Autor: ks. Tomasz Krawczyk/ Foto: Kamil Konieczny
Wyświetleń: 156
Łódź: Poświęcenie sztandaru miejskiego Polskich Ludowców
Udostępnij

W niedzielę, 11 października 2026 roku, w kościele garnizonowym p.w. św. Jerzego w Łodzi odbyła się podniosła uroczystość patriotyczno-religijna. Członkowie i sympatycy Polskiego Stronnictwa Ludowego zgromadzili się, aby uczestniczyć w ceremonii poświęcenia nowego sztandaru Zarządu Miejskiego PSL w Łodzi.

W tym historycznym wydarzeniu wzięli udział m.in. sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej wiceminister Paweł Bejda, prezes Zarządu Miejskiego PSL dr Michał Sobczak, fundatorzy sztandaru, liczni parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych województwa łódzkiego oraz miasta Łodzi, reprezentanci Wojska Polskiego i służb mundurowych, kombatanci oraz poczty sztandarowe.

Msza św. sprawowana była w cieniu unikalnego monumentu pamięci – tablicy epitafijnej wzniesionej w hołdzie umęczonej wsi polskiej oraz Żołnierzom Batalionów Chłopskich i członkom podziemnego Stronnictwa Ludowego „ROCH” V Okręgu Łódź. To właśnie tam historyczne hasło „Żywią i Bronią” splotło się ze współczesnymi wyzwaniami geopolitycznymi kraju, o których w wygłoszonej homilii powiedział ks. ppłk Tomasz Krawczyk.

Uroczystość rozpoczęła się od wprowadzenia pocztów sztandarowych. Do świątyni garnizonowej uroczyście wkroczył poczet fundatorów, niosąc nowe, kunsztownie wykonane weksylium Zarządu Miejskiego PSL w Łodzi. Na sztandarze, obok tradycyjnych symboli ruchu ludowego, wyhaftowano fundamentalne dla organizacji wartości: „Ojczyzna, Tradycja, Przyszłość”. Tuż przed rozpoczęciem liturgii delegacja Zarządu Miejskiego PSL złożyła uroczyście wiązankę kwiatów pod tablicą epitafijną upamiętniającą bohaterów Batalionów Chłopskich. Gest ten, wykonany przy podkładzie organowym, był wyrazem hołdu dla żołnierzy i mieszkańców umęczonej wsi polskiej, którzy w czasach największej próby ponieśli najwyższą ofiarę w obronie niepodległości kraju.

Liturgii mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz łódzkiej parafii wojskowej, ks. ppłk Tomasz Krawczyk. W wygłoszonej homilii kaznodzieja nawiązał do niedzielnej Ewangelii i przypowieści o uczcie weselnej, łącząc biblijną symbolikę z misją współczesnego ruchu ludowego w sercu aglomeracji miejskiej łódzkiej ziemi. - W przypowieści widzimy ludzi, którzy zlekceważyli zaproszenie króla, bo wybrali swoje pole i swoje kupiectwo. Wybrali własny, prywatny interes ponad wspólnotę - mówił ks. ppłk Tomasz Krawczyk. - Prawdziwy ludowiec i patriota wie jednak, że troska o byt materialny, o gospodarkę i rozwój Łodzi musi iść w parze z troską o ducha. Ten sztandar, który dziś poświęcamy, z hasłami „Ojczyzna, Tradycja, Przyszłość”, to publiczna deklaracja: nie chcemy żyć tylko dla własnego egoizmu - dodał.

W wygłoszonej homilii ks. proboszcz wzywał do miłości Ojczyzny. Powiedział że dla chrześcijanina i ludowca miłość do Ojczyzny to nie pusty slogan, ale przykazanie miłości bliźniego realizowane w konkrecie. To zobowiązanie, by w sercu wielkiego miasta, jakim jest Łódź trzeba dbać o dobro wspólne: - Dziś na tych wielkich rozstajach dróg, gdzie krzyżują się losy ludzi z całego regionu, trzeba dbać o dobro wspólne, o sprawiedliwość społeczną i o to, by nikt nie czuł się wykluczony. Następnie wskazał na tradycje ruchu ludowego. - Tradycja to korzenie. Drzewo bez korzeni usycha przy pierwszym silniejszym podmuchu wiatru. Ruch ludowy ma ponad 130 lat pięknej historii. Ta tradycja to nie popiół, który należy przechowywać w muzeum, ale ogień, żagiew - który trzeba przekazywać dalej. To tradycja oparta na wartościach chrześcijańskich, oparta na szacunku dla rodziny, dla etosu pracy i dla pamięci o tych, którzy przed nami krew i pot przelali za wolność - powiedział ks. Krawczyk.

