Autor: Tygodnik IDZIEMY
Wyświetleń: 104
Sakrament miłosierdzia i prawdy - wywiad z bp. Krzysztofem Nyklem, regensem Penitencjarii Apostolskiej
Udostępnij

Sakrament pojednania nie jest nagrodą za doskonałość, lecz przestrzenią, w której uczymy się żyć w prawdzie i miłości. - mówi bp. Krzysztof Józef Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej w Watykanie, w rozmowie z Ireną Świerdzewską

Jak często należy się spowiadać? Wystarczy raz w roku, jak mówi przykazanie kościelne?

Przykazanie kościelne wyznacza jedynie minimum, natomiast serce człowieka wierzącego naturalnie pragnie czegoś więcej. Trudno iść drogą świętości bez regularnego korzystania z sakramentu miłosierdzia, który odnawia zerwaną grzechem relację z Bogiem, jednoczy z Kościołem i umacnia sumienie przez łaskę uświęcającą. Jest on darem dającym pokój serca, odpuszczenie win i siłę do walki z grzechem. Dlatego warto przystępować do spowiedzi często, także wtedy, gdy nie obarczają nas grzechy ciężkie. W ich przypadku powrót do Boga powinien dokonać się jak najszybciej.

Ograniczanie spowiedzi wyłącznie do Bożego Narodzenia i Wielkanocy nie sprzyja dojrzałemu życiu duchowemu. Wielu kierowników duchowych zachęca do spowiedzi regularnej: co tydzień, co dwa tygodnie lub przynajmniej raz w miesiącu. Najważniejsze jest jednak to, by permanentnie nie trwać w grzechu ciężkim i nie odkładać pojednania z Bogiem, który zawsze cierpliwie czeka, gotów obdarzyć przebaczeniem i pokojem serca.

Czy spowiedź może być nieważna mimo wyznania grzechów? W jakich sytuacjach kapłan nie może udzielić rozgrzeszenia?

To pytanie dotyka samego serca sakramentu pojednania i doświadczenia wiary. Kościół, idąc za Chrystusem, pragnie zawsze patrzeć na człowieka z miłością, cierpliwością i nadzieją, pamiętając jednocześnie, że sakramenty są spotkaniem z żywym Bogiem, który prowadzi ku prawdzie i wolności. Święty Jan Paweł II nauczał, że sakrament pokuty przywraca człowiekowi wolność serca i zdolność do miłości, które grzech zawsze osłabia.

Spowiedź jest sakramentem miłosierdzia, ale także sakramentem prawdy. Zgodnie z nauką Kościoła do jej ważności potrzebne są: rachunek sumienia, żal za grzechy (uznanie grzechów za zło), gotowość zmiany życia, czyli mocne postanowienie poprawy, szczere wyznanie grzechów oraz zadośćuczynienie Bogu i ludziom. Może się więc zdarzyć, że mimo wyznania grzechów spowiedź nie przynosi rozgrzeszenia. Nie dlatego, że Bóg odmawia miłosierdzia, ale dlatego, że serce człowieka nie jest skruszone, nie jest jeszcze gotowe stanąć w pełni w prawdzie.

Kapłan nie tyle nie chce, co nie może udzielić rozgrzeszenia wtedy, gdy brakuje u penitenta żalu za grzech lub silnej, szczerej woli poprawy życia.

Trzeba jednak to jasno przypomnieć: nawrócenie i poprawa życia nie są jednorazowym aktem, lecz procesem. Często jest to długa droga, czasem trudna i wymagająca, pełna pytań, zmagań i powrotów. Spowiedź jest właśnie miejscem, w którym człowiek staje w prawdzie o sobie przed Bogiem, nawet jeśli jeszcze nie potrafi wszystkiego zmienić od razu.

Ewangelia pokazuje, że każde prawdziwe spotkanie z Jezusem prowadziło do przemiany życia, czasem natychmiastowej, a czasem dojrzewającej w czasie. Pan Jezus jasno mówi: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32).

Nawrócenie nie polega tylko na wyznaniu grzechu, ale na spotkaniu z Prawdą, którą jest sam Chrystus. Kto spotyka Jezusa, ten zaczyna pragnąć żyć według tej prawdy, nawet jeśli droga do tego jest długa i wymaga cierpliwości wobec samego siebie.

Jak sakrament pojednania odnosi się do osób żyjących w związkach niesakramentalnych?

Kościół zawsze i z wielką troską odnosi się do wszystkich wierzących w Chrystusa. Dlatego też w świetle tego, co zostało już powiedziane, osoby żyjące w związkach niesakramentalnych absolutnie nie są wykluczone z Kościoła ani z jego duszpasterskiej miłości i troski. Mogą przystępować do spowiedzi, do rozmowy, rozeznania i modlitwy (są przecież prowadzone liczne inicjatywy duszpasterskie dla takich osób). Udzielenie rozgrzeszenia jest zaś możliwe wtedy, gdy towarzyszy temu szczery żal i gotowość podjęcia drogi zgodnej z Ewangelią, na miarę aktualnych możliwości i w prawdzie sumienia. Jeśli w danym momencie nie jest to jeszcze możliwe, Kościół nie odwraca się, lecz towarzyszy, pomaga rozeznawać i wzrastać.

