Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Parafii Miłosierdzia Bożego w Bełchatowie stała się prawdziwym czasem łaski i duchowego poruszenia. W sercach wiernych – zarówno parafian, jak i gości z całego regionu – zapisała się ona jako dzień spotkania z żywą wiarą, zakorzenioną w ciszy, modlitwie i zawierzeniu Bogu. Tego dnia wspólnota miała zaszczyt gościć Jacka Pawła Pajora – niestrudzonego krzewiciela kultu Świętego Szarbela w Polsce i Europie, działającego z ramienia Zakonu Libańskich Maronitów i za zgodą Ojca Charbela Beirouthy, przełożonego klasztoru w Qartaba Zakonu Libańskich Maronitów.
Przybycie Gościa miało szczególny wymiar. Parafia Miłosierdzia Bożego w Bełchatowie to miejsce, w którym kult Świętego Szarbela rozwija się, przyciągając ludzi spragnionych pokoju i ciszy serca. W każdy pierwszy czwartek miesiąca wierni gromadzą się tu na Mszy Świętej, by w obecności świętych relikwii uczyć się od pustelnika z Annaya pokory, wytrwałej modlitwy oraz całkowitego zaufania Bożej Opatrzności. To tutaj wielu odnajduje duchową równowagę i wewnętrzne światło, którego często brakuje w codziennym zabieganiu.
Jacek Paweł Pajor – na co dzień ratownik medyczny, a jednocześnie doświadczony pilot pielgrzymek do grobu Świętego Szarbela w Libanie – jest jednym z najlepszych znawców duchowości Świętego Szarbela. Przemierza Polskę i Europę, dzieląc się swoją historią przyjaźni ze Świętym Szarbelem oraz świadectwami osób doświadczających wstawiennictwa Świętego. Podczas wszystkich niedzielnych Mszy Świętych w Bełchatowie z wielką pasją i pokorą wprowadzał zgromadzonych w duchowy świat pustelnika, „człowieka ciszy”, który w samotności cedrów Libanu słuchał Boga sercem tak czystym, że stał się narzędziem Jego łaski.
W swoich słowach Jacek Paweł Pajor ukazał nie tylko ascetyczne życie Świętego Szarbela, lecz także jego ogromną wrażliwość ducha i niezwykłą bliskość wobec ludzi, którzy zwracają się do niego z wiarą. Mówił o cudach i uzdrowieniach, ale przede wszystkim o tym, czego Święty Szarbel uczy nas dziś: że prawdziwa moc rodzi się z pokornego, wytrwałego trwania przed Bogiem. Cisza, która towarzyszyła słowom Gościa, zdawała się przenikać serca wiernych, pozostawiając w nich głębokie pragnienie modlitwy.
Dzień ten był więc nie tylko pięknym świętem liturgicznym, lecz także duchową pielgrzymką ku wnętrzu, ku temu, co ciche i głębokie. Parafianie opuszczali świątynię poruszeni, wdzięczni za dar spotkania, które umocniło ich wiarę i rozpaliło pragnienie świętości.
Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata stała się w Bełchatowie świadectwem, że Bóg wciąż działa poprzez Świętych, poprzez świadków wiary, poprzez ciszę, która prowadzi do pokoju wewnętrznego. Święty Szarbel przypomniał wszystkim, że droga do Boga zaczyna się od jednej cichej modlitwy: „Jezu, ufam Tobie!”.

