Autor: ks. Kazimierz Sobański
Wyświetleń: 84
Świadectwo miłości i wiary. Wyjątkowe Triduum Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Sulejowie
Udostępnij

Od 13 sierpnia serce naszej parafii i całego regionu biło w jednym, niezwykłym rytmie. Przez trzy dni przeżywaliśmy wyjątkowe Triduum Maryjne, które zakończyło się 15 sierpnia o poranku, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Był to czas naznaczony głęboką modlitwą, wzruszeniem i nieprzebranymi tłumami wiernych, którzy przynieśli przed oblicze Matki swoje radości, troski i bezgraniczną miłość. Wszystkim tym wydarzeniom przewodniczył ksiądz Kazimierz Sobański, który z pasją i oddaniem prowadził nas przez kolejne etapy tej niezwykłej drogi, głosząc kazania i przewodnicząc nabożeństwom.

Centralnym i niezwykle poruszającym punktem tego modlitewnego maratonu było Misterium Zaśnięcia Matki Bożej, które rozegrało się na Placu Straży w Sulejowie. Przestrzeń miejska zamieniła się w żywą arenę biblijnych i tradycyjnych wydarzeń, wprowadzając zgromadzonych w głąb tajemnicy przejścia Maryi z ziemi do nieba. Ponadczasowe teksty, przejmująca oprawa i przede wszystkim modlitewne skupienie uczestników stworzyły atmosferę, w której sacrum dotykało samej głębi ludzkich serc.

Prawdziwym misteryjnym wstrząsem dla duszy okazał się występ pani Anetty Bartłomiejczyk, która wcieliła się w postać Najświętszej Maryi Panny. Gdy z jej ust popłynęła przepiękna, przejmująca pieśń pożegnania z ziemskim padołem, plac spowiła głęboka cisza. W tym kunsztownym, pełnym matczynej tęsknoty śpiewie kryła się poruszająca prawda o Maryi, która pragnęła jak najszybszego spotkania ze swoim Synem. Dla Niej niepotrzebne były ziemskie turkusy czy diamenty – Ona całym swoim sercem potrzebowała jednego - spotkania z Tym, który stał się Chlebem i który czekał na Nią w wieczności. Głębia emocjonalna tego wykonania sprawiła, że w oczach zgromadzonych pojawiły się autentyczne łzy wzruszenia.

U boku Maryi trwała wiernie, rozdzierana bólem rozstania, Maria Magdalena, w którą z ogromnym pietyzmem wcieliła się pani Aldona Stobiecka. Dopełnieniem tej biblijnej ikony były postaci Dwunastu Apostołów – mężczyzn z parafii oraz spoza jej granic, a także rzesza służek wywodzących się ze środowiska sulejowskiego, dbających o najmniejszy szczegół i powagę tej mistycznej sceny.

Z Placu Straży wyruszyła uroczysta procesja. Tłum parafian, mieszkańców okolicznych miejscowości, rzesza przybyłych gości i pielgrzymów szli ramię w ramię, niosąc figurę Matki Bożej Zaśniętej. Blask świec, piękno czerwonych róż, śpiew tradycyjnych pieśni i morze modlących się ludzi stworzyły widok, który na zawsze zapisze się w historii miasta. Wpatrzeni w Maryję, z miłością i wielkim zaangażowaniem dawaliśmy publiczne świadectwo naszej tożsamości.

Ogromną rolę odegrało tu Słowo Boże. Podczas odprawianych Mszy świętych ksiądz Kazimierz Sobański wygłaszał płomienne konferencje maryjne. Szczególne znaczenie miało kazanie z wieczora 14 sierpnia – w Wigilię Wniebowzięcia. Kapłan w genialny sposób wyjaśnił w nim różnicę między świętem Zaśnięcia Matki Bożej a Wniebowzięcia. Przypomniał, że święto Zaśnięcia celebrowane było już od IV wieku w Jerozolimie oraz w Kościele Wschodnim, by z biegiem stuleci w Kościele Zachodnim rozwinąć się w uroczystość Wniebowzięcia, ukoronowaną w 1950 roku uroczystym ogłoszeniem dogmatu przez papieża Piusa XII. Głębokie, teologiczne, a zarazem duszpasterskie kazania maryjne księdza Sobańskiego mocno pobudzały naszą wiarę. Jego Słowo budziło w nas na nowo synowską miłość do Matki Bożej i rozpalały pragnienie żywej obecności Chrystusa w Eucharystii.

To żywe pragnienie miało swoje apogeum podczas nocnej adoracji. To, co wydarzyło się nocą, przerosło jednak najśmielsze oczekiwania i stało się najpiękniejszym dowodem żywej wiary.

