Autor: Archidiecezja Łódzka
Wyświetleń: 103
Pół tysiąca lat trwania przy Bogu. Jubileusz parafii w Krzepczowie
Udostępnij

Pięć wieków historii, modlitwy i życia kolejnych pokoleń znalazło swoje zwieńczenie w jubileuszowej uroczystości parafii św. Wojciecha w Krzepczowie. Wspólnota zgromadziła się na Eucharystii pod przewodnictwem bp. Piotra Kleszcza, dziękując Bogu za minione stulecia i prosząc o łaskę dalszego trwania przy Chrystusie.

Uroczystość rozpoczęła się procesją, w której uczestniczyli parafianie oraz cztery orkiestry dęte. Przed wejściem do świątyni został poświęcony obelisk z tablicą upamiętniającą 500- lecie parafii. Następnie w kościele zgromadzili się wierni, goście i kapłani, by wspólnie dziękować Bogu za pięć wieków istnienia parafialnej wspólnoty. Słowa powitania skierował do zebranych proboszcz, ks. Adam Stańdo, a także przedstawiciele parafian, którzy przywitali Bp. Piotra Kleszcza. Proboszcz przypomniał, że parafia od pięciu wieków jest miejscem, w którym kolejne pokolenia stają przed Bogiem: przyjmują sakramenty, modlą się, przeżywają najważniejsze chwile swojego życia, a także powierzają Bogu swoich bliskich. Jak podkreślał, to właśnie dzięki wierze przekazywanej przez rodziny wspólnota mogła trwać przez kolejne stulecia. „To jest Wasze święto, to jest Wasza zasługa, że przez 500 lat Wasze rodziny troszczyły się o wiarę” – mówił, zwracając się do parafian.

Homilię Bp Piotr Kleszcz rozpoczął od przypomnienia, jak bardzo życie mieszkańców Krzepczowa związane jest z tą świątynią. Pytał zebranych, kto właśnie tutaj przyjął chrzest, Pierwszą Komunię Świętą, bierzmowanie czy zawarł sakrament małżeństwa. Odpowiedzią były podnoszące się ręce. „Ten Kościół jest wasz. To jest wasz dom” – mówił Biskup. Zwrócił uwagę, że przez pięć wieków świątynia była miejscem spotkania człowieka z Bogiem, przestrzenią modlitwy, radości i cierpienia. W homilii skupił się także na Ewangelii o braterskim upomnieniu. Przypomniał, że chrześcijańskie upomnienie nie może być sposobem na poniżenie drugiego człowieka, ale powinno prowadzić do dobra. Jego kluczem jest miłość, pokora i gotowość do wysłuchania drugiej osoby.

Zwracając się bezpośrednio do parafian, Bp Kleszcz odwołał się do postaci patrona wspólnoty – św. Wojciecha. Przypomniał, że święty patron może być dla mieszkańców Krzepczowa nauczycielem wytrwałości i wierności Bogu. Zachęcał, aby podobnie jak kamień stojący przy świątyni, wierni trwali przy Chrystusie „na dobre i na złe” – także wtedy, gdy pojawiają się trudności, gdy trzeba przyjąć upomnienie albo samemu z miłością zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi. Biskup podkreślił również, że Kościół nie jest jedynie budynkiem. „Kościół to są ludzie” – mówił, wskazując, że przez pięćset lat właśnie ludzie tworzyli historię tej wspólnoty: przynosili do świątyni swoje radości i cierpienia, tutaj przeżywali chrzty, śluby, pierwsze Komunie, bierzmowania i prymicje.

Jubileusz stał się więc nie tylko wspomnieniem minionych wieków, ale przede wszystkim czasem radosnej wdzięczności. Na zakończenie uroczystości ks. Adam Stańdo dziękował wszystkim, którzy przez lata i w ostatnim czasie angażowali się w życie parafii i przygotowanie jubileuszu. Wspólne świętowanie nie zakończyło się wraz z Eucharystią – proboszcz zaprosił parafian i gości na wspólny posiłek oraz dalsze świętowanie jubileuszu.

Parafia pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Krzepczowie została erygowana 8 sierpnia 1526 r. przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jana Łaskiego. Obecny kościół jest trzecią świątynią w dziejach parafii. Murowany, barokowy kościół został wzniesiony w latach 1720–1750, a konsekrowany 26 lipca 1903 r. przez biskupa włocławskiego Stanisława Zdzitowieckiego.

Jubileuszowy rok był poprzedzony modlitwą i przygotowaniem duchowym. Jak przypominał ks. Stańdo, od 6 stycznia odbywała się comiesięczna nowenna, podczas której kapłani wraz z parafianami modlili się, przywołując szczególnie wstawiennictwo św. Wojciecha. Bezpośrednim przygotowaniem do uroczystości były również rekolekcje parafialne.

500 lat istnienia parafii to historia zapisana nie tylko w dokumentach i murach świątyni, ale przede wszystkim w życiu kolejnych pokoleń. Jak przypomniał Ojciec Biskup, właśnie dlatego wspólnota powinna nadal pozostać żywa – zakorzeniona w Chrystusie i gotowa, by tak jak jej patron, św. Wojciech, trwać przy Bogu na dobre i na złe.

Udostępnij
Galeria zdjęć