynał. – „Ile osób zniknęło z naszych oczu? Niedawno dzwonili, byliśmy w pracy z nimi, jechaliśmy tramwajem, byli na imieninach i nagle ich nie ma”.
Duchowny podkreślił, że człowiek bardzo często doświadcza bólu po stracie bliskich. Pozostają wspomnienia, zdjęcia, miejsca i cmentarze. Jak zaznaczył Kard. Krajewski, groby są ważne, ponieważ pozwalają zatrzymać się na modlitwie i pamięci, choć – jak przypomniał – „tam są tylko ciała”.
Kaznodzieja wskazał, że Wniebowstąpienie Chrystusa niesie chrześcijanom szczególną nadzieję. Jezus wrócił do Ojca razem ze swoim uwielbionym ciałem i ranami po męce. – „Pokazuje Bogu Ojcu: patrz, jak ja ich kochałem, jak ja ich kocham. To są moje rany” – mówił Kardynał.
W homilii wybrzmiała także prawda o życiu wiecznym i powołaniu człowieka do spotkania z Bogiem. Kard. Krajewski zauważył, że podobnie jak uczniowie po Wniebowstąpieniu, również współcześni ludzie stają wobec tajemnicy odejścia swoich bliskich.
– „My kiedyś spotkamy się z Bogiem. Właśnie w taki sposób, że nagle przestanie działać telefon, już nikt nas nie spotka tutaj” – powiedział.
Ksiądz Kardynał podkreślił znaczenie świątyni i modlitwy w życiu wierzących. Przypomniał, że przez wieki kościoły pomagały ludziom kierować serca ku niebu i odnajdywać nadzieję pośród doświadczeń przemijania.
