Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 103
Kard. Krajewski apeluje: módlmy się o mądrość i rozsądek dla rządzących, by wprowadzano pokój, a nie rozłam!
Udostępnij

- Dzisiaj w szczególny sposób módlmy się za naszą Ojczyznę, by ci, którzy za nią odpowiadają, którzy nią rządzą, robili wszystko ze względu na drugiego człowieka, z miłością i wielką pokorą! – apelował kard. Konrad Krajewski podczas sobotniej porannej Mszy świętej w łódzkiej katedrze. W modlitwie uczestniczyli bracia ze wspólnoty Taizé, wraz z jej przeorem bratem Matthew.

W sobotni poranek, 31 października, w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi sprawowana była Msza święta pod przewodnictwem kard. Konrada Krajewskiego, metropolity łódzkiego. W liturgii uczestniczyło czterech braci ze wspólnoty ekumenicznej z Taizé, którym towarzyszył przeor wspólnoty, brat Matthew.

Na początku Eucharystii kardynał zachęcił zgromadzonych do szczególnej modlitwy za Polskę i osoby odpowiedzialne za jej losy. Prosił, aby podejmujący decyzje dotyczące Ojczyzny kierowali się dobrem drugiego człowieka, miłością i pokorą. – Byśmy nie doprowadzili do momentu, który potem będzie bardzo trudno opanować i zatrzymać – przestrzegał metropolita łódzki.

Homilię podczas Eucharystii wygłosił ks. prof. Jan Wolski, który zwrócił uwagę na fundamentalne znaczenie trwania w Jezusie Chrystusie. Odwołując się do nauczania św. Pawła Apostoła, przypomniał, jak często w jego listach powraca wezwanie do życia w Chrystusie.

Kaznodzieja zauważył, że osoby wychowane w wierze chrześcijańskiej nie zawsze potrafią dostrzec jej piękno i wartość. Inaczej może być w przypadku tych, którzy przyjęli chrześcijaństwo w dojrzałym wieku i doświadczyli świadomego nawrócenia.

Przywołał w tym kontekście słowa chińskiego konwertyty i poety Johna Hing Xionga Wu, zmarłego w 1986 roku, który w niezwykle wymowny sposób opisywał znaczenie obecności Chrystusa w życiu człowieka. – Z Chrystusem nawet w czasie wojny panuje pokój. Bez Chrystusa nawet w czasie pokoju jest wojna – cytował jego słowa ks. Wolski.

W dalszej części homilii duchowny zachęcił wiernych do osobistego rachunku sumienia i postawienia sobie pytania o miejsce Chrystusa w codziennym życiu. Nawiązując do słów św. Pawła: „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus”, pytał, czy każdy z obecnych może wypowiedzieć je z pełnym przekonaniem i szczerością. – Czy Chrystus nie jest dzisiaj dla każdego z nas rachunkiem sumienia? Czy mogę tak szczerze, bez jakiejś obłudy powiedzieć jak św. Paweł: dla mnie żyć – to Chrystus? – pytał kaznodzieja.

Przed końcowym błogosławieństwem kard. Krajewski podziękował braciom z Taizé za obecność i wspólną modlitwę o poranku. Nawiązując do szczególnej troski wspólnoty o pokój, poprosił, aby w swoich modlitwach pamiętali także o Polsce. – Wiem, że w szczególny sposób modlicie się o pokój. Dzisiaj, dzisiejszej nocy wielu Polaków nie spało. Bardzo was proszę, abyście też modlili się za naszą Ojczyznę, za rządzących. O mądrość, o rozsądek, by wprowadzali pokój, a nie rozłam. Tak bardzo potrzebny każdemu z nas – mówił metropolita łódzki

Kardynał zasugerował również, że w obliczu trudnej sytuacji warto rozważyć podjęcie osobistych wyrzeczeń, a nawet postu, w intencji Ojczyzny i odpowiedzialnych za jej przyszłość. – Na ten trud bycia odpowiedzialnym za los drugiego człowieka, szczególnie tym, którym Pan Bóg dał łaskę przewodniczenia narodowi, Ojczyźnie – wskazywał kard. Krajewski.

Sobotnią Eucharystię zakończył wspólny śpiew hymnu kościelnego Boże, coś Polskę.


zobacz także:

 

Udostępnij