- Czy jest coś, co ukrywam przed Bogiem? O czym Mu nie mówię, o czym z Nim nie rozmawiam? - pytał kard. Krajewski podczas porannej Eucharystii celebrowanej w Wielki Wtorek w katedrze św. Stanisława Kostki w Łodzi.
Nawiązując do Ewangelii o zdradzie Judasza (J 13, 21-33. 36-38) metropolita łódzki powiedział - ten Apostoł (Judasz) przyjął pierwszą Komunię na świecie. Jezus umył mu nogi, a on poszedł w ciemność. Prawdopodobnie nie oddał wszystkiego Jezusowi. Zatrzymał pewną część w sobie, którą nie chciał mu powierzyć, nie chciał mu odkryć. Pielęgnował ją, a ona go zabiła! - zauważył hierarcha.
- Judasz popełnił samobójstwo. Nie wytrzymał tego rozdwojenia. Czy jest coś we mnie, czego Bogu nie oddałem? Czy jest coś we mnie, co pielęgnuje, a nie jest Boże? Może mam jakąś dziwną przyjaźń? Może mam jakieś uzależnienie? Może mam jakiś grzech, który niszczy mi od lat? - pytał kaznodzieja.
Kończąc homilię duchowny zaapelował - Niech każdy z nas dzisiaj sobie odpowie, bo taka jest dzisiaj Ewangelia. Czy jest coś, co ukrywam przed Bogiem? O czym Mu nie mówię, o czym z Nim nie rozmawiam? On o tym wie, ale czeka, aż Mu o tym powiem. - zakończył hierarcha.


