Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 350
Ucałujmy krzyż z nadzieją! - katedralna Liturgia na cześć Męki Pańskiej
Udostępnij

Gestem prostracji, który jest symbolem najwyższego uniżenia, rozpoczęła się katedralna Liturgia na część Męki Pańskiej, której przewodniczył metropolita łódzki kardynał Konrad Krajewski.

Następnie bez śpiewu, znaku krzyża i pozdrowienia rozpoczęła się liturgia Słowa Bożego zwieńczona opisem Męki Pańskiej według relacji św. Jana Apostoła. Uroczysty śpiew Męki Pańskiej, zaprezentowany z podziałem na role, został przygotowany przez wykładowców Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.

W homilii, którą wygłosił ks. Piotr Mieloszyński - odpowiedzialny za kleryków roku propedeutycznego WSD - odnosząc się do Ewangelii św. Jana zauważył, że -  Za chwilę będzie wniesiony krzyż. Krzyż, który przed naszymi oczami zostanie odsłonięty, ale mimo tego, że ten krzyż będzie odsłonięty, to nadal będziemy poruszać się w przestrzeni tajemnicy. Bo cierpienie Jezusa Chrystusa jest niezgłębioną tajemnicą. Jak pojąć cierpienie tego męża boleści, oswojonego z cierpieniem męża, który wziął na siebie wszystkie nasze choroby, nasze słabości, nasze niepełnosprawności, nasze grzechy? Wszystko wziął na siebie. Dlatego mimo, że będzie krzyż odsłonięty, nadal będzie dla nas tajemnicą, którą możemy zgłębiać. Jak zgłębić miłość Boga do człowieka? Miłość wyrażoną w krzyżu? Miłość Pana Boga przez całą wieczność będziemy zgłębiać i cały czas w tym poznaniu miłości Bożej będziemy wzrastać. Nam to się nie znudzi. Dlatego pozostajemy w przestrzeni tajemnicy. - podkreślił duchowny.

- Często, kiedy spada na nas krzyż, odruchowo zadajemy pytanie Czemu? Dlaczego? Na nas czy na naszych bliskich? Trzeba zaznaczyć, że mamy prawo zadawać to pytanie i tym pytaniem wcale nie ranimy Pana Boga. Mamy prawo pytać - czemu? Pan Jezus, który umiera na krzyżu, woła Boże mój, Boże mój, czemu? Czemuś mnie opuścił? I to mówi ten sam Jezus, który wcześniej powiedział Ja nie jestem sam, Ojciec jest ze mną. A jeszcze wcześniej mówi Ojciec nie zostawił mnie samego, bo ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. I ten sam Jezus, przekonany, że Ojciec zawsze jest z Nim, woła Czemu? Czemu mnie opuściłeś? Nie dlatego, jakoby Ojciec by opuścił Syna, ale dlatego, że Syn czuje się opuszczony. I my też, niosąc nasze krzyże, mamy prawo pytać - dlaczego?  - zauważył kaznodzieja.

Ksiądz Mileoszyński zwrócił uwagę słuchaczy na to, że - my jako Polacy potrafimy się pożerać, nawzajem kłócić, sprzeczać, ale kiedy stajemy w obliczu cierpienia, jednoczymy się w mgnieniu oka. Kiedy część Polski doświadcza powodzi, jednoczymy się w sekundzie. Kiedy widzimy cierpienie związane z wojną za wschodnią granicą, jednoczymy się w mgnieniu oka, aby pomóc. Kiedy patrzymy na cierpienie dziecka, kiedy czytamy opis zbiórki w internecie dziecka, dla którego potrzeba milionów na leczenie albo na operację, w ciągu kilku dni potrafimy to zebrać, bo cierpienie wyzwala w nas całe pokłady miłości. Może też cierpienie być szkołą, w której człowiek szybciej dojrzewa. - dodał.

- Dzisiaj razem będziemy adorowali krzyż Pana Jezusa. I dobrze, żebyśmy w tym krzyżu zobaczyli wszystkie nasze krzyże. Dobrze, żebyśmy w Jego ranach zobaczyli wszystkie nasze rany, zranienia, traumy. I dobrze, żebyśmy w sercu Pana Jezusa zobaczyli bukłak, naczynie, w którym Bóg gromadzi wszystkie nasze łzy, wszystkie Twoje łzy. Żadna z Twoich łez nie jest zapomniana przed Panem Bogiem. Żadna z nich nie jest przeoczona. Bóg wszystkie Twoje łzy zbiera w swoim bukłaku, w sercu Jezusa. Dzisiaj razem adorując ukrzyżowanego Pana miejmy to w sercu, miejmy to na uwadze. Ucałujmy krzyż z nadzieją. Z nadzieją na poranek zmartwychwstania. - zakończył.

Kolejnym etapem Liturgii była modlitwa powszechna najbardziej uroczysta w ciągu całego roku. Po modlitwie powszechnej rozpoczęła się uroczysta Adoracja Krzyża. Wprowadzenie krzyża odbyło się w trzech etapach. Wierni bardzo licznie, z czcią i pobożnością adorowali Drzewo Krzyża przez kilkadziesiąt minut. Na zakończenie wielkopiątkowej Liturgii Męki Pańskiej kardynał Konrad przeniósł Eucharystyczne Ciało Jezusa do grobu Bożego. Od tego momentu jest to miejsce realnej obecności Zbawiciela w Najświętszym Sakramencie.

Dzisiejsza liturgia jest kontynuacją rozpoczętego w dniu wczorajszym Triduum Paschalnego, które swój szczyt osiągnie w jutrzejszej Wigilii Paschalnej.

W dniu jutrzejszym Liturgia Godzin będzie celebrowana w łódzkiej katedrze o godz. 8:00, a Liturgia Wigilii Paschalnej o godz. 21:00.

Udostępnij
Galeria zdjęć