Ingres kardynała KrajewskiegoIngres kardynała Krajewskiego
Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 78
Bp Kleszcz podczas liturgii stacyjnej: Pan Bóg napisał scenariusz, a Maryja go podpisała i zgodziła się na wszystko!
Udostępnij

- Pan Bóg napisał scenariusz, a Maryja go podpisała i zgodziła się na wszystko. Oczywiście Ona nie wiedziała, jak to się stanie, ale w momencie, kiedy otrzymała zapewnienie, że Duch Święty, jak pieczęć, On przypieczętuje to wszystko, On będzie nad tym czuwał, to Maryja po prostu zgodziła się. - mówił bp Kleszcz.

W środowy wieczór 25 marca br. w uroczystość Zwiastowania Pańskiego biskup Piotr Kleszcz  przewodniczył liturgii stacyjnej w Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus, gdzie posługę swoja pełnią oo. Jezuici.

Nawiązując do biblijnej sceny zwiastowania biskup Piotr powiedział - Pan Bóg szanuje wolność każdego człowieka. Również uszanował wolność Maryi. Przyszedł z konkretną propozycją do Niej. Ona mogła powiedzieć Panu Bogu nie. Ale wielkość Maryi polega na tym, że ona odpowiedziała pozytywnie na propozycję Pana Boga. Maryja jest dla nas takim wzorem, jak się odpowiada wtedy, kiedy Pan Bóg nas o coś prosi. Do czego nas zachęca. - tłumaczył franciszkański biskup.

- W naszym życiu również, kiedy Pan Bóg nam coś proponuje, to On również słowa dotrzymuje.) Kiedy Panu Bogu odpowiadamy tak, to staramy się konsekwentnie, aż do końca trwać w tym słowie, które Pan Bóg nam przedstawia. Kiedy Pan Bóg daje jakieś powołanie, to również daje łaski do tego, żeby sobie z tym powołaniem poradzić. Kochani, myślę, że każdy z nas mógłby dzisiaj się zastanowić, czy my mieliśmy już takie swoje zwiastowanie? Czy Pan Bóg przyszedł do ciebie? Czy On powiedział ci takie słowo, że wiedziałeś, nie miałeś żadnych wątpliwości, że to jest słowo Pana? Że to mówi do mnie Pan? Jeśli miałeś takie przekonanie wewnętrzne, to później musiała za tym pójść twoja decyzja - czy zgadzasz się z tym słowem, czy zaczniesz pytać?  Czy to może Pan Bóg mówi, a może to moje widzimisię, a może to zły duch, a może to ktoś inny, a może to moja pycha? -pytał hierarcha.

- Maryja dzisiaj tak, jakby się podpisała u dołu czystej kartki, po prostu w ciemno poszła i pozwoliła Panu Bogu, żeby cokolwiek On wymyślił, żeby napisał. Pan Bóg napisał scenariusz, a Maryja go podpisała i zgodziła się na wszystko. Oczywiście Ona nie wiedziała, jak to się stanie, ale w momencie, kiedy otrzymała zapewnienie, że Duch Święty, jak pieczęć, On przypieczętuje to wszystko, On będzie nad tym czuwał, to Maryja po prostu zgodziła się.

Ojciec biskup zauważył, że - człowiek, który idzie za Panem Bogiem powinien, tak jak Maryja, mówić Panu Bogu tak, ale również powinien mówić nie wobec grzechu. Kiedy przychodzi propozycja wobec grzechu, wobec nieuczciwości, wobec niewierności, to człowiek powołany przez Pana Boga musi umieć mówić nie, nie zgadzam się, nie ma mojej zgody na to. Więc nie może być człowiekiem, który każdemu mówi tak, rozpoznaje duchy, tak jak Maryja. - podkreślił kaznodzieja.

Udostępnij
Galeria zdjęć