Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 495
Bóg dał zwycięstwo, a mieszkańcy miasta dotrzymali słowa! - Łódź uczciła 106. rocznicę Cudu nad Wisłą!
Udostępnij

- Czy dziękuję Bogu, że jestem Polakiem? Czy dziękuję Mu za moją ojczyznę? – pytał w homilii kard. Konrad Krajewski. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w 106. rocznicę Bitwy Warszawskiej oraz Święto Wojska Polskiego, łodzianie modlili się za Ojczyznę i tych, którzy oddali za nią życie. W łódzkiej katedrze wybrzmiała modlitwa wdzięczności za wolność, historię i zwycięstwo, które przed 106 laty zatrzymało bolszewicką ofensywę.

Dziękuję Bogu za moją ojczyznę

Uroczystej Eucharystii w łódzkiej katedrze św. Stanisława Kostki przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. W liturgii uczestniczyli przedstawiciele bratnich Kościołów Chrześcijańskich władz wojewódzkich, miejskich i samorządowych, służb mundurowych, poczty sztandarowe oraz licznie zgromadzeni wierni.

15 sierpnia jest w polskiej historii dniem szczególnym. Łączy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Święto Wojska Polskiego oraz pamięć o zwycięstwie nad bolszewicką armią w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. W tradycji narodowej wydarzenie to zapisało się jako „Cud nad Wisłą”, a zwycięstwo przypisywano również szczególnej opiece Matki Bożej nad polskim wojskiem.

W homilii kard. Krajewski zaprosił wiernych do spojrzenia na własne życie przez pryzmat Ewangelii o Maryi nawiedzającej Elżbietę. Zwrócił uwagę, że Magnificat jest przede wszystkim pieśnią człowieka, który dostrzega otrzymane dobro i potrafi za nie dziękować. – Jest świadoma, że wszystko, co ma, jest łaską. Niech Ewangelia czyta moje życie teraz. Czy ja dostrzegam działanie Boga w moim życiu? Czy dziękuję Mu za otrzymane dary? – pytał metropolita łódzki. Hierarcha wskazał, że człowiek łatwo może zapomnieć o tym, że jego życie i wszystkie zdolności są darem.– Talenty, stanowiska, kolejne awanse, gwiazdki. Wszystko mi się należy. Wypracowałem to. I wtedy zapominam, że jestem człowiekiem obdarowanym. A tylko rozwijam te talenty, które otrzymałem. – mówił.

Pytanie o Polskę

W uroczystość Wojska Polskiego pytania postawione przez kard. Krajewskiego nabrały szczególnego znaczenia. Nie ograniczały się bowiem do osobistej wdzięczności, ale dotyczyły również tego, co otrzymujemy jako wspólnota i naród. – Czy dziękuję Bogu za dar życia? Za zdolności? Czy dziękuję Bogu, że jestem Polakiem? Czy dziękuję Mu za moją ojczyznę? Polską. Za pracę, za dom. Za przyjaciół. Za męża, za żonę, za dzieci – mówił.

Kardynał przypomniał, że Maryja w Magnificat przechodzi od osobistego doświadczenia działania Boga do uwielbienia Go za historię całego narodu. – Ona jest córką swojego narodu. Ona zna historię swojego narodu. Ona wie, ile Bóg razy interweniował, by ten naród mógł przetrwać.– zauważył.

W tym kontekście metropolita łódzki przywołał doświadczenie polskiej historii i ludzi, którzy swoją ofiarą zapłacili za wolność kolejnych pokoleń. – Ja dziękuję Bogu za moją ojczyznę. Za tyle pięknych kart naszej historii. Za wolność, tak bardzo okupioną. Za tyle zwycięstw nad złem. – podkreślił kard. Krajewski. I dodał: – Za tych, którzy pod sztandarem z napisem «Bóg, honor, ojczyzna» oddawali życie, bym ja dziś mógł żyć w wolnym kraju. W pięknym kraju. W bogatym kraju.

