Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 159
Każdy człowiek zasługuje na godne upamiętnienie - rozmowa o łódzkim cmentarzu dla osób samotnych i bezdomnych
Udostępnij

Na łódzkim Olechowie znajduje się cmentarz dla osób, których pochówkiem zajmuje się pomoc społeczna. Spoczywają tam osoby samotne, bezdomne, nieznane lub takie, których bliscy nie mogli bądź nie podjęli się organizacji pogrzebu. Archidiecezja Łódzka przygotowała ten cmentarz, a obecnie sukcesywnie montowane są tam trwałe, betonowe krzyże, które mają zapewnić zmarłym godne upamiętnienie. O historii tego miejsca, organizacji pochówków i znaczeniu pamięci o osobach wykluczonych opowiada ówczesny ekonom Archidiecezji Łódzkiej - ks. Tomasz Bartczak.

ks. T. Bartczak: Dokładnej daty powstania cmentarza nie pamiętam, ale pierwsze groby pojawiły się około 2007 roku. Grzebiemy tam osoby samotne, nieznane, bezdomne oraz takie, które nie miały nikogo, kto zająłby się ich pochówkiem. Organizacją pogrzebów i pokryciem ich kosztów zajmuje się Miasto Łódź, za pośrednictwem pomocy społecznej.

 Gdzie grzebano te osoby, zanim powstał ten cmentarz?

Pochówki odbywały się na różnych łódzkich cmentarzach, między innymi na cmentarzu w Gadce Starej i na Mani. Nie było wcześniej jednego, wyodrębnionego miejsca przeznaczonego specjalnie dla osób, których pochówkiem zajmowała się pomoc społeczna. Dzisiaj na tym cmentarzu znajduje się ponad pięć tysięcy grobów.

 Jak wyglądają te groby? Czy są to mogiły ziemne, czy murowane?

Są to groby ziemne. Na nielicznych mogiłach pojawiły się nagrobki, gdy rodziny postanowiły upamiętnić swoich bliskich. Zdarza się bowiem, że nawet po śmierci osoby pochowanej w takim miejscu odnajdują się jej krewni i chcą w szczególny sposób zaznaczyć, że tutaj spoczywa ich ojciec, brat czy inny członek rodziny.

Jaki jest koszt takiego pochówku?

To najprostsza i najtańsza forma pogrzebu. Koszty pokrywa pomoc społeczna. W oprawę liturgiczną angażuje się jedna z parafii w Łodzi. Warto podkreślić, że nie jest to pełna uroczystość odbywająca się w kaplicy cmentarnej, lecz skrócony obrzęd pogrzebowy.

Przez lata nad grobami stawiano drewniane krzyże. Dlaczego zdecydowano się na zmianę?

Drewniane krzyże szybko niszczały, butwiały, a czasami były kradzione. Zdarzało się, że krzyż znikał z mogiły już po kilku dniach, a nawet trafiał ponownie do sprzedaży. Był to bardzo przykry widok. Skoro administracja cmentarza troszczy się o porządek, sprząta, odśnieża, kosi trawę i organizuje kwatery, uznaliśmy, że należy również zadbać o trwałą formę upamiętnienia osób tam pochowanych. Początkowo rozważaliśmy krzyże metalowe, ale i one mogłyby stać się przedmiotem kradzieży. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na krzyże betonowe, ze zbrojeniem wewnętrznym. Są trwałe i mają miejsce na tabliczkę z informacją o osobie pochowanej w danym grobie.

Ile takich krzyży przygotowano?

Przygotowaliśmy dokładnie pięć tysięcy krzyży. Są one sukcesywnie montowane nad grobami osób pochowanych od początku istnienia tego cmentarza. Zależy nam na tym, by każda mogiła miała trwały znak, który będzie świadectwem pamięci o człowieku. Krzyż nie tylko porządkuje przestrzeń cmentarza, ale przede wszystkim przypomina, że spoczywa tam osoba, której życie miało swoją historię i wartość.

Czy najczęściej są to pochówki w trumnach, czy w urnach?

Najczęściej w trumnach. Wynika to przede wszystkim z kosztów. Pochówek trumienny, przy wyborze najprostszej trumny, jest najtańszym rozwiązaniem.

Dlaczego zdecydowano się na wydzielenie osobnego cmentarza? Czy takie rozwiązanie nie grozi stygmatyzacją osób ubogich, samotnych czy bezdomnych?

Wcześniej podejmowano próby organizowania takich pochówków pomiędzy zwykłymi grobami, między innymi na cmentarzu w Gadce Starej. Liczono na to, że sąsiedztwo zadbanych mogił sprawi, iż także opuszczone groby będą otaczane troską. Niestety, w praktyce to rozwiązanie się nie sprawdziło. Rodziny opiekowały się własnymi grobami, ale nie chciały zajmować się sąsiednimi mogiłami, a oczekiwały, że porządkiem zajmie się administracja cmentarza. Dlatego wcześniej pojawił się pomysł, by stworzyć osobny, odpowiednio zorganizowany cmentarz. Z praktycznego punktu widzenia łatwiej jest wówczas utrzymać czystość i porządek. Nie chodzi jednak o wartościowanie ludzi ani o ich dzielenie. Chodzi o znalezienie systemowego rozwiązania, które pozwoli zapewnić pochówek osobom, które z różnych powodów nie mają bliskich lub nie mogą liczyć na ich pomoc.

Czy podobne cmentarze funkcjonują także w innych miastach?

Myślę, że w różnych formach takie rozwiązania istnieją w wielu miejscach. Wszędzie są osoby bezdomne, samotne i takie, których rodziny nie podejmują się organizacji pogrzebu. Nie znam szczegółów dotyczących organizacji takich cmentarzy w innych miastach, ale sama potrzeba jest powszechna. Człowiek umiera niezależnie od swojej sytuacji życiowej, a społeczeństwo powinno zadbać o to, by jego pochówek odbył się z należnym szacunkiem.

Kto zgłasza potrzebę pochówku na tym cmentarzu? Czy rodzina może przyjść bezpośrednio do kancelarii?

Procedura wygląda tak, że przedstawiciel pomocy społecznej zgłasza się do kancelarii cmentarza i organizuje pochówek osoby, którą objęto taką pomocą. Obecnie przeznaczona do tego kwatera stanowi wyodrębnioną część cmentarza. Druga część cmentarza przyzakładowego pozostaje otwarta na kolejne pochówki.

Jak duży jest ten cmentarz?

Ogrodzony teren obejmuje około dwóch hektarów. Znajduje się tam ponad pięć tysięcy grobów.

 Czy w przyszłości trzeba będzie powiększać ten teren?

Od przyszłego roku nie planujemy zwiększania powierzchni tego cmentarza. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, po upływie ustawowego okresu, co do zasady 20 lat, w grobach ziemnych mogą odbywać się ponowne pochówki, jeśli spełnione są wymagane warunki. Dzięki temu będzie można wykorzystać istniejące miejsca, bez konieczności powiększania terenu. Betonowe krzyże pozostaną, natomiast tabliczki będą dostosowywane do kolejnych pochówków.

Kto sprawuje opiekę nad tym cmentarzem?

Cmentarz jest własnością Archidiecezji Łódzkiej i pozostaje pod jej opieką. Zależy nam na tym, by był miejscem uporządkowanym i godnym, w którym pamięć o zmarłych nie zależy od ich sytuacji materialnej ani od tego, czy mają rodzinę.


zobacz także:  Modlitwa za zmarłych w kryzysie bezdomności

Udostępnij