- Gdyby ktokolwiek zapytał mnie, jak wygląda Kościół, to musiałbym powiedzieć: człowieku, wybierz się na Jasną Górę z Tomaszowa– mówił kard. Konrad Krajewski podczas powitania uczestników 210. Pieszej Pielgrzymki Tomaszowskiej. Po pięciu dniach drogi i pokonaniu około 120 kilometrów blisko tysiąc pątników wróciło do Tomaszowa Mazowieckiego. Na progu miasta czekali na nich mieszkańcy, a pielgrzymi przeszli wspólnie do kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, gdzie odbyło się dziękczynienie za czas pielgrzymowania.

Wróciliście do Matki Bożej
Tegoroczna pielgrzymka odbywała się pod hasłem „Matka wiernego ludu”. Tomaszowscy pątnicy uczestniczyli na Jasnej Górze w uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a następnie powrócili do swoich domów.

W kościele pw. NMP Królowej Polski kard. Konrad Krajewski dziękował pielgrzymom za ich świadectwo wiary i przypominał, że pielgrzymka jest obrazem Kościoła, który nieustannie jest w drodze. – Idą wszyscy, wszystkich zawodów, każdego wieku. Idą z radością, idą ze swoimi problemami w dobrym kierunku – mówił kardynał. – Szliście do Matki Bożej i wróciliście do Matki Bożej. To jest chyba najpiękniejsze, że Ona nas wszędzie prowadzi.
Metropolita łódzki zwrócił uwagę, że właśnie pielgrzymi są dziś szczególnym obrazem wspólnoty Kościoła. – Najpiękniejszym hymnem dzisiaj, Magnificat, jesteście Wy. I Wy, dlaczego? Bo jesteście obrazem Kościoła w drodze – podkreślił.
Pięć dni modlitwy, spowiedzi i wspólnej drogi
Podczas dziękczynienia kard. Krajewski wskazał także na duchowe owoce pielgrzymowania. Przypomniał o Eucharystii, sakramencie pokuty oraz intencjach, które pątnicy zanieśli przed obraz Matki Bożej Jasnogórskiej. – Za chwilę wystawienie Najświętszego Sakramentu. Będziemy chcieli podziękować Bogu za te pięć dni niesamowitych. Za te pięć dni bycia razem. Za spowiedzi, za Komunie święte przyjęte. Za nasze intencje zaniesione na Jasną Górę – mówił.

W tym roku na pielgrzymkę zapisało się 950 osób. Wśród pątników byli ludzie w różnym wieku – od najmłodszych dzieci, w tym około rocznych pielgrzymów, po osoby mające ponad 80 lat. Jak podkreślał ks. Włodzimierz Moraczewski, kierownik pielgrzymki od 12 lat, szczególnie cieszy obecność ludzi młodych i rodzin. – Jak co roku jest to czas rekolekcji, czas nie tylko łaski, ale również poznania drugiego człowieka – zauważył kapłan.
Z sąsiada staje się brat
Kierownik tomaszowskiej pielgrzymki zwrócił uwagę, że wspólna droga zmienia relacje między ludźmi. Pielgrzymka, która rozpoczyna się jako wspólne przemierzanie kolejnych kilometrów, kończy się doświadczeniem prawdziwej wspólnoty. – Wychodzimy z sąsiadem, a wracamy z bratem, siostrą. To piękny czas, kiedy wychodzimy osobno, a wracamy jako wspólnota, jako rodzina – mówił ks. Moraczewski.

Jak podkreślił, dla niego osobiście pielgrzymowanie jest przede wszystkim spotkaniem z drugim człowiekiem i jego historią. – Człowiekiem, który chce zanieść intencje do Matki Bożej. Zabieramy nie tylko te osobiste, ale również te, które spotykamy na drodze pielgrzymkowej. Zabieramy łzy, zabieramy również uśmiech, aby przedstawić to wszystko Matce Bożej – powiedział.
Pielgrzymka się kończy, ale droga trwa
Powrót do Tomaszowa nie oznacza jednak końca pielgrzymowania. Jak zauważył ks. Moraczewski, wspólnota zawiązana podczas drogi pozostaje i ma być świadectwem dla tych, którzy nie mogli wyruszyć na Jasną Górę. – Pielgrzymka się kończy, ale pielgrzymowanie do nieba się nie kończy. Tworzymy rodzinę, tworzymy wspólnotę, która się nie kończy, ale wręcz przeciwnie – będzie trwała dalej – podkreślił.

Wspólnotę tę można było zobaczyć także podczas powrotu pątników. Mieszkańcy Tomaszowa wychodzili przed swoje domy, machali do pielgrzymów i witali ich po pięciu dniach drogi. – Zawsze się uroni łezka, która jest wyrazem tego, że tęsknią za czymś pięknym, co dzisiaj ukazujemy – mówił kierownik pielgrzymki.

Polska jest wtedy piękna, kiedy każdy z nas jest piękny
Tegoroczny powrót pielgrzymów przypadł na Święto Wojska Polskiego i rocznicę Cudu nad Wisłą. Kard. Krajewski zachęcił, by spojrzeć na miłość do Ojczyzny przez pryzmat osobistego życia i świadectwa każdego człowieka. – Polska jest wtedy piękna, kiedy każdy z nas jest piękny. Jeśli by Polska to Wy, to by była najpiękniejszym krajem na świecie – powiedział.

Po pięciu dniach, 120 kilometrach drogi, modlitwie, Eucharystii, spowiedzi, rozmowach i wspólnym trudzie 210. Piesza Pielgrzymka Tomaszowska dotarła do celu. Pątnicy wrócili do swoich domów, ale – jak przypomniano podczas dziękczynienia – droga wiary trwa dalej.
Do zobaczenia na pielgrzymim szlaku już za rok!

