Autor: Archidiecezja Łódzka
Wyświetleń: 2391
Wigilia Paschalna w Archikatedrze Łódzkiej 2020
Udostępnij

„Obecna sytuacja jest trochę taka jak sytuacja Izraelitów w Babilonie. Oddzieleni od Świątyni, od kultu, oddzieleni od Liturgii, oddzieleni od wielkich zgromadzeń. Jakie nam zostało doświadczenie Boga, które jest nam potrzebne w tej niewoli, które może dać nam siłę, radość, chlubę? To jest doświadczenie słowa. Doświadczenie Boga, który mówi”- mówił Ksiądz Arcybiskup Grzegorz Ryś w swojej homilii wygłoszonej w Wigilię Paschalną.

Liturgia Wigilii Paschalnej rozpoczęła się od Znaku Światła podczas którego Arcybiskup Łódzki pobłogosławił ogień – symbol objawiającego się Boga, a następnie od ognia została zapalona świeca wielkanocna, czyli Paschał, który jest symbolem Chrystusa Zmartwychwstałego. Następnie zostało uroczyście odśpiewane Orędzie Wielkanocne, w którym dziękujemy Chrystusowi za dar Zmartwychwstania. Wigilia Paschalna ma bardzo rozbudowaną Liturgię Słowa. Rozważane są słowa jak to Bóg w minionych czasach wybawił swój lud i jak zesłał swego Syn, aby stał się naszym Odkupicielem. Liturgii Wigilii Paschalnej celebrowanej dziś w łódzkiej katedrze p.w. św. Stanisława Kostki przewodniczył Pasterz Kościoła Łódzkiego - Ks. Abp Grzegorz Ryś.

„Przejmujące było zdanie tego Orędzia Wielkanocnego: ta zaś Świątynia niech zabrzmi potężnym śpiewem całego ludu. Fizycznie jest tu nas kilka osób, oczami wiary natomiast widzimy to wielkie zgromadzenie, które jest możliwe dzięki wszystkim mediom. Pragnę wszystkich serdecznie powitać i prosić abyście czuli się jak u siebie. Będzie czas, że spotkamy się w tej Katedrze niewirtualnie. Głęboko w to wierzymy”- mówił we wstępie Metropolita Łódzki.

W czasie tej wyjątkowej Eucharystii Ksiądz Arcybiskup trzykrotnie wygłosił swoje słowo komentując najpierw trzy czytania, następnie koleje cztery, a na ostatek Ewangelię o Zmartwychwstaniu Chrystus wg relacji św. Łukasza.

W pierwszej części swojej homilii Ksiądz Arcybiskup Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że wszystkie dzisiejsze czytania jest ułożone wg. pewnej logiki. „Pierwsze trzy są wzięte z Tory, następne cztery z Proroków. Te pierwsze pokazują Boga, który działa. Następne cztery pokazują Boga, który mówi. Bóg się nam objawia przez czyny i przez słowo. Reguła jest taka, że Bóg najpierw działa, a później mówi. Zupełnie inaczej niż człowiek. Człowiek najpierw mówi, mówi, mówi, a czasem coś zrobi. Najważniejsze jest uchwycić, że to spotkanie z Bogiem jest niesłychanie dynamiczne. To nie jest tak, że wiara to jest przyjęcie rozumowe kilku abstrakcyjnych prawd jakie Bóg dałby nam do wierzenia. Owszem, przez jakiś czas w ten sposób wykładano w Kościele tajemnicę wiary, mówiąc, że objawienie to jest zbiór prawd, które kościół podaje wierzącym do akceptacji.”

Dalej Abp Ryś podkreślił, że „Bóg nie daje zbioru prawd. Bóg wchodzi w spotkanie z człowiekiem. W tym spotkaniu najpierw daje mu się poznać przez działanie, a później swoim słowem objaśnia to co zrobił. Nie daje nigdy słów na wyrost. Owszem daje słowa, które uruchamiają cała historię. Takim słowem jest słowo obietnicy. W drugim czytaniu słyszymy obietnicę daną Abrahamowi.”

„Warto sobie uświadomić, że objawienie Pana ma taką formę, że najpierw przychodzi w czynie i w słowie, to odpowiedź ze strony człowieka musi być adekwatna. Nie wystarczy nasza odpowiedź, która jest rozumową akceptacją kilku prawd abstrakcyjnych. Czy widać twoją wiarę z twoich czynów? Odpowiedziałeś działaniem na Boże działanie? Pozwoliłeś w ogóle Bogu w sobie działać?”- pytał Metprolita Łódzki.

