„Pielgrzymowanie jest radością i doświadczeniem Kościoła radosnego, który nie boi się podejmować wysiłku i trudów, aby spotkać Pana i doświadczyć Jego bliskości” – mówi bp Zbigniew Wołkowicz, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej, który wraz z łódzkimi pątnikami zmierza na Jasną Górę. W swoim pielgrzymim plecaku niesie szczególną intencję – modlitwę o nowe powołania kapłańskie.
W niedzielę, w trzecim dniu 101. Łódzkiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, pątnicy rozpoczęli swoje pielgrzymowanie z Łękawy – ostatniej parafii Archidiecezji Łódzkiej na trasie pielgrzymki. Wśród pielgrzymów jest bp Zbigniew Wołkowicz, który od lat podejmuje pielgrzymi trud.
– Jest to dla mnie radość, doświadczenie Kościoła radosnego, takiego, który nie boi się podejmować wysiłku, trudów po to, żeby spotkać Pana, doświadczyć Jego bliskości i wraz z Nim pielgrzymować do domu Jego Matki – podkreśla biskup.
Tegoroczne pielgrzymowanie biskupa rozpoczęło się jeszcze przed wyruszeniem łódzkiej pielgrzymki. Bp Wołkowicz uczestniczył wcześniej w różnych grupach pielgrzymkowych. Przeszedł całą pielgrzymkę Piotrkowską, a także po jednym dniu pielgrzymował z pątnikami z Tomaszowa Mazowieckiego, Ozorkowa, Zgierza i Aleksandrowa Łódzkiego. Od soboty towarzyszy łódzkim pątnikom i zamierza dotrzeć z nimi aż na Jasną Górę.
W Łódzkiej Pieszej Pielgrzymce biskup tradycyjnie idzie w... grupie III – akademickiej, studenckiej i profesorskiej.
Jedną z najważniejszych intencji, które bp Wołkowicz niesie podczas pielgrzymowania, jest modlitwa o powołania kapłańskie. Jest ona szczególnie bliska biskupowi, który przez lata pracował w Wyższym Seminarium Duchownym.
– Dlatego, że przez lata pracowałem w seminarium, a po drugie jest takie słowo Boże, które mówi: „Proście Pana żniwa, aby wyprawił robotników na żniwo swoje” – wyjaśnia.
Jak podkreśla, te słowa Ewangelii nie mogą pozostać jedynie biblijnym wezwaniem. – Jestem przekonany, że każdym słowem Bożym trzeba żyć, a zwłaszcza tym, które nam wskazuje, w jaki sposób zyskać nowych kapłanów. Dlatego, wierząc w to słowo, wszystko, co mogę, to modlę się o powołania i zachęcam do tego wszystkich, każdego wierzącego – mówi bp Wołkowicz.
Co zatem biskup niesie w swoim plecaku na Jasną Górę? Odpowiedź jest prosta: oprócz praktycznego płaszcza przeciwdeszczowego przede wszystkim intencję o nowe powołania.
– Przede wszystkim tę intencję o powołania – zaznacza.
Pielgrzymka jest więc dla biskupa nie tylko pokonywaniem kolejnych kilometrów. To także czas modlitwy, zawierzenia i przypomnienia o odpowiedzialności całej wspólnoty Kościoła za nowe powołania.
Do celu pozostaje już niewiele. Łódzcy pątnicy zmierzają na Jasną Górę, gdzie zakończą pielgrzymi trud udziałem w uroczystościach odpustowych.
– Życzę pielgrzymom jak najmniej upału i dużo radości, bo już cel coraz bliżej – mówi bp Zbigniew Wołkowicz.
