Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 544
Polska wróciła po swoje dzieci - w Łodzi pochowano dziesięcioro dzieci – ofiary niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej
Udostępnij

- Polska wraca dziś po swoje dzieci – powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości pogrzebowych dziesięciorga dzieci, ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi. Po ponad 80 latach dzieci otrzymały godne miejsce pochówku, a ich imiona i historie zostały przywrócone narodowej pamięci. Uroczystościom żałobnym przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFM Conv., biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej.

Dziś przed południem w kościele parafialnym pw. św. Wojciecha w Łodzi odbyły się uroczystości pogrzebowe dziesięciorga dzieci, które zmarły w niemieckim obozie dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej w Łodzi podczas II wojny światowej. W liturgii uczestniczyły rodziny ofiar, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, mieszkańcy Łodzi oraz osoby zaangażowane w przywracanie pamięci o najmłodszych więźniach obozu.

Wśród uczestników znalazł się prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki. Obecni byli także przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu oraz osoby zaangażowane w badania i prace poszukiwawcze na terenie łódzkiego cmentarza.

„Te dzieci nie miały dzieciństwa”

Homilię podczas Mszy świętej wygłosił bp Piotr Kleszcz OFM Conv. Biskup przypomniał dramat dzieci, które w obozie przy ul. Przemysłowej zostały pozbawione podstawowego prawa do dzieciństwa – bezpieczeństwa, zabawy, obecności rodziny i troski. - Te dzieci, które na Przemysłowej były w obozie, one nie miały dzieciństwa. One zamiast zabawy, zamiast komfortu, zamiast poczucia bezpieczeństwa miały tylko cierpienie, wykorzystywanie, upokarzanie, głód” – mówił bp Kleszcz.

Jak podkreślił, uczestnicy uroczystości przybyli do świątyni, aby przemówić w imieniu tych, którzy sami nie mogli już opowiedzieć swojej historii. - Chcemy powiedzieć: dzieciaki z obozu dla dzieci przy Przemysłowej w Łodzi – Pan Bóg o was nie zapomniał. Polska o was nie zapomniała. Miasto Łódź znalazło dla was godne miejsce pochówku – powiedział.

HOMILIA BPA PIOTRA KLESZCZ

Biskup zwrócił uwagę, że dzisiejszy pogrzeb jest wyrazem szacunku wobec dzieci, których życie zostało brutalnie przerwane. - Choć byłyście małymi dziećmi, to dla nas jesteście wielkimi bohaterami – podkreślił.

W homilii bp Kleszcz przywołał również postać Stanisławy Leszczyńskiej, polskiej położnej więzionej w Auschwitz, która mimo rozkazu otrzymanego od niemieckiego komendanta obozu odmówiła zabijania nowo narodzonych dzieci. - Patrząc esesmanowi w twarz, ryzykując swoje życie, powiedziała w sposób wyraźny i zdecydowany: «Nie, nigdy nie wolno zabijać dzieci» – przypomniał biskup.

„Polska wraca dziś po swoje dzieci”

Pod koniec liturgii głos zabrał prezydent RP Karol Nawrocki. Podkreślił, że dzisiejsze uroczystości są symbolicznym powrotem Polski po dzieci, których los przez dziesięciolecia pozostawał częścią bolesnej historii niemieckiej okupacji. - Polska wraca dziś po swoje dzieci. Polska powróciła dziś po swoje dzieci, po ponad 80 latach – powiedział prezydent.

Jak zaznaczył, celem uroczystości nie było przywracanie dzieciom godności, ponieważ tej godności nigdy nie utraciły. - Polska powróciła po swoje dzieci, żeby oddać im imię i nazwisko. Czy oddać im godność? Nie, bo godności nigdy nie stracili. Godność każdego dnia w obozie przy Przemysłowej tracili ci, którzy znęcali się nad polskimi dziećmi” – mówił.

Prezydent podkreślił, że najważniejsze nie są statystyki, lecz konkretne osoby, ich imiona, twarze i historie. - My dziś nie o statystyce mówimy, tylko o konkretnych twarzach, o konkretnych ludziach, którzy mieli na imię Henryk, mieli na imię Tadeusz, mieli na imię Stanisław” – powiedział.

