W sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia na łódzkich Chojnach pożegnano ks. kan. Bogumiła Bylinkę, proboszcza i mieszkańca Domu Księży Emerytów. Mszy świętej żałobnej przewodniczył kard. Konrad Krajewski.

We wstępie do liturgii metropolita łódzki zauważył, że przeżywany Wielki Tydzień - to tydzień wielkich tajemnic. Tajemnicy ustanowienia Eucharystii, narodzin kapłańskich. Tajemnicy wielkiego cierpienia, osamotnienia i porzucenia Jezusa, śmierć Jego i pogrzeb - na którym prawie nikogo nie było, oraz wielkiej tajemnicy zmartwychwstania. My o tym dzisiaj mówimy, a ksiądz Bogumił już o tym wie. On już wszystko wie! On wie, że Bóg jest Miłością, że Bóg jest Miłosierdziem. On wie, że Bóg nie męczy się naszymi grzechami!- mówił hierarcha.
W homilii, którą wygłosił ks. Zbigniew Kaczmarkiewicz - przyjaciel zmarłego i proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Ozorkowie, duchowny zauważył, że - Ten Wielki Post dla księdza Bogusia był chyba najważniejszym i najtrudniejszym Wielkim Postem w ciągu jego życia. Rozchorował się krótko właśnie przed rozpoczęciem Wielkiego Postu. Przez cały ten czas walczył z cierpieniem. Cierpiał z Chrystusem. W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu razem z Chrystusem wyszedł na pustynię i tam był kuszony. W drugą niedzielę wspiął się razem z apostołami na górę tabor, aby zobaczyć zapowiedź chwały Zmartwychwstania. W trzecią i czwartą niedzielę Wielkiego Postu razem z Samarytanką przy studni Jakubowej i niewidomym od urodzenia wyznał wiarę w Syna Bożego i powiedział - tak wierzę, żeś Ty jest Synem Bożym. I ostatnia w jego życiu piąta niedziela Wielkiego Postu, gdy razem z Martą siostrą Łazarza usłyszał od Jezusa - Ja jestem Zmartwychwstanie i życie, kto we mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie. On swoim cierpieniem odpowiedział - tak Panie, ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz Syn Boży. I przyszedł ostatni dzień jego życia, 25 marca bieżącego roku. Dzień zwiastowania Najświętszej Marii Panny. Dzień, w którym Maryja wypowiada słowa Niech mi się stanie według słowa Twego. Ksiądz Bogumił razem z Maryją wypowiedział swoje ostatnie westchnienie. Swoje fiat, które wypowiadał codziennie przez prawie 45 lat swojego kapłańskiego życia. Teraz w Wielkim Tygodniu oczekuje na chwałę Zmartwychwstania. - zauważył kaznodzieja.
- Dziękujmy za życie naszego brata, kapłana Bogumiła i każdą wykorzystaną przez niego okazję do czynienia miłości. I pomyślmy o naszych własnych okazjach do miłości, tych przeszłych, minionych, zmarnowanych, które być może jeszcze można naprawić i o tych przyszłych, z których każdą winniśmy wykorzystać. Zanim przekroczymy próg wieczności.- zakończył duchowny.

Przed błogosławieństwem w imieniu rodziny i najbliższych swoje podziękowania wypowiedział ks. Adam Stańdo - proboszcz z Krzepczowa.
Śp. ks. kan. Bogumił Bylinka odszedł do Pana w środę 25 marca 2026 roku w 70 roku życia i 45 roku kapłaństwa. Zmarły był Kanonikiem Honorowym Kapituły Kolegiackiej Wolborskiej, oraz wieloletnim Proboszczem parafii w Moszczenicy i Ujeździe.

Uroczystości pogrzebowe Zmarłego rozpoczną się Mszą świętą sprawowaną w kościele pod wezwaniem Podwyższenia Świętego Krzyża w Moszczenicy w środę 1 kwietnia o godz. 12:00 i po niej nastąpi złożenie ciała do grobu na cmentarzu parafialnym.












