„Z Ojcem być!” - to tytuł tegorocznych rekolekcji powołaniowych, które w dniach 6-8 lutego br. odbyły się w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi. - Rekolekcje, których tematem było ojcostwo - nie dotyczyły tylko ojcostwa biologicznego, ale również ojcostwa duchowego, a także próby odpowiedzi na pytanie: jak być dobrym synem. - mówi kl. Dawid Cłapa.
Jak wyjaśnia ks. Piotr Kępniak - temat tych rekolekcji bardzo podobał się uczestnikom i - jak sami powiedzieli - bardzo wiele im uświadomił, ale i ukierunkował na przyszłość i na teraźniejszość. Ojcem można być już teraz - będąc we wspólnocie ze swoimi kolegami, bo Ojciec to jest ostoja do której chcąc się zwrócić. Oni już tacy właśnie chcą być już teraz. Niektórzy chcą być ojcami swoich rodzin, ale i kilku z nich chciałoby być ojcami duchowymi - mówiąc o ojcostwie duchowym w kapłaństwie czy w życiu zakonnym. To był wspaniały czas zarówno dla młodych jak i dla nas - przełożonych seminaryjnych oraz kleryków, którzy zaangażowali się w przygotowanie tych rekolekcji. - tłumaczy prefekt roku propedeutycznego WSD w Łodzi.
Już od wielu lat klerycy WSD w Łodzi organizują w czasie swoich ferii zimowych rekolekcje powołaniowe, aby młodzi ludzie, którzy rozeznają swoje powołanie mogli poprzez modlitwę, konferencję, medytację i braterską wspólnotę zastanowić się nad swoja przyszłością.
W niedzielne południe - w ostatnim dniu rekolekcji - Mszy Świętej w seminaryjnej kaplicy Dobrego Pasterza przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz, który odwołując się do liturgii Słowa Bożego zwrócił się do młodych mówiąc - myślę, że wielu z was zastanawia się, czego Pan Bóg chce od was w waszym życiu. Jak to życie przeżyć, żeby ono było szczęśliwe? W jaki sposób, do czego Pan Bóg mnie wzywa? Jaką drogą chce mnie poprowadzić? Tak naprawdę, najlepszym sposobem, żeby usłyszeć to światło, trzymać to światło, którym jest Pan Bóg, jest konkretna miłość. Myślę, że warto to sobie wziąć na poważnie do swojego serca. Chcę, żeby Pan Bóg mógł bez ograniczeń pokazać mi, gdzie będę szczęśliwy. Potrzebuje ode mnie tego, żebym ja stawał się darem dla każdego człowieka. Dlaczego tak jest? Bo Pan Bóg jest miłością. Jeżeli w moim sercu jest miłość, jeżeli żyję darem dla drugiego, więc w moim sercu jest miejsce dla Pana Boga, który może przyjść i oświecić mój umysł, moje serce, moje pragnienia, przekazać to, czego On ode mnie pragnie i wskazać drogę, na której będę szczęśliwy. Więc tak naprawdę te dwie rzeczy idą w parze. Z jednej strony ta bliskość Pana Boga, ale ta bliskość Pana Boga, która musi się wyrażać w konkretnej miłości albo w konkretnej bliskości do drugiego człowieka. Wtedy to światło, które jest we mnie, ono zabłyśnie, rozświetli ciemności, rozświetli moje wątpliwości, wskaże mi drogę, którą Pan Bóg chce, bym poszedł. - podkreślił administrator Archidiecezji Łódzkiej.

- Chcę was zachęcić właśnie do takiej miłości. Do miłości do Pana Boga, która realizuje się poprzez miłość do drugiego człowieka, a wtedy wasze światło zabłyśnie. Pan Bóg będzie wam wskazywał drogę, ale też sprawi, że będziecie mieli odwagę bycie światłem wśród waszych kolegów, koleżanek w szkole, w waszych środowiskach, wszędzie gdzie żyjecie. Wiecie, że nie jest to łatwe, ale skoro mamy skarb w sercu, to nie możemy tym skarbem się nie dzielić. Ale to dzielenie najpierw dokonuje się poprzez nasze świadectwo życia. Poprzez naszą postawę. Postawę miłości, postawę szukania dobra każdego człowieka, którego Bóg stawia na waszej drodze. - zachęcał biskup Wołkowicz.

Kończąc homilię duchowny powiedział - życzę wam, żebyście potrafili tak do szaleństwa zaufać Panu. Zaufać, że On chce wam pokazać drogę i zaufać Panu w tym, że zaprasza was do konkretnej miłości. Może trochę się nadpalicie, trochę zmęczycie. Ale cena tego wysiłku jest warta, żeby go podjąć. Bo tą ceną, zapłatą za to jest światło i prowadzenie Boże! - zakończył.

W tegorocznych rekolekcjach seminaryjnych więzło udział 26 młodych mężczyzn w wieku od 15 - 23 roku życia z całej Archidiecezji Łódzkiej.