Przypomniał, że przez obóz przy ul. Przemysłowej przeszło ponad 2 tys. dzieci, a ponad 200 z nich zostało zamordowanych lub zmarło w wyniku warunków panujących w obozie. - To nie statystyka opowiada o tym, co wydarzyło się w czasie II wojny światowej, ale los i cierpienie konkretnych ludzi, nastolatków, którzy mieli swoje pragnienia, marzenia, swoich rodziców, swoje rodzeństwo” – zaznaczył Karol Nawrocki.

„Zbrodnia dokonana na przyszłości narodu”

Prezydent przywołał historie poszczególnych dzieci. Wspomniał m.in. 17-letniego Zdzisława Kafarskiego, który został brutalnie zamordowany po tym, jak sięgnął po chleb. - Człowiek zawsze, gdy widzi głodne dziecko, jest gotowy zrobić dużo albo jest gotowy zrobić wszystko, żeby głodne dziecko nakarmić. Zdzisław został zamordowany za to, że sięgnął po chleb, bo był głodny – mówił.

Przypomniał również historię 14-letniego Edmunda Agacińskiego, który został aresztowany, gdy wyszedł z domu po mleko dla młodszej siostry. Trafił do obozu, a następnie został zastrzelony podczas próby ucieczki. - Tak bardzo ją kochał. Do domu już nie wrócił, a odwaga z nim z całą pewnością została – powiedział prezydent.

Karol Nawrocki podkreślił, że zbrodnia dokonana na dzieciach była zarazem zbrodnią wymierzoną w przyszłość całego narodu. - To była zbrodnia dokonana w przeszłości, ale zbrodnia dokonana na przyszłości narodu polskiego – zaznaczył.

SŁOWO PREZYDENTA RP

W swoim wystąpieniu zwrócił również uwagę na znaczenie języka, myśli i idei, które mogą prowadzić do odczłowieczenia drugiego człowieka. Przywołał słowa z Księgi Syracha i wskazał, że każda zbrodnia ma swój początek w sposobie myślenia i w słowach.

Jak podkreślił, historia obozu przy ul. Przemysłowej powinna być dla współczesnych pokoleń ostrzeżeniem. - Niech ta dzisiejsza lekcja płynąca tutaj z Łodzi każe nam mieć głębokie przekonanie, że wypowiadane słowa, że nasze myśli muszą brać zawsze pod uwagę zagrożenia przyszłości – powiedział prezydent.

Nie o statystykę chodzi, ale o człowieka

Dzisiejsze uroczystości przypomniały, że za liczbami ofiar kryją się konkretne dzieci – chłopcy mający rodziców, rodzeństwo, marzenia i plany na przyszłość.

Obóz przy ul. Przemysłowej był miejscem, w którym polskie dzieci poddawano wyniszczającej pracy, głodowym racjom żywnościowym, przemocy i upokorzeniom. Choroby, epidemie i fatalne warunki sanitarne przyczyniały się do śmierci kolejnych więźniów.

Po liturgii trumny z ciałami dzieci zostały przewiezione na cmentarz pw. św. Wojciecha przy ul. Kurczaki w Łodzi. Tam odbyła się druga część uroczystości pogrzebowych, przeprowadzona zgodnie z ceremoniałem państwowym. Ceremonii przewodniczył ks. ppłk Tomasz Krawczyk, proboszcz parafii wojskowej w Łodzi.

Dla dziesięciorga dzieci, których życie zostało przerwane ponad 80 lat temu, był to dzień ostatniego pożegnania, ale również dzień powrotu do pamięci.

Ich imiona zostały wypowiedziane głośno. Ich historie zostały przypomniane. A miejsce ich spoczynku stało się miejscem pamięci o dzieciach, które – jak powiedział bp Piotr Kleszcz – nie miały dzieciństwa, ale dziś mogą przemówić do nas swoją historią.

zobacz także: Pogrzeb dzieci – ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi

Udostępnij
Galeria zdjęć