„Izraelowi który znalazł się daleko od domu, Bóg daje słowo, które ma ich pokrzepić”- mówił w drugiej części swojej homilii Metropolita Łódzki. „Izraelici nie mają innego doświadczenia Boga. Świątynia w Jerozolimie została zburzona, nie mają dostępu do świątyni, nie mają dostępu do kultu, nie mogą Bogu składać ofiar. Wszystko co mają to jest ta Księga. To jest takie słowo, które się szczególnie czyta w tym naszym czasie w pustej Katedrze. Trudno jest nie myśleć o was wszystkich, którzy jesteście w domach, bo tak wam każe miłość do bliźniego. Sytuacja jest trochę taka jak w tym Babilonie. Oddzieleni od Świątyni, od kultu, oddzieleni od Liturgii, oddzieleni od wielkich zgromadzeń. Jakie nam zostało doświadczenie Boga, które jest nam potrzebne w tej niewoli, które może dać nam siłę, radość, chlubę? To jest doświadczenie słowa. Doświadczenie Boga, który mówi.”

W ostatniej części swojej homilii Abp Ryś odniósł się do Ewangelii wg. św. Mateusza, która opisuje Zmartwychwstanie Jezusa. „Przedziwne jest to wydarzenie w którym Jezus posyła kobiety do swoich uczniów, jakby nie mógł sam do nich przyjść. Jaki to ma sens? Ma to głęboki sens, dlatego, że misją apostołów będzie głosić. Ich misją będzie przekazywanie wiary i aby mogli to czynić sami muszą wiarę przyjąć. Zasada którą żyje Kościół jest taka: przyjąłem, przekazuję. Nie możesz być nauczycielem jeśli wcześniej nie byłeś uczniem”- mówił Ksiądz Arcybiskup.

„Jeśli chcesz komuś przekazywać wiarę, musisz ją najpierw przyjąć. Nikt się nie staje wierzącym sam. Wszyscy otrzymujemy wiarę od Kościoła. Nawet jeśli Bóg cię wybrał apostołem, to twoja misją będzie uiszczanie długu”- mówił Abp Ryś. Dalej łódzki Pasterz mówił, że kapłani przekazują wiarę, którą otrzymali od Kościoła. „Apostołowie jeśli mają pójść z tej Galilei na cały świat, to najpierw muszą usłyszeć nowinę, że Jezus Zmartwychwstał. Im wiara musi być przekazana, żeby byli potem uzdolnieni, aby samemu wiarę przekazywać.”

„Prawdą jest, że dostajemy wiarę od Kościoła, który jest grzeszny, słaby, który jest chory i który wymaga zbawienia. Po to jesteśmy tej nocy razem, aby poddać się Jezusowi, który chce nas wyzwalać z grzechu, ze zgorszenia, z niewoli. Potrzebujemy tego. Nikt z nas sam się nie zbawia. On nas zbawia. To jest cała prawda. Posłał Jezus dwie słabe kobiety do tych jedenastu, którym może wydawało się, że są lepsi, a byli gorsi. One dwie były przy grobie i żadnego apostoła”- dodał Ksiądz Arcybiskup.

Po ostatniej części homilii miało miejsce wprowadzenie katechumena (który reprezentował wszystkich katechumenów) do wspólnoty Kościoła. Do sakramentu inicjacji chrześcijańskiej tj. sakrament Chrztu, Bierzmowania i Eucharystii, mogła z racji obecnej sytuacji, przystąpić jedna osoba. Pozostałe osoby, jeśli sytuacja na to pozwoli, przystąpią do Chrztu w uroczystość Zesłania Ducha Św.

Kolejnym elementem Wigilii Paschalnej było odnowienie przyrzeczeń Chrzcielnych. „To jest najważniejsza rozmowa w roku. Najważniejsza rozmowa jaką w ciągu roku prowadzi z nami Kościół. W noc Paschalną odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Cały Wielki Post zmierzał do tego momentu”- zaznaczył Metropolita Łódzki.

Wigilię Paschalną zakończyła procesja rezurekcyjna wewnątrz Archikatedry. Wraz Wigilią Paschalną rozpoczyna się radosny Okres Wielkanocny – czas celebrowania obecności Chrystusa Zmartwychwstałego.

Udostępnij
Galeria zdjęć