Spacer śladami sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej odbył się w Łodzi. Wydarzenie zorganizowało Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, a uczestników przez miejsca związane z życiem „Anioła z Auschwitz” poprowadziła Klara Chaniecka – kulturoznawca i pracownik muzeum.

Trasa spaceru prowadziła przez miejsca związane z życiem słynnej położnej – od pałacu Poznańskiego przez Stary Rynek i kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie znajduje się grób Stanisławy Leszczyńskiej, aż po jej rodzinny dom na Starych Bałutach. Uczestnicy odwiedzili także ekspozycję poświęconą Leszczyńskiej w Muzeum Tradycji Niepodległościowych, gdzie można zobaczyć m.in. jej różaniec, brewiarz i zegarek.

Podczas spaceru przypomniano historię życia położnej, jej zaangażowanie w pomoc Żydom podczas II wojny światowej oraz heroiczną postawę w obozie Auschwitz-Birkenau. Nie zabrakło także opowieści o jej życiu rodzinnym, wierze i pracy położnej przy szpitalu na ul. Łagiewnickiej.

– Opowiadanie o życiu Stanisławy Leszczyńskiej stało się moim osobistym sposobem mówienia o Bogu, wierze i wartości życia przez pryzmat niezwykłej kobiety i bohaterki – podkreśla Klara Chaniecka. – Była także więźniarką więzienia przy ul. Gdańskiej, gdzie dziś mieści się Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Ja tam pracuję, ona tam przebywała, dlatego wierzę, że jej wstawiennictwo pomogło mi otrzymać tę pracę. Od początku czułam, że będzie to pewnego rodzaju moja misja – mówić więcej o jej życiu, wierze i świadectwie dobra.

Jak zaznacza organizatorka spaceru, wydarzenie wpisuje się w obchody 130. rocznicy urodzin Stanisławy Leszczyńskiej. – Już dwa lata temu po raz pierwszy poprowadziłam taki spacer. Co roku organizujemy spacery historyczne i właśnie maj, miesiąc urodzin Stanisławy Leszczyńskiej, stał się naturalnym momentem, by wracać do jej historii. W tym roku, z okazji 130-lecia urodzin, przygotowaliśmy więcej wydarzeń poświęconych Stanisławie i postanowiliśmy powtórzyć spacer także ze względu na duże zainteresowanie uczestników – tłumaczy Chaniecka.

Na zakończenie spaceru uczestnicy mówili do przewodniczki: „Pięknie Pani opowiadała o Stanisławie, jak o kimś bliskim”. Uczestnicy spaceru podkreślali, że było to nie tylko spotkanie z historią Łodzi, ale również czas refleksji nad odwagą, człowieczeństwem i niezłomnością kobiety, która nawet w rzeczywistości Auschwitz potrafiła pozostać wierna wartościom i chronić życie.

