- Nasi uczniowie potrzebują czytać nas jako Ewangelię. Potrzebują widzieć naszą wiarę – mówił kard. Konrad Krajewski podczas Eucharystii dla katechetów rozpoczynających nowy rok pracy w szkołach i przedszkolach Archidiecezji Łódzkiej. Metropolita łódzki zachęcał nauczycieli religii, aby nie tylko przekazywali wiedzę o wierze, ale przede wszystkim swoim życiem pokazywali, czym jest Ewangelia.

Przed południem w Bazylice Archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi celebrowana była Eucharystia dla katechetów, którzy rozpoczęli posługę w nowym roku szkolnym. W liturgii uczestniczyli nauczyciele religii pracujący w przedszkolach, szkołach podstawowych i szkołach ponadpodstawowych na terenie Archidiecezji Łódzkiej. Mszy świętej przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki.
W homilii kardynał odniósł się do Ewangelii o uczniach Jezusa, którzy w szabat zrywali kłosy, oraz do rozmowy Chrystusa z uczonymi w Piśmie. Zwrócił uwagę, że problemem nie była sama znajomość Pisma Świętego, ale brak odniesienia jego słów do własnego życia. – Czy ja Ewangelię przykładam do swojego życia? Czy Ewangelia czyta moje życie? Czy ja przeglądam się w Ewangelii i pytam się: co by zrobił Jezus? – pytał kard. Krajewski.

Metropolita łódzki zachęcał katechetów, aby w każdej sytuacji swojego życia pytali, czego oczekuje od nich Chrystus. Podkreślił, że właśnie taka postawa prowadzi człowieka do świętości. Kardynał wspomniał również swoją posługę podczas pogrzebów papieży. Jak zaznaczył, na trumnie każdego z nich kładziono otwartą księgę Ewangelii. – Dlaczego? Bo następca św. Piotra ma rozstrzygać wszystkie sprawy Kościoła, świata, a przede wszystkim swoje życie według światła Ewangelii – mówił.

Przywołał także słowa św. Jana Pawła II, który miał mu powiedzieć, że kiedy człowiek nie wie, co zrobić, powinien wziąć Ewangelię i poszukać w niej podobnej sytuacji. – Zobaczysz, że tych sytuacji w Ewangelii jest więcej niż w twoim życiu. Tylko dobrze szukaj – cytował papieża kard. Krajewski.
„Nasi uczniowie potrzebują czytać nas jako Ewangelię”
Szczególnie mocno metropolita łódzki mówił o świadectwie katechetów. Zaznaczył, że młodzi ludzie zapamiętują nie tylko to, czego nauczyciel ich nauczył, ale przede wszystkim sposób, w jaki ich traktował.

Kardynał przywołał wspomnienie ze spotkania po 30 latach z kolegami i koleżankami z liceum. Rozmawiali wówczas o nauczycielach, których pamiętają z dzieciństwa i młodości. Okazało się, że po wielu latach najżywiej zachowali w pamięci niektóre osoby nie ze względu na przekazywaną przez nie wiedzę, ale ze względu na ich dobroć i sposób odnoszenia się do uczniów.

Wspomniał m.in. szkolną woźną, która potrafiła naprawić uczniom rozdarte ubrania, ale też zwrócić uwagę, gdy ktoś przechodził po świeżo umytej podłodze. – Pamiętaliśmy, bo ona nas kochała. I Ewangelia przez ręce przeciekała – mówił.

Podobnie wspomniał profesora z liceum, który deklarował, że jest na bakier z Panem Bogiem, a jednak swoim postępowaniem – sposobem traktowania uczniów, stawaniem po ich stronie i dawaniem im przestrzeni wolności – pokazywał wartości Ewangelii. – Nasi uczniowie potrzebują czytać nas jako Ewangelię. Potrzebują widzieć naszą wiarę. To przez nas, przez to, jacy jesteśmy, widać Boga. Albo nie – podkreślił kard. Krajewski.

Metropolita przypomniał, że katecheza nie może być jedynie przekazywaniem informacji religijnych. – Katecheza przecież to pokazać, jak żyć prawdami wiary. Jak Ewangelię wprowadzić w życie – zaznaczył.

Jedno zdanie, które może przemienić życie
W homilii kard. Krajewski przywołał również przykład św. Matki Teresy z Kalkuty i jej „Ewangelię pięciu palców”, opartą na słowach Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”. – Tylko tyle. I żyła tą Ewangelią. I całe życie podporządkowała tej Ewangelii – mówił.

Metropolita łódzki postawił katechetom pytanie, czy sami mają takie zdanie z Pisma Świętego, które wyznacza kierunek ich życiu. – Czy masz takie zdanie w Piśmie Świętym, które normuje całe twoje życie? Gdyby cię ktoś zapytał, jakie jest motto twojego życia? – pytał.

Kardynał wskazał, że dla niego takim słowem jest „miłosierdzie”.
– Miłosierdzie, które jest drugim imieniem Boga. Pierwsze to, że Bóg jest miłością. Drugie to, że jest miłosierny – powiedział. Na zakończenie zachęcił katechetów do osobistego rachunku sumienia. Pytał, czy ich życie rzeczywiście pokazuje Boga i czy w ich relacjach z drugim człowiekiem widoczne jest miłosierdzie. – Czy ja czasem nie zasłaniam Pana Boga? Czy jest widoczne miłosierdzie w moim życiu? – pytał, zapraszając do chwili ciszy i refleksji nad własnym życiowym mottem.

Około 800 katechetów w archidiecezji
Po Eucharystii katecheci spotkali się w sali konferencyjnej Kurii Metropolitalnej Łódzkiej. Jednym z głównych tematów spotkania było przygotowanie do Europejskiego Spotkania Młodych Taizé, które w grudniu tego roku odbędzie się w Łodzi.

Jak poinformował ks. Paweł Sudowski, w Archidiecezji Łódzkiej posługuje około 800 katechetów, którzy prowadzą zajęcia z religii na wszystkich poziomach edukacji – od przedszkoli, przez szkoły podstawowe, po szkoły ponadpodstawowe. Katecheci pracują w ponad 1100 placówkach oświatowych.

Według danych przedstawionych przez Wydział Katechetyczny Kurii Metropolitalnej Łódzkiej, w roku szkolnym 2025/2026 na katechezę w placówkach oświatowych Archidiecezji Łódzkiej uczęszczało łącznie 111 861 uczniów, co stanowiło 57,82 proc. wszystkich uczniów.

Najwyższy odsetek uczestniczących w katechezie odnotowano w szkołach podstawowych – 80 579 uczniów, czyli 75,27 proc. W szkołach specjalnych było to 2114 uczniów (74,75 proc.), natomiast w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych – 14 986 dzieci (56,08 proc.).

W szkołach ponadpodstawowych udział w katechezie był niższy: w liceach ogólnokształcących uczestniczyło w niej 7883 uczniów (25,28 proc.), w technikach 4752 (23,29 proc.), a w szkołach branżowych I stopnia 1058 uczniów (33,01 proc.).

Rozpoczynający się rok szkolny jest więc dla katechetów nie tylko czasem kolejnych lekcji i spotkań z uczniami. Jak przypomniał kard. Krajewski, jest to przede wszystkim czas dawania świadectwa. Młodzi potrzebują nie tylko usłyszeć Ewangelię. Potrzebują zobaczyć ją w życiu człowieka, który ich uczy.