Kaplica Ligęzków nad brzegiem Pilicy napełniła się mistyczną ciszą, gdy został wystawiony Najświętszy Sakrament. W tę wyjątkową przestrzeń obecności żywego Boga, w którą mogliśmy się bez końca wpatrywać, zaangażowało się mnóstwo ludzi – od najmłodszych do najstarszych. Gdy całe miasto spało w ciszy, kaplica Ligęzków była pełna ludzi, pielgrzymów i wiernych, którzy trwali na modlitewnym czuwaniu. Ludzie przybywali falami, by choć na chwilę uklęknąć, zatopić się w osobistej rozmowie z Panem i spocząć u stóp Jego Matki.

Obecność Chrystusa w Białej Hostii dodawała odwagi i sił by czuwać. Ta nocna obecność, okupiona nierzadko zmęczeniem, miała w sobie potężną siłę. Pokazała, że współczesny człowiek głęboko tęskni za sacrum, za żywym Bogiem ukrytym w Chlebie i matczynym przytuleniem Maryi. Blask płonących lamp zewnętrznych był zaledwie cieniem światła, które tej nocy rozświetlało ludzkie dusze, budząc nasze serca i modlitwy w ciszy sulejowskiej nocy.

Zwieńczenie tego świętego czasu nastąpiło 15 sierpnia o poranku. O godzinie 7:30 wierni zgromadzili się, by przeżyć ostatni akt misterium – przybycie świętego Tomasza Apostoła do pustego grobu Maryi. Moment symbolicznego otwarcia grobu, z którego uniosła się najwspanialsza woń świeżych ziół i kwiatów, otworzył drogę dla radosnej, dziękczynnej procesji z figurą Matki Bożej Wniebowziętej, która wkroczyła do świątyni na uroczystą Mszę Świętą

Zakończone o poranku Triduum było wydarzeniem bezprecedensowym dla parafii. Stało się odnowieniem duchowych fundamentów dla miasta i okolic, momentem jednoczącym całą społeczność, a dla przybyłych gości niezwykłym świadectwem tego, jak żywa i gorąca potrafi być wiara w naszej wspólnocie.

Obecna na uroczystościach pani Aldona Stobiecka podsumowała to wydarzenie poruszającymi słowami, które cytowały również regionalne media, w tym portal ePiotrków:

„Ta niezwykła, podniosła atmosfera i ogromne zaangażowanie lokalnej społeczności są bezpośrednim owocem potężnego, żywego od pokoleń kultu maryjnego, który w Sulejowie kształtuje serca od wieków.”

To wielkie dzieło wiary i sztuki sakralnej nie powstałoby, gdyby nie rzesza oddanych serc, którym należą się najgłębsze podziękowania:

  • Dla Księdza Kazimierza Sobańskiego: Naszego duchowego przewodnika i głównego organizatora, za jego niestrudzone serce, trud logistyczny oraz za przygotowanie i przeprowadzenie nas przez to duchowe dzieło, które dokonało odnowy naszych sumień.
  • Dla Pana Kacpra Almana: organisty w Parafii Świętego Floriana w Sulejowie. Podjął się on tytanicznej pracy i we współpracy z ks. Kazimierzem stworzył scenariusz tego pięknego dzieła. Pan Kacper z ogromnym zaangażowaniem przeprowadził całe misterium, osobiście czuwając nad wszelkimi próbami z aktorami i wkładając całe serce w to, by jego kunsztowna muzyka przez trzy dni unosiła nasze dusze ku niebiosom.
  • Dla Wszystkich Aktorów, szczególne podziękowania kierujemy do pani Anetty Bartłomiejczyk za wstrząsającą rolę Maryi. Słowa głębokiej wdzięczności należą się dwunastu mężczyznom z parafii oraz spoza jej granic, którzy z wielką godnością i powagą wcielili się w role Apostołów, a także kobietom, które jako służki z oddaniem i pietyzmem współtworzyły te historyczne chwile. To wydarzenie w piękny sposób przekroczyło granice parafialne, jednocząc ludzi z różnych środowisk.
  • Dla Czuwających w Ciszy Nocy: Wszystkich tych, którzy z miłości do Jezusa Eucharystycznego ofiarowali swój sen, podejmując trud nocnej adoracji w kaplicy Ligęzków i rozpalając na nowo lampy naszych modlitw.

Triduum Maryjne w Sulejowie dobiegło końca, ale ogień, który rozpaliło w sercach mieszkańców Sulejowa będzie płonął jeszcze przez długie miesiące, wydając błogosławione owoce w codziennym życiu.

Udostępnij