Nawiązując do słowa „Przyszłość” wyhaftowanego na weksylium powiedział, że to słowo wskazuje na cel. - Wasz sztandar nie patrzy w tył. Ruch ludowy w Łodzi musi być partią przyszłości – nowoczesną, odpowiadającą na wyzwania XXI wieku, na problemy młodych ludzi szukających tu pracy i mieszkań w naszym mieście, na wyzwania ekologiczne i gospodarcze. Przyszłość buduje się jednak na fundamencie Ojczyzny i Tradycji. Bez nich Przyszłość staje się bezdusznym technokratyzmem - dodał ks. Krawczyk.

W dalszej części homilii ks. kapelan odniósł się do wstrząsającego fragmentu o człowieku, który wszedł na ucztę bez stroju weselnego. - Człowiek bez stroju weselnego oniemiał, gdy Król zapytał go o powód - czytamy w Ewangelii Mateusza. Ten sztandar to nic innego jak wasz duchowy, organizacyjny i moralny strój weselny. Posiadanie tak wielkich patronów historycznych zobowiązuje. Nie wystarczy pysznić się historią Batalionów Chłopskich. Trzeba nosić w sercu strój bezinteresownej służby, czystych rąk, odwagi i głębokiej solidarności z ludźmi - apelował kaznodzieja. Nie pozwólcie, aby waszym działaniom zabrakło moralnego pokrycia. Gdy rozwiniecie ten sztandar, niech słowa „Ojczyzna, Tradycja, Przyszłość” lśnią nie tylko na materiale, ale przede wszystkim w waszych sercach, w waszych uczciwych decyzjach, w waszej pracy samorządowej i społecznej.

W kontekście trwającej wojny na Ukrainie, ks. ppłk Krawczyk mocno zaakcentował święty, konstytucyjny i moralny obowiązek obrony Ojczyzny. - Ogień wojny, cierpienie niewinnych ludzi, niszczone domy i zagrożona niepodległość sąsiadów uświadamiają nam, że pokój nie jest dany raz na zawsze. Wolność wymaga ciągłej czujności i gotowości. Z tego miejsca, z wojskowej świątyni, musi wybrzmieć przypomnienie o świętym, konstytucyjnym i moralnym obowiązku obrony Ojczyzny. Kiedy ojczysty dom jest zagrożony, nikt nie może pozostać obojętny - powiedział. Zwrócił uwagę na historyczną ciągłość tego etosu, podkreślając, że dziedzictwo Batalionów Chłopskich z łódzkiej tablicy garnizonowej zyskuje dziś kontynuację w fakcie, że funkcję Wicepremiera i Ministra Obrony Narodowej sprawuje prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz. - Dzięki temu dziedzictwo Batalionów Chłopskich z tej łódzkiej tablicy garnizonowej zyskuje kontynuację w realnej trosce o modernizację armii, o bezpieczeństwo każdej polskiej rodziny, o silne sojusze i niezłomną postawę wobec zagrożeń. Kierowanie obronnością kraju przez ludowca to przypomnienie, że u podstaw polskiej strategii bezpieczeństwa leży miłość do rodzimej ziemi, której nie oddamy ani piędzi! To wezwanie dla was, członków łódzkiego PSL, by wspierać te dążenia na poziomie lokalnym, budując społeczną odporność i patriotyczny fundament wśród mieszkańców naszej łódzkiej ziemi - dodał kaznodzieja.

Ks. kapelan przypomniał, że kręgosłup obronny naszej Ojczyzny od wieków współtworzą synowie i córki polskiej wsi, z dumą zasilając dziś szeregi zawodowego Wojska Polskiego oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. Wskazał również na historyczną ciągłość i potężną odpowiedzialność, jaka spoczywa obecnie na ludowcach. Wyraził wdzięczność za udział w uroczystości sekretarza stanu w MON, wiceministra Pawła Bejdy. - Obecność pana ministra w naszym kościele garnizonowym to żywe świadectwo tego, że etos „Żywią i Bronią” jest wciąż realizowany na najwyższych szczeblach odpowiedzialności za naszą Ojczyznę. Pokazuje, że zdrowy, chłopski realizm, solidność i miłość do rodzimych stron są najlepszym fundamentem pod budowanie silnej obronności państwa - podkreślił w słowie końcowym proboszcz parafii.

