Autor: Natalia Tarnowska
Wyświetleń: 2792
Wprowadzenie relikwii św. Szarbela w parafii Nawiedzenia NMP w Ruścu
Udostępnij

W parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ruścu ks. Przemysław Szewczyk przewodniczył Eucharystii podczas której wprowadzone zostały relikwie św. Szarbela i poświęcono obraz z wizerunkiem Świętego.

Ks. Szewczyk w homilii podkreślił, że obecność świętego mnicha z Libanu to nie tylko duchowe bogactwo dla wspólnoty, ale także przypomnienie o naszym powołaniu do życia wiecznego i o sile miłości, która przemienia świat. Homileta wskazał na paradoks życia św. Szarbela – mnicha, który przez całe życie pozostawał w ukryciu, a mimo to stał się jednym z najbardziej znanych świętych naszych czasów - Święty Szarbel przeżył całe swoje życie w odosobnieniu, skupiony na modlitwie. Jego biografia mieści się na jednej stronicy: urodził się, skończył szkoły, wstąpił do klasztoru, przyjął święcenia prezbiteratu, odszedł do życia pustelniczego i umarł, odszedł z tego świata. Nic szczególnego nie uczynił. Jak podkreślił kaznodzieja, moc św. Szarbela polega nie na jego dokonaniach, lecz na sposobie życia – całkowicie oddanego Bogu i ludziom - Bóg dzięki niemu przypomniał nam, że jesteśmy powołani do życia wiecznego, że nie mamy w sobie wyłącznie życia doczesnego, które pojawia się i znika, o które walczymy, żeby je podtrzymać. Ale że nosimy w sobie podobieństwo do Boga, i jeżeli nie zwrócimy na to uwagi, to nie dostrzeżemy najważniejszego skarbu w naszym życiu: Bóg nas stworzył do wieczności!

W dalszej części homilii kaznodzieja przypomniał, że prawdziwa nieśmiertelność nie jest przywilejem wybranych, ale darem, który Jezus Chrystus ofiaruje każdemu z nas - Żeby być nieśmiertelnym, trzeba upodobnić się do Boga. (..) Bóg jest miłością, a jeśli chcemy się do Niego upodobnić, wystarczy, że zaczniemy kochać, że zaczniemy żyć dla innych, dając całkowicie siebie drugiemu. Tak jak Bóg nie istnieje dla siebie, ale żyje, dzieląc się Sobą. I jeżeli zaczynamy żyć w codzienności, dzieląc się wszystkim, co mnie stanowi, zaczyna w nas jaśnieć życie nieśmiertelne.

Na zakończenie homileta zachęcił wiernych do modlitwy i wsparcia chrześcijan w Libanie, kraju, z którego pochodzi św. Szarbel i w którym Kościół maronicki od wieków daje świadectwo wiary mimo licznych trudności - Ta pomoc, która całkowicie gasi głód serca, ta pomoc, która naprawdę wnosi pokój, to pamięć o nich, to modlitwa za nich, trwanie przy nich sercem i umysłem. I sami to czujemy w naszym życiu, że potrzebuję człowieka nie po to tylko, żeby mi pomógł w jednej czy drugiej sprawie, ale potrzebuję człowieka, żeby był przy mnie, żeby był ze mną. Jeżeli więc dzisiaj św. Szarbel jest z wami, to także po to, żebyście wy byli razem z jego braćmi, z tymi, którzy żyją w tym samym maronickim kościele, z tymi, którzy żyją w tej samej ziemskiej ojczyźnie w Libanie.

Na zakończenie liturgii poświęcono obraz z wizerunkiem Świętego, a wierni mieli możliwość przyjęcia błogosławieństwa olejem św. Szarbela.

Udostępnij
Galeria zdjęć