Autor: Archidiecezja Łódzka
Wyświetleń: 538
„Do zobaczenia w niebie”  | Ostatnie pożegnanie śp. Anny Kleszcz – Mamy Bp. Piotra Kleszcza
Udostępnij

– Nie ma w nas żalu do Pana Boga ani pytania: „dlaczego?”. Patrzymy na śmierć z perspektywy zmartwychwstania i wiemy, że jeszcze spotkamy się z naszą mamą. Ona sama powtarzała nam: „Nie płacz, do zobaczenia w niebie” – mówił na zakończenie liturgii pogrzebowej Bp Piotr Kleszcz, dziękując wszystkim za modlitwę, obecność i okazane wsparcie.

W łódzkiej Bazylice Archikatedralnej św. Stanisława Kostki o godz. 10.30 rozpoczęła się Msza Święta pogrzebowa śp. Anny Kleszcz – Mamy biskupa pomocniczego Archidiecezji Łódzkiej Piotra Kleszcza OFM Conv. Eucharystii przewodniczył Bp Piotr Kleszcz.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli: Kard. Konrad Krajewski, Abp Senior Władysław Ziółek, Bp Ireneusz Pękalski, Bp Zbigniew Wołkowicz, Bp Łukasz Buzun z diecezji kaliskiej, licznie zgromadzeni kapłani, osoby życia konsekrowanego, rodzina, przyjaciele oraz wierni. Obecne były również dzieci z Małego Chóru Wielkich Serc, którego założycielem jest Bp Piotr Kleszcz.

Homilię wygłosił o. Marek Sykuła OFM Conv., gwardian i proboszcz Sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Łodzi-Łagiewnikach. Wspominając blisko czterdzieści lat znajomości ze śp. Anną Kleszcz, nakreślił jej duchowy portret jako kobiety głęboko wierzącej, oddanej rodzinie i ludziom.

Kaznodzieja przywołał trzy obrazy z jej życia: troskliwą matkę, która z serdecznością przyjmowała franciszkańskich kleryków jak własnych synów, mądrą kobietę wspierającą powołanie swojego syna oraz osobę, która ostatnie lata życia przeżywała w pokorze, cierpieniu i ufności wobec Boga. Podkreślił, że śp. Anna nie żyła dla siebie, ale dla Pana i bliźnich, a jej codzienność była cichą, wierną służbą.

– Patrząc na jej życie, mamy bardzo wyraźne pouczenie o tym, co naprawdę liczy się w życiu i co pozostaje ważne w obliczu śmierci. Ewangelia przypomina nam, że mamy dom – dom Ojca w niebie, z którego już nie będzie żadnej przeprowadzki – mówił o. Marek Sykuła, wskazując na chrześcijańską nadzieję płynącą ze zmartwychwstania Chrystusa.

 

Przed błogosławieństwem zwracając się do zgromadzonych, Bp Piotr Kleszcz podzielił się także osobistym wspomnieniem swojej Mamy. Podkreślił, że była osobą niezwykle pracowitą, całkowicie oddaną rodzinie oraz głęboko zakorzenioną w wierze. Wspominał, że po śmierci swojego męża Edwarda szczególną siłę odnajdywała w modlitwie, zwłaszcza Koronce do Bożego Miłosierdzia, a z Bogiem rozmawiała najprościej – własnymi słowami. Ostatnie tygodnie życia, naznaczone cierpieniem i chorobą, przeżywała z pokojem serca, umocniona sakramentami świętymi. – Patrzymy na śmierć z perspektywy zmartwychwstania i wiemy, że jeszcze spotkamy się z naszą Mamą. Ona sama powtarzała nam: „Nie płacz, do zobaczenia w niebie” – mówił Biskup.

Następnie Bp Piotr wyraził wdzięczność wszystkim, którzy towarzyszyli jego Mamie w ostatnich latach życia oraz w dniach choroby. Dziękował obecnym biskupom, kapłanom, osobom konsekrowanym, rodzinie, przyjaciołom, pracownikom Domu Seniora „Pomocna Dłoń” w Kaszewicach, sąsiadom i wszystkim, którzy okazali śp. Annie Kleszcz życzliwość i troskę. Szczególne słowa wdzięczności skierował także do dzieci i młodzieży z Małego Chóru Wielkich Serc, którzy od chwili otrzymania wiadomości o śmierci jego Mamy otoczyli go modlitwą, wsparciem i obecnością.

Poruszającym momentem zakończenia liturgii był śpiew Małego Chóru Wielkich Serc. Dzieci wykonały utwór „Do zobaczenia”, którego słowa stały się wymownym wyrazem chrześcijańskiej nadziei i wiary w ponowne spotkanie w domu Ojca.

Po Mszy Świętej uczestnicy udali się na cmentarz Zarzew w Łodzi, gdzie odbyły się dalsze uroczystości pogrzebowe i śp. Anna Kleszcz spoczęła obok swojego ukochanego męża Edwarda.

Udostępnij
Galeria zdjęć