- Kiedy patrzymy na świętego Franciszka, to widzimy chrześcijanina zrealizowanego. Chrześcijanina, który uwierzył w miłość Pana Boga. Uwierzył w to, że podstawowym przykazaniem dla chrześcijan jest przykazanie miłości i to miłości wzajemnej. Uwierzył w to, że w ten sposób to Pan Bóg może go kształtować. - mówił bp Wołkowicz.

23 maja w kalendarzu liturgicznym Zakonów Franciszkańskich przypada Święto Poświęcenia bazyliki św. Ojca Franciszka z Asyżu. To właśnie w tym dniu w bernardyńskim Sanktuarium Matki Boskiej Piotrkowskiej w Piotrkowie Trybunalskim odbyły się lokalne - franciszkańskie - obchody 800- lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu.

Mszę świętą dziękczynną za dar dla Kościoła, którym był św. Franciszek z Asyżu, której przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz poprzedzono adoracją Najświętszego Sakramentu połączoną z odmówieniem Koronki Franciszkańskiej.
- Dzisiejsza liturgia prowadzi nas do źródeł franciszkańskiego charyzmatu i przypomina wydarzenia, które na zawsze wpisały się w historię Kościoła. 800 lat temu Franciszek zakończył swoje ziemskie życie w ukochanej Porciunkuli, małej kaplicy Matki Bożej Anielskiej. Miejscu prostym i ubogim, które stało się sercem rodzącego się zakonu braci mniejszych. Po jego śmierci ciało Franciszka zostało złożone w kościele św. Jerzego w Asyżu. Jednak bardzo szybko wierni zaczęli przybywać do jego grobu, widząc w nim człowieka świętego, człowieka Ewangelii, pokoju i miłości. Dlatego podjęto decyzję o budowie wielkiej bazyliki, która miała stać się miejscem przechowywania relikwii świętego oraz widzialnym znakiem wdzięczności za jego życie i duchowe dziedzictwo. Dzisiejsza uroczystość wpisuje się w jubileusz osiemsetlecia błogosławionej śmierci naszego serafickiego Ojca. Dziękujemy dziś Bogu za duchowe światło, które od wieków promieniuje z Asyżu na cały świat. - mówił o. Micheasz Okoński OFM we wprowadzeniu do liturgii.

W homilii biskup Wołkowicz nawiązując do Biedaczyny z Asyżu powiedział między innymi - Wszyscy znamy historię świętego Franciszka, który oddaje wszystkie szaty swojemu Ojcu i mówi nam tylko jednego Ojca, który jest w niebie. Myślę, to jest pierwsza rzecz, która jest ważna dla każdego z nas bez względu na to, czy jesteśmy biskupem, zakonnikiem, siostrą zakonną czy świeckim. Żeby ciągle wracać do tej prawdy, że nawet najpiękniejsze dary, które otrzymaliśmy, one nigdy nie są Panem Bogiem. Tak naprawdę Pan Bóg chce, byśmy w całości szukali tylko dla Niego. A przed Nim, tak jak święty Franciszek, stali nadzy, wierząc, że to jest nasz Ojciec, który nami się opiekuje. Właśnie odkrycie Boga jako go Ojca i wybór Boga Ojca jako jedynej wartości, której warto poświęcić wszystko, nawet rzeczy najcenniejsze, jakim jest rodzina, ojciec, matka, dzieci, bo dla Niego mam żyć. To jest pierwszy krok, którego chce od nas Pan Bóg. To jest ten krok, którego możemy się uczyć, wpatrując się w świętego Franciszka. Bóg jest jedyną wartością, której warto poświęcić życie. - podkreślił hierarcha.
- Kiedy patrzymy na świętego Franciszka, to widzimy chrześcijanina zrealizowanego. Chrześcijanina, który uwierzył w miłość Pana Boga. Uwierzył w to, że podstawowym przykazaniem dla chrześcijan jest przykazanie miłości i to miłości wzajemnej. Uwierzył w to, że w ten sposób to Pan Bóg może go kształtować. Myślę, że to co fascynuje mnie osobiście u świętego Franciszka, to to, że jego miłość upodobniła go bardzo radykalnie do Pana Jezusa. I co Pan Jezus mu udowodnił, pokazał w darze stygmatów. Bo jeżeli ktoś się rozkochuje w kimś, kto chce się do niego upodobnić, to w życiu każdego z nas możemy spotkać. W życiu każdego z nas to się dzieje. Jeżeli jest dwoje zakochanych, to bardzo często ubierają się nawet tak samo. My rozkochani w Pana Jezusie możemy rozkochywać się w Nim coraz bardziej. Ale tych, którzy są bardzo w Nim rozkochani, można by powiedzieć, że Pan Jezus zaprasza do przygody ze sobą. Też właśnie dzieli się tym, że mogą razem z Nim współcierpieć za zbawienie świata. I myślę, że u świętego Franciszka mamy właśnie ten dar. - tłumaczył biskup pomocniczy z Łodzi.

Na dzisiejsze uroczystości obok duchownych i sióstr zakonnych z różnych zgromadzeń franciszkańskich do Piotrkowa przybyli również Tercjarze - należący do III Zakonu Świętego Franciszka, którzy czynnie włączyli się w przygotowanie i przebieg liturgii.
Na dzisiejszą uroczystość swoje słowo skierował również Minister Generalny Zakonu Braci Mniejszych Franciszkanów OFM - o. Massimo Fusarelli.

Dopełnieniem dzisiejszych piotrkowskich uroczystości było nabożeństwo Błogosławionej Śmierci św. Franciszka z Asyżu - Transitus - podczas którego odczytuje się opis przejścia Biedaczyny z Asyżu z życia doczesnego do wieczności.

