Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 1442
Jubileusz 25-lecia Małego Chóru Wielkich Serc
Udostępnij

W minioną niedzielę w Teatrze Wielkim w Łodzi odbyła się uroczysta gala z okazji jubileuszu 25-lecia powstania Małego Chóru Wielkich Serc, którego pomysłodawcą, założycielem, dyrygentem, autorem tekstów i muzyki jest franciszkanin o. Piotr Kleszcz OFM Conv.

Uroczystość zgromadziła chórzystów wraz z rodzinami oraz absolwentów MCWS, a także licznie przybyłych gości, wśród których znaleźli się: o. Grzegorz M. Bartosik – prowincjał warszawskiej prowincji oo. Franciszkanów OFM Conv., abp Grzegorz Ryś – metropolita łódzki, a także przedstawiciele władz wojewódzkich i miejskich oraz przyjaciele Chóru, którzy od ćwierćwiecza towarzyszą tej wyjątkowej – śpiewającej – wspólnocie młodych ludzi pod dyrekcją o. Piotra.

Jak podkreśla założyciel chórku – nie mógłby on istnieć, gdyby nie szereg ludzi, którzy od samego początku są zaangażowani w jego w dzielność. – To nie jest tak – tłumaczy o. Kleszcz - że Mały Chór to jedna osoba, ale to cały sztab ludzi, których na co dzień nie widać, dlatego dziś – tymi statuetkami, chcemy ich uhonorować i podziękować im za ich obecność i okazaną pomoc.  – dodaje.

W czasie jubileuszowego  koncertu zaprezentowano utwory, autorstwa o. Piotr Kleszcz . Dorobek artystyczny chóru to 9 płyt oraz setki koncertów ewangelizacyjnych w Polsce i za granicą. – To dzięki Ojcu już jako mały chłopak mogłem śpiewać, na próbach poznać wielu wspaniałych kolegów i koleżanki, oraz dobrze spędzić czas rozwijając moją pasję do muzyki. – mówi Tomek, absolwent MCWS.

- Mogę śmiało powiedzieć, Mały Chór Wielkich Serc to niesamowita przygoda życia, która sprawiła, ze jestem tu gdzie jestem – dodaje Karolina, śpiewająca w chórze przez wiele lat. – To tam na próbach uczyłam się śpiewać i  słuchać. To tam poznałam wielu wspaniałych ludzi, a przyjaźnie, które zawiązałam wciąż trwają – pomimo upływu lat. – dodaje.

Czas jubileuszu to podzelowania, gratulacje i życzenia. – Chór nie tylko modli się i wielbi Pana Boga, ale także służy ludziom – dzieciom, chorym i starszym osobom, a więc buduje dobro, niesie Pana Boga, ewangelizuje. Za to niech będzie Pan Bóg uwielbiony. Życzę kolejnych jubileuszy, aby ten czas kolejnych 25 lat był równie był równie piękny i wspaniały, by był głoszeniem chwały Bożej i służby ludziom. – mówił o. Grzegorz Bartosik, prowincjał franciszkanów.

Zwracając się do zebranych metropolita łódzki powiedział – patrząc na ojca Piotra, człowiek nie wierzy, że mógł on założyć coś 25 lat temu. Najwyraźniej praca z dziećmi dobrze mu robi. Jak chcecie się trzymać młodo, to trzymajcie się z dziećmi - zasadniczo życzę tego wszystkim dorosłym. – mówił abp Ryś.

- Ojcze Piotrze dziękuję ci za wszystko, co mogliśmy razem robić i za tę jakąś więź, która między nami jest – bardzo dziękuję! A jeśli chodzi o dzieci śpiewające i te, które już przestały śpiewać – chciałbym wam życzyć, byście zachowały na zawsze  wielkość serca i tę małość, która jest w tytule. Dobrze to robi człowiekowi jeśli mu się udaje na całe życie zachować wielkie serce, ale również bardzo dobrze mu to robi jeśli mu udaje się zachować bycie małym. Nie dobrze robi człowiekowi taki moment, w którym myśli, że już jest duży. Życzę wszystkim chórzystom Małego Chóru Wielkich Serc, żeby się nigdy nie zestarzeli, i żeby nigdy nie zrobili się duzi, ale niech pozostaną malutcy tzn. jakoś pokorni – cieszący się z tego, co mogą robić i niech tę małością pociągają innych do siebie. Małość tego chóru, to jeden z kluczy jego popularności. Bardzo wam tego życzę. - mówił metropolita łódzki.

Galę zakończył występ absolwentów oraz przygotowany specjalnie na tę okazje urodzinowy tort jubileuszowy.

Udostępnij
Galeria zdjęć