- Umiejętność cofnięcia się o jeden krok, by Chrystus był widoczny. To jest niezwykle istotne w życiu każdego Kościoła, też w naszym ekumenicznym podążaniu. Czy ja chcę być na pierwszym miejscu, czy mam w sobie taką pokorę, żeby zrobić jeden krok do tyłu, aby to nie ja był na pierwszym miejscu, ale by Chrystus był widoczny, by odsłonić Chrystusa. Bo jedność Kościoła nie polega na tym, że wszyscy mówimy jednym głosem o sobie, ale że potrafimy razem wskazać na Tego, który jest większy od nas. - mówił ks. M. Makula.

W regionie łódzkim zainaugurowano Dni Modlitw o Jedność Chrześcijan. Dziś wieczorem w Rzymskokatolickiej katedrze pw. św. Stanisława Kostki w Łodzi celebrowana była Eucharystia, której przewodniczył administrator Archidiecezji Łódzkiej, a homilię wygłosił ks. Michał Makula z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.

Witając wszystkich zebranych na liturgii bp Zbigniew Wołkowicz zwrócił uwagę na - podpisaną niedawno Kartę Ekumeniczną, która opowiada o tym, jak żyć jeszcze bardziej w jedności. Została ona wypracowana przez Konferencję Kościołów Europejskich oraz Radę Konferencji Episkopatów Europy. Te dwa ciała spotkały się w osobach swoich przedstawicieli, aby wypracować Kartę, która pokazuje nam jak pogłębiać naszą jedność i co możemy robić razem. Stoimy też wobec kolejnego wyzwania ekumenicznego, którego symbolem jest krzyż, który jest przy ołtarzu. W tym roku - pod koniec grudnia - w naszym mieście odbędzie się Europejskie Spotkanie Młodych Taize. W tym tygodniu módlmy się w sposób szczególny, abyśmy potrafili co raz bardziej pogłębiać naszą jedność, byśmy na koniec tego roku mogli przyjąć młodych ludzi, którzy przyjadą do Łodzi, by tutaj wspólnie uwielbiać Pana i modlić się o pokój. – apelował we wstępie administrator Archidiecezji Łódzkiej.

W czasie Eucharystii czytania ze Starego i Nowego Testamentu czytali przedstawiciele Społeczności ewangelicznej Kościoła Chrystusowego i Kościoła Ewangelicko-Reformowanego. Po odczytaniu Ewangelii przez diakona homilię wygłosił ks. Michał Makula z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, przewodniczący łódzkiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej.
Ewangelicki duchowny zwrócił uwagę na to, że - Słowo Boże, które dzisiaj słyszymy prowadzi nas w stronę spotkania. Spotkania z Bogiem, ale też spotkania z drugim człowiekiem. W księdze Izajasza słyszymy słowa Boga skierowane do swojego sługi: Tyś moim sługom, Izraelu, przez ciebie się rozsławię. To słowo nie dotyczy tylko jednego ludu, czy jednej wspólnoty. Prorok pokazuje, że Boże wybranie zawsze ma wymiar misyjny. Boże wybranie ma zawsze wymiar misyjny, bo Bóg nie powołuje po to, by zamknąć, ale po to, by posłać. Tak sobie to spróbowałem w jakiś sposób zobrazować. Pomyślałem o ręce, o dłoni. Jeżeli coś chcemy zamknąć tylko dla siebie, to zaciskamy naszą dłoń. Mamy coś cennego, diamant na przykład. No to, żeby go nie utracić, to zaciskamy rękę. Ale co pokazuje nam zaciśnięta ręka? Z jednej strony tak, że coś mamy, ale z drugiej strony też dla drugiego człowieka to nie jest jakiś przyjazny znak. Otwarta dłoń to jest symbol błogosławieństwa. Przyglądałem się księdzu biskupowi, który przed czytaniem Ewangelii błogosławił. Otwartą dłonią. Otwartą dłonią błogosławimy. Otwartą dłonią wyciągamy do drugiego człowieka, witając się z nim, czy próbując się z nim pojednać. A więc Pan Bóg nie zamyka, ale otwiera, posyła. Posyła ludzi do świata - podkreślił.

- Jedność chrześcijan nie jest celem samym sobie. Jest po to, by świat mógł zobaczyć światłość Chrystusa. Podzielone świadectwo traci czytelność. O tym czytamy też w karcie ekumenicznej. Pozwólcie, że ten fragment zacytuję. Wierzymy i już doświadczamy tego głoszenia Dobrej Nowiny jako potężnego znaku i źródła naszej jedności, która jest zawsze darem Boga. Jednakże pewne różnice, w tym rozumienie kościoła, sakramentów i posługiwania stanowią przeszkodę dla widzialnej jedności. Głęboko ich żałujemy, ponieważ wiemy, że to co nas łączy jest głębsze i większe niż wszystko, co nas dzieli. No właśnie, pojednane świadectwo. Pojednane świadectwo staje się znakiem nadziei. - zauważył duchowny.

- Jedność rodzi się nie z tego, że wszyscy myślimy tak samo, lecz z tego, że wszyscy żyjemy z łaski, że Bóg dla nas jest łaskawy. Ostatnio taka myśl mi towarzyszy, gdy myślę o łasce, no tak, Pan Bóg jest łaskawy, doświadczamy Jego łaski, jesteśmy beneficjentami Bożej łaski, ale czy potrafimy być łaskami dla siebie wzajemnie? Czy raczej wolelibyśmy tak docisnąć do samego końca kogoś, z kim się nie zgadzamy, by udowodnić mu, by mu pokazać? Tylko czy w tym jest jakaś łaska? Skoro jesteśmy beneficjentami łaski, skoro żyjemy z łaski. I o tym na samym początku, temu podzielonemu Kościołowi (8:03) w Koryncie przypomina apostoł Paweł, to może spróbujmy też i sami dla siebie wzajemnie być łaskami. Jedność chrześcijan nie jest strategią ani kompromisem, ale jest duchową drogą, na której uczymy się wzajemnej odpowiedzialności, słuchania i nawrócenia. Ekumenia nie zaczęła się od dokumentów. Ekumenia rozpoczyna się od serc gotowych uznać, że potrzebujemy siebie wzajemnie. Tu rozpoczyna, w tym momencie rozpoczyna się ekumenia. No i jeszcze coś bardzo mi bliskiego. - dodał kaznodzieja.

Po homilii miało miejsce Apostolskie Wyznanie Wiary, a następnie w modlitwie powszechnej prośby zanoszone były przez poszczególnych duchownych Kościołów Chrześcijańskich ziemi łódzkiej.

Wyjątkową chwilą dzisiejszej Eucharystii była Modlitwa Pańska – odmawiana przez wszystkich duchownych i wiernych świeckich oraz moment przekazania znaku pokoju.

W tym roku Dni Modlitw o Jedność Chrześcijan w regionie łódzkim odbywają się w dniach 18 – 28 stycznia pod hasłem: „Jedno Ciało. Jeden Duch. Jedna Nadzieja.”