Ślub łodzian i kościół jako pomnik zwycięstwa

Szczególne miejsce w homilii zajęła historia samej Łodzi. Kard. Krajewski przypomniał wydarzenia z 1920 roku, kiedy mieszkańcy miasta, w obliczu zagrożenia bolszewickiego, złożyli na ówczesnym Placu Wolności ślub, że jeśli Polska zwycięży, wzniosą Bogu świątynię jako wotum wdzięczności. – To właśnie wtedy, uroczyście na Placu Wolności mieszkańcy naszego miasta złożyli ślub. Jeśli zwyciężymy. Jeśli pokonamy tych, którzy nas najeżdżają (...), to wzniesiemy Bogu świątynię – przypomniał. Ślub został spełniony. Po zwycięstwie rozpoczęto budowę kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej, który do dziś jest jednym z ważnych znaków pamięci o wydarzeniach 1920 roku. – To kościół Matki Boskiej Zwycięskiej, który jest pomnikiem, który jest uwielbieniem, który jest hymnem Magnificat. Jak bardzo nasza ojczyzna została obdarowana – mówił metropolita łódzki.

Wspomnienie historii świątyni stało się dla niego okazją do wskazania, że pamięć o przeszłości nie może być jedynie wspominaniem dawnych wydarzeń. Powinna prowadzić do wdzięczności i odpowiedzialności za współczesność.

Bóg dał zwycięstwo, a mieszkańcy miasta dotrzymali słowa

Kard. Krajewski przypomniał również kontekst Bitwy Warszawskiej. Polska, która zaledwie dwa lata wcześniej odzyskała niepodległość, stanęła wobec potężnego zagrożenia ze strony Armii Czerwonej. – Bóg dał zwycięstwo, a mieszkańcy miasta dotrzymali słowa – powiedział, odnosząc się do łódzkiego ślubu i wzniesienia kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej.

Zwycięstwo z 15 sierpnia 1920 roku stało się jednym z najważniejszych momentów w historii odrodzonej Rzeczypospolitej. Kilka lat później rocznica bitwy została ustanowiona świętem państwowym i Dniem Żołnierza Polskiego. – Właśnie na upamiętnienie tego wielkiego wydarzenia z 15 sierpnia 1920 roku Marszałek Józef Piłsudski kilka lat później ogłosił rocznicę Cudu nad Wisłą Świętem Państwowym i Dniem Żołnierza Polskiego. To dziś – przypomniał kard. Krajewski.

W końcowej części homilii metropolita łódzki powrócił do motywu Magnificat. Zwrócił uwagę, że dziękczynienie nie jest jedynie wspominaniem tego, co było. Jest także zobowiązaniem do tego, by dobro i piękno rozwijać w sobie i przekazywać je innym. – Wszyscy jak tu jesteśmy zostaliśmy przecież przeznaczeni na to, byśmy szli i owoc przenosili. I to w obfitości. – mówił.

Dlatego, jak zaznaczył, warto zatrzymać się w codziennym zabieganiu i osobiście stanąć przed Bogiem. – Może warto przyjść do tej naszej pięknej katedry, do jakiegokolwiek innego kościoła w ciągu tygodnia, kiedy nie ma nikogo. Uklęknąć i przed Panem Bogiem wyznać Mu, za co Mu dziękuję – zachęcał kardynał.

Pamięć, która trwa

Po zakończeniu Eucharystii uroczystości przeniosły się na plac katedralny, gdzie odbyła się część państwowa obchodów. Zgodnie z tradycją miała miejsce zmiana warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza, apel pamięci oraz salwa honorowa.

W uroczystej defiladzie zaprezentowały się kompanie honorowe. Obchody zakończyło złożenie wieńców i kwiatów.

Tegoroczne obchody 15 sierpnia w Łodzi połączyły więc modlitwę, pamięć historyczną i wdzięczność. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wspominano tych, którzy przed 106 laty stanęli w obronie dopiero co odzyskanej niepodległości. Pamiętano również o wszystkich żołnierzach, którzy w kolejnych pokoleniach oddawali życie za wolność.

Udostępnij
Galeria zdjęć