O Spotkaniach Małżeńskich, dialogu i ratowaniu małżeńskich relacji w wywiadzie udzielonym portalowi Archidiecezji łódzkiej opowiadają Anna i Michał Lower.
– Czym są Spotkania Małżeńskie?
Anna Lower: Spotkania Małżeńskie to ruch, którego podstawowym celem jest służenie małżeństwom. Organizujemy przede wszystkim warsztaty, podczas których małżonkowie mogą lepiej poznać siebie nawzajem, nauczyć się rozmawiać i słuchać drugiej osoby. Pomagamy także parom, które przeżywają kryzys, ale nie tylko im. Czasem przyjeżdżają do nas małżeństwa, które po wielu latach zaczęły po prostu żyć obok siebie i chciałyby na nowo odkryć to, co kiedyś je połączyło.
Michał Lower: Często kobieta i mężczyzna mają poczucie, że mówią różnymi językami. Bywa nawet tak, że jedna osoba mówi: „Domyśl się”, a druga zupełnie nie wie, czego ma się domyślić. Staramy się dawać małżonkom konkretne narzędzia, które pomagają lepiej się rozumieć i rozwiązywać tego rodzaju problemy. Bardzo dużo miejsca poświęcamy również uczuciom, które są niezwykle ważną częścią naszego życia, a jednocześnie często pozostają dla nas trudne do rozpoznania i nazwania.
– Spotkania Małżeńskie mają już długą historię?
Anna Lower: Ruch powstał w Polsce około 40 lat temu. Dzisiaj ma już rozbudowaną strukturę i działa nie tylko w Polsce, ale także w wielu krajach na świecie. Można więc powiedzieć, że Spotkania Małżeńskie stały się swego rodzaju polskim „produktem eksportowym”. W Porszewicach spotykamy się właśnie podczas międzynarodowego zjazdu liderów. Są z nami przedstawiciele wielu polskich ośrodków, a także m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Niemiec, Szwajcarii, Ukrainy, Białorusi i innych krajów.
– Co dzieje się podczas takiego weekendu dla małżeństw?
Michał Lower: To przede wszystkim czas zatrzymania się i spojrzenia na własną relację. Weekend ma formę warsztatową. Prowadzą go trzy pary animatorów oraz ksiądz. Każde spotkanie ma określony temat. Animatorzy i ksiądz przedstawiają krótkie wprowadzenia, oparte także na własnym świadectwie, a później małżonkowie mają czas na osobistą pracę we dwoje.
Anna Lower: Nie możemy zdradzić wszystkich szczegółów programu, ponieważ ważnym elementem Spotkań Małżeńskich jest doświadczenie i przeżycie tego czasu osobiście. Małżonkowie nie opowiadają publicznie o swoich problemach. To, czym dzielą się między sobą, pozostaje ich tajemnicą. Jest pełna dyskrecja i poszanowanie intymności.
Michał Lower: Właśnie dlatego wyjazdowy charakter tych warsztatów jest tak ważny. Można na chwilę zostawić codzienne obowiązki i problemy w domu i wejść w przestrzeń, w której najważniejsza staje się relacja z żoną czy mężem. Uczymy dialogu – tego, jak rozmawiać, jak słuchać i przede wszystkim jak się wzajemnie zrozumieć.
– Czy takie spotkania rzeczywiście mogą pomóc małżeństwom znajdującym się w poważnym kryzysie?
Anna Lower: Zdarza się, że przyjeżdżają do nas pary będące w bardzo głębokim kryzysie, czasem już z decyzją o rozwodzie. Po weekendzie słyszymy od nich, że chcą dać sobie jeszcze jedną szansę. To są dla nas bardzo mocne świadectwa.
Michał Lower: Pamiętam historię małżeństwa z około 40-letnim stażem. Przyjechali do nas właściwie z przygotowanymi dokumentami rozwodowymi. Po weekendzie mówili o pojednaniu. Mąż powiedział, że na nowo odkrył, jak wspaniałą ma żonę. Takie świadectwa bardzo mocno nas budują i pokazują, że warto podejmować wysiłek na rzecz małżeństwa.
Anna Lower: Pamiętam również świadectwo kobiety, która powiedziała ze wzruszeniem, że wcześniej nie miała świadomości, jak bogate życie emocjonalne ma jej mąż. To pokazuje, jak wiele możemy o sobie nawzajem nie wiedzieć nawet po wielu latach wspólnego życia.
– Czy Spotkania Małżeńskie są skierowane wyłącznie do małżeństw sakramentalnych?
Michał Lower: Podstawowa oferta jest skierowana przede wszystkim do małżeństw sakramentalnych, ale mamy również warsztaty dla małżeństw niesakramentalnych. Nie każdy ośrodek prowadzi jednak taką formę, dlatego warto sprawdzić ofertę konkretnego ośrodka.
Anna Lower: Mamy również bardzo ważną ofertę dla narzeczonych. Wychodzimy z założenia, że lepiej zapobiegać problemom, niż później próbować je ratować. Jeśli młodzi ludzie jeszcze przed ślubem nauczą się rozmawiać, rozpoznawać swoje potrzeby, uczucia i oczekiwania, może to bardzo mocno zaprocentować w ich przyszłym małżeństwie.
