Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 274
Pielgrzymka jest szkołą miłości! -  290 pątników z Kurowic ruszyło na Jasną Górę
Udostępnij

290 pątników wyruszyło dziś z Kurowic na Jasną Górę w ramach 101. Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej. Ich drogę rozpoczęła Eucharystia, której przewodniczył bp Piotr Kleszcz. – Idziemy przede wszystkim po to, żeby uczyć się kochać – mówił w homilii biskup.

Pielgrzymowanie VII grupy 101. Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej rozpoczęło się poranną Mszą św. w kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Kurowicach. Eucharystii przewodniczył bp Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej.

Na pielgrzymi szlak wyruszyło 290 osób. Większość z nich stanowią mieszkańcy parafii w Kurowicach. Pątnicy chcą dotrzeć 24 sierpnia przed tron Matki Bożej Jasnogórskiej. – Wyruszamy w grupie 290 pątników po to, aby 24 sierpnia dotrzeć do tronu Matki Bożej Jasnogórskiej, aby przedstawić Jej nasze intencje, nasze sprawy, również sprawy naszej parafii i rodzin – powiedział ks. Tomasz Król, przewodnik grupy kurowickiej.

Jak zaznaczył kapłan, tegoroczne pielgrzymowanie jest już 22. pielgrzymką kurowicką. Pielgrzymi wyruszają jako VII grupa 101. Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej.

Idziemy, żeby uczyć się kochać

W homilii bp Kleszcz zwrócił uwagę, że pielgrzymka jest czymś znacznie więcej niż pokonaniem kolejnych kilometrów. Nawiązując do Ewangelii o przykazaniu miłości, podkreślił, że jej zasadniczym celem jest uczenie się miłości Boga i człowieka. – Na pielgrzymkę idziemy nie dlatego, żeby zgubić kalorie, żeby zgubić jakieś kilogramy. Nie dlatego, żeby poszukać żony i męża, chociaż zdarzało się, że i to miało miejsce. Ale przede wszystkim idziemy dlatego, żeby uczyć się kochać, uczyć się miłości. To jest właściwie główny cel – mówił.

Biskup przypomniał, że chrześcijańska miłość ma trzy wymiary: miłość Boga ponad wszystko, miłość bliźniego jak siebie samego oraz właściwą miłość do samego siebie. Zaznaczył, że miłość nie może ograniczać się do uczuć, ale powinna wyrażać się w szacunku, trosce o dobro drugiego człowieka i gotowości do ofiarowania własnego czasu i sił.

Hierarcha przestrzegł również przed wypaczeniem miłości, wskazując na egoizm i narcyzm, w których drugi człowiek staje się jedynie narzędziem do budowania własnego obrazu czy wygody.– Pan Bóg chce nas uczyć takiej prawdziwej miłości – podkreślił.

Biskup wskazał także na słowa Jezusa: „Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem”. Jak zauważył, Chrystus nie pozostawia człowieka jedynie z miarą „kochaj bliźniego jak siebie samego”, ale wskazuje na własną miłość jako najwyższy wzór. – Ta miłość Pana Jezusa jest miłością bez granic – powiedział bp Kleszcz.

Kościół potrzebuje ducha

W dalszej części homilii biskup nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Ezechiela i wizji doliny wyschłych kości. Zauważył, że obraz narodu pozbawionego nadziei może być również odczytywany w kontekście życia Kościoła. – W Kościele potrzebna jest i hierarchia, i charyzmat – zaznaczył. Wyjaśnił, że sam charyzmat pozbawiony odniesienia do kościelnej wspólnoty prowadziłby do anarchii, natomiast sama struktura bez otwarcia na Ducha Świętego mogłaby stać się skostniałą strukturą bezduszną.

Jako przykład harmonijnego połączenia posłuszeństwa Kościołowi i otwarcia na działanie Ducha Świętego wskazał św. Franciszka z Asyżu.

Przed rozpoczęciem drogi bp Kleszcz zachęcił pielgrzymów, by potraktowali wędrówkę jako rekolekcje w drodze – czas zatrzymania, refleksji i duchowego przygotowania. – Uczmy się tej miłości podczas pielgrzymki, kiedy trzeba będzie czasem kogoś przepuścić, zrezygnować z własnej wygody, zadbać o potrzeby innych. To jest właśnie uczenie się praktycznej miłości – mówił.

Nawiązując do słów św. Maksymiliana Kolbego, że tylko miłość jest twórcza biskup życzył pątnikom, aby wrócili z pielgrzymki nie tylko z fizycznymi śladami pokonanej drogi, ale przede wszystkim umocnieni wiarą i miłością. – Życzę wam, żebyście po tej pielgrzymce, po tych rekolekcjach w drodze rzeczywiście wyszli ubogaceni. Nie tylko wzbogaceni o odciski na swoich stopach, ale żebyście wrócili ubogaceni, umocnieni tą miłością Pana Boga ponad wszystko, bliźniego i również takim właściwym spojrzeniem na siebie – powiedział.

Szczególnym momentem rozpoczęcia pielgrzymowania było także muzyczne zaangażowanie bp. Kleszcza, który podczas drogi przygrywał pątnikom na gitarze.

Pierwszy dzień pielgrzymowania kurowicka grupa zakończy wraz z pozostałymi uczestnikami Łódzkiej Pieszej Pielgrzymki nabożeństwem pokutnym w Dłutowie. Do Częstochowy pątnicy mają dotrzeć 24 sierpnia, aby przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej złożyć swoje osobiste, rodzinne i parafialne intencje.

Udostępnij
Galeria zdjęć