Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 422
Pożegnanie rektora, wykładowcy i łódzkiego proboszcza śp. ks. prał. Eugeniusza Szewca  
Udostępnij

W parafii pw. Św. Alberta Chmielowskiego w Łodzi rodzina, przyjaciele, wychowankowie, duchowni oraz wierni pożegnali księdza prałata Eugeniusza Szewca - rektora i wieloletniego wykładowcę Pisma Świętego w Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi oraz proboszcza parafii pw. Św. Anny w Łodzi.

Mszy świętej żałobnej za Zmarłego przewodniczył kard. Konrad Krajewski, a wraz z metropolitą łódzkim liturgię celebrowali duchowni diecezjalni i zakonni, a homilię wygłosił ks. kan. Przemysław Góra – proboszcz parafii pw. św. Alberta Chmielowskiego w Łodzi i seminaryjny student zmarłego wykładowcy.

We wstępie do liturgii żałobnej kard. Krajewski powiedział między innymi – śmierć mówi, że Bóg jest najważniejszy. To, co do tej pory było istotne i niezbędne, już jest niepotrzebne. Teraz tylko Bóg i nasz ksiądz prałat Eugeniusz w wielkiej tajemnicy śmierci i zmartwychwstania. Niedawno odwiedziłem księdza prałata. Na początku żartował, że kiedyś mieliśmy razem ciemne włosy, a potem natychmiast poprosił o spowiedź, bo do Boga idzie się z Bogiem. On już wszystko wie. My jeszcze potrzebujemy Eucharystii, potrzebujemy spowiedzi, potrzebujemy rekolekcji, potrzebujemy modlitwy, potrzebujemy miłosierdzia Bożego. – mówił metropolita łódzki.

W homilii kaznodzieja przypomniał życiorys księdza profesora, a następnie nawiązując do liturgii Słowa powiedział – jakże wymownie i konkretnie spełniły się w życiu i w posłudze śp. księdza prałata słowa pierwszego listu św. Piotra: nad tym zbawieniem wszczęli poszukiwania i badania prorocy, ci, którzy przepowiadali dla was łaskę, którzy głosili wam Ewangelię mocą zesłanego Ducha Świętego. Ci spośród nas, kapłanów, którzy byliśmy słuchaczami wykładów śp. księdza profesora, pamiętamy, że ksiądz profesor, oprócz gruntownie zdobytej wiedzy biblijnej, którą posiadał i którą się dzielił z wielką pasją, niemal na każdy wykład przynosił kilka książek z zakresu Pisma Świętego. Zachęcał do ich lektury, a kiedy wchodziło się do niego do domu, można było podziwiać piękną bibliotekę, którą doskonale znał i którą prawdziwie się cieszył. Sam pamiętam, ile razy go odwiedzałem, już tutaj na Widzewie, nigdy nie odchodziłem z pustymi rękami. Zawsze ofiarował na drogę książki, o których wcześniej z wielką pasją opowiadał. Taki był, tak go zapamiętamy, zrodzony ze Słowa Boga. Sam nas w to Słowo zanurzał, wyprawiał w drogę na kapłańską niwę, abyśmy sami nim żyjąc napełniali tym żywym słowem Pana Boga każdego i wszędzie! - zauważył kaznodzieja

- Dla mnie osobiście pięknym świadectwem, zwłaszcza w pierwszych latach tutaj mojej posługi w parafii, było to, że ile razy spotykałem się ze świętej pamięci księdzem Eugeniuszem, o tym dzisiaj wspomniał już ksiądz kardynał, zawsze prosił o spowiedź. Cieszył się bardzo z odwiedzin, czekał na nie, wspominał wtedy dawne czasy, opowiadał o kolegach kursowych, o tych z KUL-u. I kiedy się żegnaliśmy, miało się wrażenie, że czyste serce, że życie w łasce uświęcającej dla księdza to wielki skarb. Dla wszystkich to wielki skarb otrzymać przebaczenie od miłosiernego Boga. - podkreślił widzewski proboszcz.

Kończąc homilię kaznodzieja powiedział - przez 65 długich lat kapłaństwa śp. ks. parł. Eugeniusz głosił Słowo Boże, sprowadzał Pana Jezusa na ołtarze. Przez ostatnie lata w zaciszu swojego pokoju kaplicy, wspierany pomocą i opieką, i wielkim poświęceniem ze strony najbliższych, szczególnie brata i bratowej. Najbliżsi księdza prałata opowiadali, że ostatnie dni, kiedy był już bardzo słaby i cierpiący, modlił się długimi cytatami Pisma Świętego wypowiadanymi na głos. Szczególnie ostatniej nocy przed śmiercią, z piątku na sobotę 20 czerwca. Znał te słowa pewnie lepiej niż niejeden i niejedna z nas. Przestudiował w wielu językach, przemyślał, przemodlił, zinterpretował, analizował, pokochał, z nimi cierpiał i przy nich umierał. - zakończył duchowny.

Śp. ks. prał. Eugeniusz Szewc odszedł do Pana w 88 roku życia i 65 roku kapłaństwa. Msza święta pogrzebowa za Zmarłego zostanie odprawiona w środę 24 czerwca br. o godz. 11:00 w kościele parafialnym w Kurowicach, a po niej nastąpi złożenie ciała śp. Księdza Prałata do grobu na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Ksiądz prałat  Eugeniusz Szewc był  doktorem nauk biblijnych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, kapelanem Jego Świątobliwości, rektorem i wykładowcą Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi i byłym proboszczem parafii pod wezwaniem Św. Anny w Łodzi.

Udostępnij
Galeria zdjęć