Najbardziej wyczekiwanym momentem było uroczyste rozpostarcie i poświęcenie nowego sztandaru, na którym widnieje zielona koniczyna oraz hasła: „Ojczyzna, Tradycja, Przyszłość”. Wydarzenie to było wielkim świętem dla lokalnych struktur. Na uroczystościach dumnie prezentował się cały Zarząd Miejski PSL w Łodzi na czele z prezesem, dr. Michałem Sobczakiem, który osobiście koordynował przygotowania do fundacji tego historycznego znaku. W ławach kościoła garnizonowego zasiedli również wiceprezesi, sekretarz oraz członkowie miejskiego zarządu, którzy wspólnie odebrali poświęcony sztandar jako drogowskaz dla dalszej pracy społecznej i samorządowej w Łodzi.

Na zakończenie homilii kapłan wezwał łódzkich ludowców, by traktowali swój nowy sztandar jako codzienne zobowiązanie moralne: - Kiedy będziecie na niego patrzeć, kiedy będziecie pod nim maszerować, pamiętajcie, że wyszyte na nim słowa: „Ojczyzna, Tradycja, Przyszłość”, to nie są puste hasła. To jest wasz strój weselny. To jest wasza deklaracja przed Bogiem i ludźmi, jak chcecie żyć i jak chcecie naszej Ojczyźnie służyć.

Podczas uroczystej modlitwy wiernych zgromadzeni pamiętali m.in. o pasterzach Kościoła, w tym o Biskupie Polowym Wojska Polskiego Wiesławie Lechowiczu, o bezpieczeństwie żywnościowym kraju oraz o pokoju duszy poległych żołnierzy Batalionów Chłopskich.

Na zakończenie mszy św. słowa wdzięczności skierował do zgromadzonych i zaproszonych gości proboszcz parafii wojskowej. - Słowa głębokiego szacunku kieruję do pana ministra Pawła Bejdy, sekretarza stanu w MON. Dziękuję, panie ministrze, że w nawale tak trudnych obowiązków państwowych, związanych z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej, pamięta pan o swoich korzeniach i łódzkiej ziemi. Pana obecność w naszym kościele garnizonowym to żywe świadectwo tego, że etos „Żywią i Bronią” jest wciąż aktualny i realizowany na najwyższych szczeblach odpowiedzialności za kraj. Dziękuję Zarządowi Miejskiemu PSL w Łodzi, pocztom sztandarowym, przedstawicielom Wojska Polskiego i służb mundurowych, parlamentarzystom, samorządowcom oraz wszystkim drogim parafianom i gościom za wspólną, głęboką modlitwę - powiedział ks. ppłk Krawczyk.

Następnie proboszcz parafii wojskowej oddał głos zaproszonym gościom. Jako pierwszy przemówienie wygłosił sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, wiceminister Paweł Bejda. W swoim wystąpieniu podkreślił, jak ważna dla współczesnego bezpieczeństwa Polski jest pamięć o korzeniach i jedność oparta na narodowych wartościach. Podziękował łódzkim ludowcom za zaangażowanie w budowanie silnego regionu oraz wyraził dumę z faktu, że tradycje obronne ruchu ludowego są dziś tak mocno realizowane w strukturach Wojska Polskiego.

Następnie głos zabrał dr Michał Sobczak, prezes Zarządu Miejskiego PSL w Łodzi. Podziękował on fundatorom sztandaru, członkom komitetu oraz wszystkim obecnym za udział w tym historycznym dla łódzkich struktur momencie. Zapewnił, że nowy sztandar będzie dumnie reprezentował wartości ludowców podczas wszystkich uroczystości państwowych, patriotycznych i religijnych w regionie.

Uroczystość w świątyni zakończyła się odśpiewaniem pieśni „Boże, coś Polskę” oraz udzieleniem Bożego błogosławieństwa. Po wyprowadzeniu pocztów sztandarowych, zaproszeni goście udali się do domu parafialnego na dalszą część spotkania, która stała się okazją do rozmów o przyszłości regionu łódzkiego oraz umacniania łączących wspólnotę więzi.

– Dla nas, członków Zarządu Miejskiego, ten sztandar to punkt zwrotny – komentowali po Mszy św. działacze łódzkiego PSL. – Słowo „Ojczyzna” przypomina nam o codziennej pracy dla mieszkańców Łodzi. „Tradycja” to zakorzenienie w ponad 130-letniej historii ruchu ludowego, a „Przyszłość” to wyzwanie budowania nowoczesnego, zielonego i sprawiedliwego miasta. Chcemy dbać o sprawy Łodzi z szacunkiem dla naszych chrześcijańskich i ludowych korzeni - dodał Adam Kacprzycki.

Udostępnij