Autor: ks. Paweł Kłys / Foto - Antoni Zalewski
Wyświetleń: 1961
Pożegnanie śp. ks. kan. Janusza Sendera
Udostępnij

Dziś wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Łodzi celebrowana była Msza święta żałobna za zmarłego księdza kanonika Janusza Sendera – wieloletniego kapelana Centrum Rehabilitacyjno-Opiekuńczego w Łodzi. Uroczystej liturgii przewodniczył ksiądz biskup Marek Marczak – biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej, a homilię wygłosił ks. Paweł Kłys.

We wstępie do Mszy św. ksiądz biskup powiedział między innymi – wielu z nas tutaj obecnych znało śp. księdza kanonika Janusza jako gorliwego kapłana – duszpasterza, który przez wiele lat posługiwał pośród najbardziej potrzebujących opieki duszpasterskiej – ludzi chorych, samotnych, przebywających w domu opieki. Był duszpasterzem, który kiedy mógł i na ile pozwalały mu siły, to pomagał w parafiach w Łodzi – udzielał się duszpastersko. Swoje długie życie przeżył rozpoznając powołanie do kapłaństwa, idąc za nim, i wypełniając je w swoim życiu. Głosił Słowo Boże, naśladował Chrystusa tak, jak potrafił. Był tym, którego nasz Dobry Pasterz wybrał jako swojego apostoła i posyłał w różne miejsca naszej diecezji, ale również do różnych środowisk, w których gorliwie posługiwał. Chcemy dzisiaj w tej Eucharystii podziękować Bogu za jego osobę, za jego życie, za jego posługę, za jego wierność Chrystusowi, Kościołowi, i za wszystko to, co po ludzku jesteśmy w stanie ocenić i zobaczyć jako dobro. – mówił biskup Marek Marczak.

W homilii kaznodzieja przybliżył zgromadzonym postać śp. księdza Janusza, który jako wikariusz posługiwał w siedmiu parafiach w Łodzi, Tomaszowie Mazowieckim, Łasku-Kolumnie oraz Zgierzu. Najdłużej, bo 21 lat swojego kapłańskiego życia posługiwał jako kapelan w Centrum Rehabilitacyjno-Opiekuńczym w Łodzi. - To największy tego typu Domu Opieki Społecznej w regionie łódzkim, gdzie w trzech czteropiętrowych pawilonach mieszka ponad 600 pensjonariuszy. Można więc powiedzieć – że w 1995 ksiądz Janusz został proboszczem jednej z najmniejszych parafii w naszej Archidiecezji. Parafii wyjątkowej, bo naznaczonej krzyżem choroby, cierpienia, starości i umierania. Parafii, w której wraz z innymi pracownikami świeckimi pełnił z wielką pasją i oddaniem posługę miłosierdzia.- zauważył kaznodzieja.

- Księdza Janusza można było spotkać przemykającego cicho – jakby całkowicie niezauważanego – przez korytarze i sale, gdzie czekali na niego jego parafianie – pensjonariusze DPS-u. A On – przepasany prześcieradłem umywał swoim chorym nogi - ubrany w komżę i stułę z puszką z Najświętszym Sakramentem wchodził, rozgrzeszał, błogosławił i namaszczał. Każdego dnia o godz. 15:00 – za wyjątkiem niedzieli –  bo wtedy o godz. 11:00 celebrował Eucharystię w kaplicy DPS-u, w czasie której modlił się za swoich podopiecznych, za swoich parafian – dołączając do każdej Mszy świętej – w kanonie – i za  zmarłych z naszego Centrum Rehabilitacyjno-Opiekuńczego. To było też jego Centrum. To było jego miejsce pracy, ale również Dom w którym czuł się u siebie. Nigdy nie chciał być dla nikogo ciężarem, nigdy – jak sam mawiał – nie chciałbym absorbować swoją sobą. Zawsze cichy, uprzejmy, życzliwy, otwarty ale z klasą i wielkim taktem. Będąc na zasłużonej emeryturze nie zwolnił - nadal tak, jak mógł pomagał w parafiach – celebrując Eucharystię, spowiadając. – zaznaczył.

Kończąc duchowny powiedział - dziś żegnamy księdza Janusza Sendera, który przeżywszy 83 lata życia przez 58 lat służył Jezusowi i Jego Kościołowi. Żegnamy kapłana, który ukochał Chrystusa w Eucharystii w cierpiącym – naznaczonym krzyżem – człowieku. Żegnamy człowieka, który wpatrzony w Maryję zawierzając jej każdy swój dzień przeszedł przez swoje życie cicho i nie zauważenie, nie narzucając się i nie absorbując swoją sobą innych. Żegnamy kapłana, który przykładem swojego życia pociągał i przyciągał innych do Chrystusa. Żegnamy kapłana, który starał się każdego dnia tak jak Jezus przepasując się prześcieradłem służyć swoim kapłaństwem myjąc nogi tym, do których był posłany. Prośmy dziś Pana Jezusa, od którego śp. ks. Janusz otrzymał dar kapłaństwa, by przebaczył mu grzechy, które popełnił z ludzkiej ułomności, i  pozwolił mu zasiąść do Uczty Niebieskiej. – zakończył.

Śp. ks. kan. Janusz Sender odszedł do Pana we wtorek 30 stycznia br. w 83 roku życia i 58 roku kapłaństwa. Pogrzeb Zmarłego rozpocznie się Mszą świętą odprawioną w kościele parafialnym pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP w Łasku - Kolumnie, we wtorek 6 lutego o godz. 11:00, po niej nastąpi odprowadzenie Ciała śp. Księdza Kanonika do grobu na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Udostępnij