Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 156
Kard. Krajewski podczas Wigilii Paschalnej: to my mamy zanieść Zmartwychwstałego do naszej Galilei codzienności!
Udostępnij

- To my mamy zanieść Zmartwychwstałego do naszej Galilei codzienności. Bo każdy potrzebuje być podniesiony. Każdy potrzebuje usłyszeć to orędzie przez mój sposób życia, przez logikę mojego życia, przez moje wybory. Nie przez słowa. – mówił kard. Konrad Krajewski w czasie Wigilii Paschalnej.

W tę wyjątkową i szczególną noc, podczas najważniejszej Eucharystii w całym roku liturgicznym, czterech katechumenów, po blisko rocznym przygotowaniu, przyjęło sakramenty inicjacji chrześcijańskiej tj. sakrament Chrztu, Bierzmowania i Eucharystii. Liturgii Wigilii Paschalnej celebrowanej dziś w łódzkiej katedrze św. Stanisława Kostki przewodniczył pasterz Kościoła Łódzkiego - kard. Konrad Krajewski.

Uroczystość uroczystości rozpoczęła się od liturgii światła, podczas której metropolita łódzki pobłogosławił ogień – symbol objawiającego się Boga, a następnie od ognia została zapalona świeca wielkanocna, czyli Paschał, który jest symbolem Chrystusa Zmartwychwstałego. Kapłani i wierni procesyjnie wnieśli światło Chrystusa, po czym zostało odśpiewane Orędzie Wielkanocne, czyli Dobra Nowina o Zmartwychwstaniu.

O dwóch kobietach - Marii Magdalenie i Marii Matce Jakuba, które jako pierwsze spotkały Pana Zmartwychwstałego - mówił w swojej homilii metropolita łódzki. - Bóg wnosi do naszych serc pewność, że On potrafi wszystko obrócić ku dobremu. Wszystko! Bo nawet z grobu wyprowadza życie. Więc nie ma takiej sytuacji w moim życiu, z której nie ma wyjścia. Bo On pokonał śmierć. On zmartwychwstał jako jedyny. Bóg mówi tak, że do nas dzisiaj - odwagi, i wyciąga do nas rękę. Dziś w darze otrzymujemy tę odwagę. Wystarczy otworzyć serce. Choć trochę unieś kamień u drzwi naszego serca, by weszło światło Jezusa. Trzeba Go zaprosić. Przyjdź Pan Jezu. Wejdź w moje życie. W moje lęki. W moje bojaźnie. Tam, gdzie sobie nie radzę. Bądź Ty. Jeśli jesteśmy z Tobą, to każdy krzyż prowadzi do zmartwychwstania. Jezus staje się pewnością w naszym zamieszaniu. Staje się Słowem, kiedy nie umiemy mówić.  Staje się Miłością, której nikt nam nie może odebrać, nawet za cenę życia. - tłumaczył kaznodzieja.

- Czy pamiętasz, kiedy spotkałeś naprawdę Boga? Kiedy to było? W jakich okolicznościach? Jak to się stało? Bo jeśli byśmy Go nie spotkali, to byśmy tutaj nie byli. Galilea to jest powrót do pierwszych spotkań. Kiedy to się stało? Pomyśl. - apelował hierarcha.

Kardynał Konrad zauważył, że - Galilea to nie tylko miejsce spotkań. Galilea Pogan to miejsce ludzi wielu kultów i zabobonów. Tam właśnie Jezus chce się spotkać. Tam chce zaczynać. Bo orędzia zmartwychwstania nie można ograniczyć do miejsc sakralnych. Jezus po zmartwychwstaniu nie mieści się w Kościele. Jest Mu duszno. On musi wyjść. On musi wyjść i być zaniesionym do wszystkich. Także do tych, którzy nie wiedzą nic o Nim. Do uchodźców. Do tych, którzy żyją jakby Boga w ogóle nie było. Trzeba Go zanieść do miejsc naszej pracy. Do szkoły. Do parlamentu. Na plebanie. Jeśli my Go nie zaniesiemy, to kto? To my mamy zanieść Zmartwychwstałego do naszej Galilei codzienności. Bo każdy potrzebuje być podniesiony. Każdy potrzebuje usłyszeć to orędzie przez mój sposób życia, przez logikę mojego życia, przez moje wybory. Nie przez słowa. - tłumaczył duchowny.

Po homilii miało miejsce wprowadzenie katechumenów do wspólnoty Kościoła, a następnie wszyscy obecni w świątyni wierni odnowili swoje przyrzeczenia złożone podczas Chrztu Świętego.

Wigilię Paschalną zakończyła uroczysta procesja rezurekcyjna wokół katedry. Wraz Wigilią Paschalną rozpoczyna się radosny Okres Wielkanocny – czas celebrowania obecności Chrystusa Zmartwychwstałego.

 

Udostępnij
Galeria zdjęć