W pierwszy piątek po Środzie Popielcowej wierni Archidiecezji Łódzkiej zgromadzili się na wspólnej modlitwie w parafii Najświętszego Serca Jezusowego na Retkini. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił Ojciec Biskup Piotr Kleszcz. Liturgia była sprawowana w ramach wielkopostnych Kościołów Stacyjnych i miała szczególny charakter – stała się także przestrzenią modlitwy za osoby skrzywdzone w Kościele.

W homilii Bp Piotr Kleszcz nawiązał do ewangelicznego pytania o sens postu. Przypomniał historię Izraela, w której post pierwotnie był związany z dniem przebłagania, a z czasem przybrał formy wypaczone – stawał się próbą wywierania presji na Bogu czy nawet religijną autopromocją.
– „Post w znaczeniu chrześcijańskim jest momentem, w którym powinniśmy wzrastać w wierze” – podkreślał kaznodzieja.
Biskup przypomniał trzy klasyczne wielkopostne narzędzia: modlitwę, jałmużnę i post. Jak wyjaśnił, modlitwa jest dla Boga, jałmużna dla drugiego człowieka, natomiast post – dla nas samych. To droga wewnętrznej wolności, uczenia się panowania nad sobą i właściwego uporządkowania serca.
– „Post jest dla człowieka, dla ciebie” – mówił, wskazując, że nie chodzi o zewnętrzne praktyki czy „kurację odchudzającą”, lecz o przemianę ducha.
Odwołując się do czterdziestodniowego postu Jezusa na pustyni, bp Kleszcz zaznaczył, że chrześcijański post oznacza „zero dialogu ze złym duchem, dialog z Panem Bogiem” – wsłuchiwanie się w Słowo Boże i odrzucenie pokusy budowania świata wokół własnego „ja”.
Znaczną część homilii Biskup poświęcił modlitwie za osoby skrzywdzone w Kościele. Przypomniał, że w pierwszy piątek po Środzie Popielcowej w całej Polsce wierni gromadzą się, by modlić się w tej intencji. To dzień pokuty, refleksji i odpowiedzialności.

Kaznodzieja mówił o konieczności uznania prawdy: krzywdy miały miejsce i nie można ich negować ani „zamiatać pod dywan”. Podkreślał, że zadaniem Kościoła jest tworzyć bezpieczną przestrzeń dla każdego – dziecka, młodego, osoby starszej czy z niepełnosprawnością.
– „Najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić, to stanąć w prawdzie, powiedzieć, jak było i co zrobić, żeby do takich sytuacji już nigdy więcej nie doszło” – zaznaczył duchowny.

Bp Kleszcz mówił również o odwadze osób, które decydują się opowiedzieć o swoich zranieniach, oraz o potrzebie wsparcia duchowego, psychologicznego i instytucjonalnego. Wyraził wdzięczność za konkretne działania podejmowane w Kościele oraz nadzieję, że postawa odpowiedzialności i przejrzystości stanie się przykładem także dla innych środowisk.
– „Jestem dumny z mojego Kościoła, że potrafi stanąć w prawdzie” – wyznał Ojciec Biskup.
Eucharystia w parafii Najświętszego Serca Jezusowego na Retkini była jednym z przystanków wielkopostnego pielgrzymowania po stacyjnych świątyniach Archidiecezji Łódzkiej. Liturgia zakończyła się modlitwą za skrzywdzonych w Kościele.

Po Mszy Świętej wierni uczestniczyli w Drodze Krzyżowej odprawionej w tej samej intencji. W pierwszy piątek po Środzie Popielcowej nabożeństwo to jest sprawowane w całej Polsce właśnie jako wołanie o uzdrowienie ran, sprawiedliwość i nawrócenie serc.
Wielkopostne spotkanie na Retkini stało się mocnym znakiem, że prawdziwy post prowadzi do przemiany – osobistej i wspólnotowej – oraz do odwagi stawania w prawdzie przed Bogiem i drugim człowiekiem.

