Autor: Archidiecezja Łódzka
Wyświetleń: 17
Piąty rok wojny – łódzki Kościół nie przestaje pomagać Ukrainie
Udostępnij

Wojna na Ukrainie trwa już piąty rok, a pomoc z Polski nie ustaje. Archidiecezja Łódzka, poprzez Caritas, zebrała 400 tysięcy złotych na wsparcie osób dotkniętych dramatem konfliktu. To konkretny znak solidarności, który przekłada się na realną pomoc tam, gdzie brakuje prądu, ciepła i poczucia bezpieczeństwa.

Już piąty rok za naszą wschodnią granicą toczy się dramatyczna wojna. Zniszczona infrastruktura energetyczna, zbombardowane elektrownie i elektrociepłownie sprawiają, że tysiące rodzin mierzy się z brakiem ogrzewania i energii elektrycznej. Szczególnie dotkliwie odczuwalne jest to w okresie zimowym, gdy niskie temperatury dodatkowo potęgują cierpienie mieszkańców.

Na ten dramat odpowiada Caritas Archidiecezji Łódzkiej, która przeprowadziła skuteczną zbiórkę funduszy. Dzięki ofiarności wiernych oraz ludzi dobrej woli udało się zgromadzić 400 tysięcy złotych. Zebrane środki zostały już częściowo przeznaczone na zakup agregatów prądotwórczych i stacji zasilania, które trafiły do najbardziej potrzebujących.

– Wiele tysięcy mieszkańców Ukrainy cierpi z powodu braku ogrzewania. To jest wynik działań wojennych. Zbombardowane zostały elektrownie i elektrociepłownie – podkreśla Tomasz Kopytowski, rzecznik prasowy łódzkiej Caritas.

Wsparcie zostało skierowane bezpośrednio do sióstr dominikanek w Czortkowie – Polek, które na miejscu organizują pomoc dla lokalnej społeczności, w tym dla Polaków mieszkających na Ukrainie. Agregaty prądotwórcze przekazano również wspólnocie greckokatolickiej w Kijowie, by złagodzić skutki zniszczeń infrastruktury ciepłowniczej i zapewnić podstawowe warunki do funkcjonowania.

Pomoc nie ogranicza się jednak do działań doraźnych. Caritas Archidiecezji Łódzkiej planuje wsparcie długofalowe – obejmujące m.in. remonty placówek, przygotowanie paczek świątecznych oraz organizację letniego wypoczynku dla dzieci, które dorastają w cieniu wojny. To odpowiedź nie tylko na materialne potrzeby, ale także na głębokie rany psychiczne i społeczne.

Mimo że na co dzień Kościół łódzki pomaga mieszkańcom miasta i regionu, nie zamyka się na dramat tych, którzy cierpią za granicą. – Na co dzień pomagamy Polakom – mieszkańcom naszego miasta i regionu, ale to nie powinno zamykać nas na pomoc tym, którzy cierpią z powodu wojny za naszą granicą – dodaje Tomasz Kopytowski.

Piąty rok wojny to piąty rok solidarności. W obliczu wciąż ogromnych potrzeb humanitarnych Archidiecezja Łódzka zachęca do dalszej modlitwy i wsparcia materialnego. Bo nawet w najciemniejszym czasie można stać się światłem – konkretnym gestem, który przywraca nadzieję.

Udostępnij