Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 863
Abp Ryś do Karmelitanek Bosych: życzę wam niemowlęctwa, które potrafi odkryć Boga!

– Życzę wam niemowlęctwa, które ma siłę odsłaniać, kiedy w nas narastają te wszystkie warstwy poznawania Pana Boga, wiary, religii, Kościoła… żebyśmy mieli tę zdolność - od Ducha Świętego - docierania do tego, co istotne, że Bóg jest Miłością, Obdarowaniem, Łaską Szczęściem, a to dopiero rodzi z naszej strony zobowiązanie i odpowiedź. - mówił abp Grzegorz Ryś.

W uroczystość świętej Teresy od Dzieciątka Jezus, która patronuje łódzkiej wspólnocie Sióstr Karmelitanek Bosych odbyła się Msza Święta odpustowa, której przewodniczył i kazanie wygłosił arcybiskup metropolita łódzki. W liturgii uczestniczyli duchowni i wierni zaprzyjaźnieni z łódzkim Karmelem.

- Święta Teresa od Dzieciątka Jezus jest Doktorem Kościoła i w jej uroczystość mamy Słowo, które mówi z pewnym dystansem o ludziach, których nazywa mądrymi i roztropnymi i otwiera nas na zupełnie inny, istotny rodzaj poznania – wysławiam Cię Ojcze Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Jest taka prawda o Bogu, która jest zasłynięta dla tych, którzy są mądrzy i roztropni, a odsłonięta jest dla prostaczków. – zauważył arcybiskup Grzegorz.

- Przeciwieństwem wiary, która jest obdarowaniem jest jej rozumienie jako jarzma. –zauważył metropolita łódzki. – To utrudzenie i obciążenie jest rozumiane jako utrudzenie i obciążenie religią. Trzeba ten tekst czytać wraz z tekstem z Dz. 15. – gdzie jest mowa o dyskusji apostołów nt Prawa Mojżeszowego, które ma być nakładane jako jarzmo na nowo ochrzczonych. To jest dramat, że można przedstawiać religię – wiarę – jako jarzmo, które jest ciężarem nie do uniesienia. Kiedy tak jest? Wtedy, kiedy widzimy religię jako nasz wysiłek, nasze zobowiązania i nałożone na nas prawo. Kto redukuje religię tylko do prawa, to czyni ją jarzmem nie do uniesienia. Prawo może zakrywać, to co jest najistotniejsze we wierze. – podkreślił arcybiskup.

Kończąc łódzki pasterz życzył zebranym w świątyni - bardzo wam życzę nieustannego niemowlęctwa - relacji z Panem Bogiem - która nie oznacza, że mądrość i uczoność nie jest ważna. Charakterystyczne, że najwięcej o łasce, miłości, o przeżywaniu Boga, który jest Miłością napisał Jan – najbardziej wykształcony ze wszystkich ewangelistów. To nie tak, że wiedza, że mądrość jest czymś złym, nie! Jest czymś złym wtedy, kiedy zaczyna zakrywać to, co jest najistotniejsze!- zakończył.

Jest już tradycją, że we wspomnienie św. Teresy po liturgii święci się płatki róż, które następnie wierni zabierają ze sobą do domu. Tradycja błogosławieństwa róż nawiązuje do słów Małej Wielkiej Świętej, która mówił, że po swojej nie będzie odpoczywać w niebie, i że będzie spuszczać deszcz róż na ziemię.

Obecni na liturgii w kościele przyklasztornym, mogli także oddać cześć świętej Teresce obecnej w swoich relikwiach w łódzkim klasztorze.

Klasztor ss. Karmelitanek Bosych w Łodzi, został założony przez Karmelitanki przemyskie 10 maja 1928 r. Budynek klasztorny wybudowano w latach 1933-35, natomiast budowa kościoła trwała z przerwami od 1939 do 1952 roku. Siostry przebywają za tzw. klauzurą papieską, prowadząc życie w ukryciu przed światem oddając się modlitwie i pokucie.

Galeria zdjęć