Ingres kardynała KrajewskiegoIngres kardynała Krajewskiego
Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 162
Bp Kleszcz podczas liturgii stacyjnej: Pan Bóg jest tym, który zawsze staje po stronie tych, którzy są grzesznikami!
Udostępnij

Dziś wieczorem na wzgórzu bałuckim, w łódzkim kościele Mariackim pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przy Placu Kościelnym, celebrowana była liturgia stacyjna, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Piotr Kleszcz OFM Conv.

Komentując fragment Ewangelii o kobiecie pochwyconej na cudzołóstwie hierarcha zauważył, że –  Pan Bóg jest tym, który zawsze staje po stronie tych, którzy są grzesznikami. To znaczy Pan Bóg nas również przestrzega, żebyśmy byli bardzo uważni, żebyśmy przypadkiem z potępieniem grzechu nie potępiali grzesznika, bo grzesznik często jest ofiarą grzechu, jest naszym bratem, naszą siostrą. Któż z nas nie jest grzesznikiem? Każdy z nas potrzebuje Bożego miłosierdzia. - podkreślił kaznodzieja.

- Kobieta odeszła, ale Pan Jezus wziął jej grzech na siebie i później, kiedy na krzyżu umierał, to umierał między innymi też za nią i za nas, za ciebie i za mnie. Pismo Święte mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć. Chrześcijanin to jest taki grzesznik, który od grzechu nie umiera, dlatego że umarł za nas wszystkich Pan Jezus. Umarł za grzechy wszystkich tych, którzy żyli przed Panem Jezusem w dawnych czasach, za czasów Pana Jezusa i tych, którzy przyjdą, do których my również należymy, ci, którzy również często wybierając w sposób świadomy i dobrowolny grzech, odchodzą od Pana Boga. Bo żeby coś było grzechem, muszą być te dwa elementy. Świadome i dobrowolne, złamanie przykazań bożych lub kościelnych. Świadome, czyli ja wiem, że coś jest grzechem i dobrowolne, ja chcę to zrobić. Nikt nic mi nie przymusza. Jeśli brakuje jednego z tych elementów, jeśli ktoś nie wiedział, że coś jest grzechem albo nie chciał, to można powiedzieć, że nie ma grzechu. Albo też w momencie, kiedy były jakieś przebłyski, powiedzmy, świadomości, albo była jakaś minimalna możliwość, że ktoś mógł zapobiec temu, to być może jakiś grzech lekki. - tłumaczył hierarcha.

Kończąc homilię biskup franciszkański powiedział - przychodźmy do Pana Jezusa tacy, jacy jesteśmy, z naszymi wszystkimi wadami, zaletami, a On nas nie odrzuci. Tak jak nie odrzucił tej kobiety cudzołożnej. - zakończył.

Liturgię stacyjną zakończyła koronka do Bożego Miłosierdzia, za odmówienie której można uzyskać odpust zupełny w czasie pielgrzymki do wielkopostnych kościołów stacyjnych Łodzi.

Udostępnij
Galeria zdjęć