Najważniejsze jest to, że Bóg nigdy nie przestaje wychodzić człowiekowi na spotkanie. Sakrament pojednania nie jest nagrodą za doskonałość, lecz przestrzenią, w której uczymy się żyć w prawdzie i miłości. Nawrócenie jest drogą, a Kościół chce iść nią razem z każdym człowiekiem, z cierpliwością, szacunkiem i nadzieją na pełnię życia w Chrystusie.

Czy kapłan może udzielić rozgrzeszenia bez indywidualnej spowiedzi?

Tak, może udzielić rozgrzeszenia w sytuacjach nadzwyczajnych, gdy nie ma możliwości indywidualnej spowiedzi. Gdy np. osoba uległa wypadkowi, jest nieprzytomna i istnieje prawdopodobieństwo śmierci albo w sytuacji zagrożenia życia dużej grupy osób podczas jakiejś katastrofy, wojny czy w pandemii. Penitenci muszą potem, jak tylko to będzie możliwe, przystąpić do spowiedzi indywidualnej i wyznać swoje grzechy, zwłaszcza ciężkie.

Czy długa spowiedź podczas Mszy św. niedzielnej wyklucza nas z uczestnictwa w Eucharystii?

Jako katolicy jesteśmy świadomi, że Eucharystia niedzielna jest dla nas priorytetem, ale wiemy też, że wiele osób nie jest w stanie skorzystać z sakramentu pojednania w tygodniu, więc kapłani umożliwiają tę praktykę także podczas niedzielnej Mszy św. Taka spowiedź nie powinna oczywiście wykluczać nas z uczestnictwa w Eucharystii. Stąd też, jeśli to jest możliwe, powinna być zwięzła i szczera. Jest rzeczą chwalebną starać się jednak spowiadać wcześniej – przed Mszą św. lub w innym wyznaczonym czasie.

Co oznacza zachowanie tajemnicy spowiedzi przez spowiednika?

Oznacza to absolutny, prawny i moralny zakaz ujawniania przez spowiednika grzechów, tożsamości penitenta i innych szczegółów wyznanych w sakramencie pokuty. Zakaz ten nie ma żadnych wyjątków, obowiązuje zawsze, także po śmierci penitenta, i nie może zostać zniesiony nawet na jego prośbę. Bezpośrednie naruszenie tajemnicy spowiedzi jest bardzo ciężkim przestępstwem i skutkuje automatyczną ekskomuniką zarezerwowaną Stolicy Apostolskiej.

Czym jest spowiedź generalna i kiedy z niej korzystać?

Spowiedź generalna to przegląd całego życia albo jego części od ostatniej takiej spowiedzi. Obejmuje wszystkie grzechy popełniane od ostatniego dobrego ich wyznania. Można z niej korzystać w sytuacjach szczególnych: przed ważnymi wydarzeniami (np. ślub, święcenia); w przypadku poważnej choroby, niewykluczającej niebezpieczeństwa śmierci; jeśli ktoś długo, od dekad nie przystępował do spowiedzi.

Spowiedź generalna pomaga odkryć na nowo prawdę, że grzech nie ma ostatniego słowa, a miłość Boga jest zawsze większa niż ludzka słabość. To właśnie w tym sakramencie pojednania człowiek może doświadczyć słów Chrystusa skierowanych do każdego osobiście: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2,17).

Czym zajmuje się Penitencjaria Apostolska?

Jest pierwszym wśród trybunałów Stolicy Apostolskiej, a jej kompetencje dotyczą wyłącznie spraw sumienia – tzw. forum wewnętrznego, czyli intymnego obszaru relacji między miłosiernym Bogiem a penitentem. Słusznie można ją nazwać „Trybunałem Miłosierdzia w służbie spowiednikom i penitentom”, ponieważ jej główną misją jest pomaganie w procesie pojednania z Bogiem i z Kościołem wiernego, który znalazł się w sytuacji niedającej się pogodzić z jego wiecznym zbawieniem. Wśród jej kompetencji zawiera się udzielanie rozgrzeszeń, dyspens i innych łask.

Każdy wierny może odnieść się do tego Trybunału Miłosierdzia, niemniej mając na względzie dobro duchowe penitentów i chcąc chronić tajemnice spowiedzi, uprzywilejowanymi interlokutorami są spowiednicy, którzy odwołują się do penitencjarii w imieniu swoich penitentów, nie ujawniając nigdy ich tożsamości.

Kiedy należy odnieść się do Penitencjarii?

Między innymi w przypadku profanacji przez wiernych Świętych Postaci konsekrowanych czy też złamania tajemnicy spowiedzi przez spowiednika. Tego rodzaju przestępstwa podlegają karze ekskomuniki, w którą popada się na mocy samego prawa. Tylko papież może z tej kary uwolnić i robi to właśnie za pośrednictwem Penitencjarii. To Penitencjarii Apostolskiej została także powierzona kwestia udzielania odpustów.

Udostępnij