– Co dzieje się po zakończeniu podstawowego weekendu? Czy można kontynuować tę formację?
Anna Lower: To zależy od konkretnego ośrodka. We Wrocławiu organizujemy raz w miesiącu spotkania poweekendowe dla tych, którzy uczestniczyli w weekendzie podstawowym i chcą dalej pogłębiać swoją relację. Są również weekendy pogłębiające, poświęcone konkretnym tematom dotyczącym małżeństwa i relacji.
Michał Lower: Korzystamy przy tym z tych samych metod dialogu, których małżonkowie uczą się podczas pierwszego weekendu. Później podejmujemy natomiast bardziej szczegółowe czy czasem trudniejsze tematy, o których nie zawsze łatwo rozmawiać w codziennym życiu.
– Jak często organizowane są takie weekendy?
Anna Lower: To zależy od wielkości i możliwości danego ośrodka. Wrocławski ośrodek organizuje cztery weekendy dla małżeństw w ciągu roku. Mamy także bardzo rozbudowaną ofertę dla narzeczonych – w ciągu roku organizujemy sześć takich weekendów.
– Spotykacie się w Porszewicach podczas międzynarodowego zjazdu liderów. Jaki jest cel tego spotkania?
Michał Lower: To szczególny zjazd, ponieważ odbywają się podczas niego m.in. wybory władz ruchu. Zarząd Dzieła będzie teraz funkcjonował jako Zarząd Międzynarodowy. Rozmawiamy również o zmianach w statucie i identyfikacji wizualnej.
Anna Lower: Ale równie ważna jest wymiana doświadczeń. Każdy ośrodek mierzy się z różnymi wyzwaniami, ma swoje sukcesy i doświadczenia. Możemy się nimi dzielić i wzajemnie inspirować. Dzięki temu czujemy, że tworzymy jedną wspólnotę.
Michał Lower: Możemy także nawiązywać współpracę między ośrodkami w Polsce i za granicą. W niektórych miejscach mocniej rozwijane są określone formy działalności, w innych inne. Możemy więc wzajemnie się wspierać i przekazywać sobie doświadczenia.
– Spotkania Małżeńskie są więc częścią Kościoła?
Anna Lower: Tak. Jesteśmy formalnie zarejestrowanym stowarzyszeniem i mamy aprobatę Stolicy Apostolskiej. Poszczególne ośrodki współpracują również z duszpasterstwami rodzin. Jesteśmy więc mocno zakorzenieni w Kościele i angażujemy się w jego misję.
– Co powinno zrobić małżeństwo, które chciałoby wziąć udział w takim weekendzie?
Michał Lower: Najprościej znaleźć nas w internecie. Wystarczy wpisać „Spotkania Małżeńskie”. Jest wspólna strona, na której można znaleźć informacje o terminach weekendów organizowanych przez poszczególne ośrodki. Następnie można przejść do zapisów w konkretnym miejscu.
Anna Lower: Każdy ośrodek ma również własne informacje dotyczące zapisów, terminów i organizacji. Nasza działalność ma charakter wolontaryjny. Nie czerpiemy z niej osobiście żadnych dochodów. Opłata za udział w weekendzie służy pokryciu kosztów pobytu, materiałów i organizacji.
– A co Spotkania Małżeńskie dały Państwu osobiście?
Anna Lower: Na pierwszy weekend pojechaliśmy właściwie z ciekawości. Czuliśmy się dobrym małżeństwem i nie jechaliśmy tam dlatego, że przeżywaliśmy jakiś kryzys. Ten weekend dał nam jednak bardzo dużo świeżości. Pozwolił zatrzymać się i spojrzeć na to, co nas łączy oraz zastanowić się, w jakim kierunku chcemy iść dalej.
Michał Lower: Dzisiaj bardzo dużo daje nam również sama praca w ośrodku. Przygotowanie każdego weekendu jest dla nas ponownym spojrzeniem w głąb siebie. To okazja do odświeżenia i umocnienia własnej relacji. A ponieważ pracujemy razem jako małżeństwo, jest to dla nas również przestrzeń, w której możemy wspólnie realizować coś ważnego.
Anna Lower: Jako chrześcijanie i katolicy jesteśmy powołani do misji. My odnaleźliśmy swoje miejsce właśnie w Spotkaniach Małżeńskich. Kiedy słyszymy świadectwa ludzi, którym udało się odbudować relację, kiedy widzimy, że małżonkowie po wielu latach na nowo odkrywają siebie, czujemy, że ta praca ma głęboki sens.
Michał Lower: I dlatego chcemy zaprosić wszystkie małżeństwa – zarówno te, które czują się bardzo dobrze i chcą jeszcze bardziej pogłębić swoją więź, jak i te, które przeżywają trudności. Nie trzeba czekać na kryzys. Czasem warto po prostu zatrzymać się wcześniej i zrobić coś dobrego dla swojej relacji.
– Bardzo dziękuję za rozmowę.
Anna i Michał Lower: Dziękujemy.
zobacz także: Abyście się wzajemnie miłowali – liderzy Spotkań Małżeńskich zjechali do Porszewic
