Blisko 7 tys. pątników z pieszych pielgrzymek Archidiecezji Łódzkiej dotarło w ostatnich dniach na Jasną Górę. W poniedziałkowy wieczór, 24 sierpnia, wszyscy spotkali się na Eucharystii na jasnogórskim szczycie, by wspólnie dziękować za czas pielgrzymowania i przygotować się do uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Mszy świętej o godz. 19.00 przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki.

Jak poinformował przeor Jasnej Góry, w tegorocznych pieszych pielgrzymkach z Archidiecezji Łódzkiej do częstochowskiego sanktuarium przybyło blisko 7 tys. pątników. Byli wśród nich uczestnicy 12 pielgrzymek, którzy w ostatnich dniach przemierzali kolejne kilometry, modląc się, podejmując trud i niosąc na Jasną Górę intencje własne, swoich rodzin oraz wspólnot, z których wyruszyli.

Wieczorna Eucharystia na jasnogórskim szczycie była szczególnym zwieńczeniem ich drogi. Wraz z kard. Konradem Krajewskim koncelebrowali ją łódzcy biskupi pomocniczy: bp Marek Marczak, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, bp Piotr Kleszcz oraz bp Zbigniew Wołkowicz. W liturgii uczestniczył również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Obecni byli także księża przewodnicy wszystkich 12 pieszych pielgrzymek z Archidiecezji Łódzkiej.
„Kto wam kazał wyruszyć na pielgrzymkę?”
W homilii kard. Krajewski skierował uwagę wiernych na ewangeliczną scenę Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Przypomniał, że po zwiastowaniu Maryja, która usłyszała słowa anioła i odpowiedziała: „Niech mi się stanie według słowa Twego”, nie pozostała zamknięta w swoim doświadczeniu spotkania z Bogiem. – Została sama z Bogiem, bo przecież odszedł od niej anioł. Ona i On, Bóg i Maria. I wtedy ta młoda dziewczyna ruszyła z pośpiechem w drogę – mówił metropolita łódzki.
Kardynał pytał pielgrzymów: „Dlaczego? Z jakiego powodu? Kto jej kazał? A kto wam kazał wyruszyć na pielgrzymkę, na Jasną Górę?”

Zwrócił uwagę, że droga Maryi do Elżbiety liczyła około 150 kilometrów – podobnie jak trasy, które przemierzali pątnicy z wielu miejsc Archidiecezji Łódzkiej. Maryja jednak nie tylko wyruszyła w drogę. Uczyniła to „z pośpiechem”. – Słowo „pośpiech”, czy „natychmiast”, czy „czym prędzej” odnosi się do tych, co są obdarowani. Bo Bóg we mnie wtedy oddycha – podkreślił kard. Krajewski.
„Łaska, którą zostałem obdarzony, trzeba zanieść innym”
Kard. Krajewski podkreślił, że tajemnica Nawiedzenia nie jest jedynie wspomnieniem wydarzenia z życia Maryi. Jest także konkretną wskazówką dla każdego chrześcijanina. – Ona odkryła, że Bóg przez nią chce się spotkać z Elżbietą. I to pośród codzienności. I że tylko Ona może Go zanieść do świętej Elżbiety – mówił.

Wskazał, że podobnie każdy człowiek, który doświadcza Bożej łaski, jest wezwany, aby dzielić się nią z innymi. – Że łaską trzeba się dzielić. Zanieść ją do innych. I tylko ja to mogę zrobić. Bo ja, jak Ona, staję się nosicielem Boga – podkreślił.

Metropolita łódzki zachęcał, by po spotkaniu z Chrystusem nie koncentrować się wyłącznie na sobie, ale „biec do drugiego”. W tym kontekście przywołał słowa św. Matki Teresy z Kalkuty, która przestrzegała swoje siostry, aby nie szły do ubogich, jeśli wcześniej nie są „pełne łaski”. – Bo pójdziecie ze swoimi problemami, ze swoim kiepskim charakterem nieraz, a nie z Bogiem – przypomniał.
„Nie słowami, lecz tym, kim jesteśmy”
Na zakończenie homilii metropolita łódzki podzielił się z pielgrzymami modlitwą kard. św. Johna Henry'ego Newmana, prosząc, aby stała się ona ich wieczorną modlitwą. – Drogi Jezu, pomóż nam rozprzestrzeniać Twoją miłą woń, dokądkolwiek pójdziemy – modlił się kardynał. W modlitwie znalazła się prośba, aby Chrystus tak mocno przeniknął życie człowieka, by każdy spotkany człowiek mógł odczuć Jego obecność. – Spraw, aby każdy, kto na nas patrzy, widział już nie nas, lecz tylko Ciebie – wybrzmiało podczas Eucharystii. Modlitwa kończyła się prośbą, by chrześcijanie głosili Chrystusa nie tylko słowami, ale przede wszystkim własnym życiem: „Pragniemy głosić Cię, nie prawiąc kazań, nie słowami, lecz tym, kim jesteśmy. Amen”.

Śluby Jasnogórskie i zaproszenie do Łodzi
Przed końcowym błogosławieństwem bp Zbigniew Wołkowicz odczytał tekst Ślubów Jasnogórskich. Był to kolejny ważny moment wspólnej modlitwy pątników, którzy po kilku dniach drogi stanęli przed Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

Kard. Konrad Krajewski zaprosił również wszystkich zgromadzonych na Europejskie Spotkanie Młodych Taizé, które na przełomie roku odbędzie się w Łodzi. – Łódź stanie się wtedy nie tylko miastem gościnnym, ale i rozmodlonym – powiedział metropolita łódzki.

Wieczorna Eucharystia na jasnogórskim szczycie stała się więc nie tylko dziękczynieniem za przebytą drogę. Była także posłaniem. Pielgrzymi, którzy dotarli do celu, zostali wezwani, by z Jasnej Góry ruszyć dalej – już nie pieszo, lecz z Chrystusem obecnym w ich codzienności, do swoich rodzin, parafii, szkół, miejsc pracy i wspólnot. Tak jak Maryja po spotkaniu z Bogiem poszła z pośpiechem do Elżbiety, tak oni mają nieść dalej Tego, którego spotkali na pielgrzymkowym szlaku.

