Czy moje życie jest dowodem na istnienie Boga? To pytanie, które podczas odpustu w łódzkich Łagiewnikach postawił wiernym kard. Konrad Krajewski. W 800. rocznicę śmierci św. Franciszka metropolita łódzki przypomniał jego wezwanie do odbudowy Kościoła – przede wszystkim przez przemianę własnego życia.

W łagiewnickiej świątyni zgromadzili się licznie wierni, aby wspólnie przeżywać uroczystość związaną ze św. Franciszkiem z Asyżu. Była to szczególna okazja, ponieważ dzień wcześniej, 3 października, przypadła dokładnie 800. rocznica śmierci Biedaczyny z Asyżu. Jak przypomniano na początku Eucharystii, mimo upływu ośmiu wieków św. Franciszek wciąż fascynuje, inspiruje i prowadzi kolejne pokolenia ku Ewangelii. Nie przez wielkie dzieła intelektualne czy ziemską potęgę, ale przez własne życie, które – jak zaznaczono – ukazywało piękno Ewangelii i podobieństwo do Chrystusa.
Na początku Mszy św. wszystkich zgromadzonych powitał o. Marek Sykuła OFMConv., proboszcz parafii, gwardian klasztoru i kustosz sanktuarium. W swoim słowie zwrócił uwagę, że św. Franciszek nie jest własnością jedynie franciszkanów, lecz jest darem Boga dla całego Kościoła i świata. Podkreślił również szczególną więź kard. Konrada Krajewskiego ze św. Franciszkiem oraz z papieżem Franciszkiem, którego życie i pontyfikat były mocno naznaczone franciszkańskim rysem.
„Zacznij od siebie”
W homilii kard. Konrad Krajewski zabrał wiernych do Asyżu, do niewielkiego kościoła św. Damiana – miejsca, w którym rozpoczęła się droga św. Franciszka. To właśnie tam młody Franciszek usłyszał wezwanie: „Franciszku, trzeba odbudować ten dom”. Początkowo zrozumiał te słowa dosłownie i rozpoczął odbudowę świątyni. Z czasem odkrył jednak, że Chrystus wskazuje na coś znacznie głębszego. Kościół nie jest bowiem tylko budynkiem z cegieł i złota. Jest żywą wspólnotą ludzi. Dlatego Franciszek nie rozpoczął od reformowania innych, ale od siebie. – „Franciszku, idź i napraw mój dom. I zacznij od siebie” – przypomniał kardynał.
Metropolita łódzki zachęcał, aby podobne pytanie postawić samemu sobie: co jest we mnie tym, co zasłania Boga? Czy moje życie jest świadectwem Jego obecności? Kard. Krajewski przywołał obraz świętego jako „otwartego okna”, przez które niewidzialny Bóg staje się widzialny. Wskazał, że świętość św. Franciszka polegała właśnie na tym, iż nie zasłaniał sobą Boga, lecz pozwalał, aby poprzez jego życie objawiał się Chrystus.
W dalszej części homilii kard. Krajewski zatrzymał się nad jednym z najbardziej charakterystycznych franciszkańskich zdań: „Mój Bóg i moje wszystko”. Wyjaśniając jego znaczenie, przywołał odpowiedź św. Franciszka udzieloną bratu Leonowi: gdyby człowiek miał wszystko na świecie, ale nie miał Boga, nie miałby nic; jeśli natomiast nie miałby nic, a miał Boga – miałby wszystko. Właśnie w tym, zdaniem kaznodziei, kryje się tajemnica niezwykłej aktualności św. Franciszka po ośmiu wiekach.

W homilii nie zabrakło również refleksji nad miłością i pokojem. Nawiązując do słów Jezusa o słodkim i lekkim jarzmie, kard. Krajewski wskazał, że tym jarzmem są Boże przykazania, a ich najważniejszym przesłaniem jest wezwanie: „Miłujcie się wzajemnie. Tak jak ja was umiłowałem”. Przypomniał słowa św. Franciszka, że „największą tragedią świata jest to, że miłość nie jest kochana”. Źródłem franciszkańskiej przemiany była modlitwa przed krzyżem i odkrycie miłości Boga, który – jak podkreślił kaznodzieja – kocha człowieka bardziej, niż człowiek potrafi kochać Jego.
800 lat i wciąż aktualne wezwanie
Przeżywany obecnie Rok Świętego Franciszka nabiera w tych dniach szczególnego znaczenia. Wczoraj, 3 października, minęło dokładnie 800 lat od przejścia św. Franciszka z tego świata do chwały nieba. Jak przypomniano podczas liturgii, mimo ośmiu wieków dzielących nas od jego śmierci, pozostaje on postacią niezwykle aktualną. Jego życie nieustannie kieruje uwagę na Chrystusa i przypomina, że Ewangelia nie jest jedynie zbiorem słów, ale drogą, którą trzeba przejść własnym życiem.
Łódzkie Łagiewniki są szczególnym miejscem na tej franciszkańskiej mapie. Od wieków obecni są tutaj franciszkanie, a sanktuarium św. Antoniego i bł. Rafała Chylińskiego pozostaje ważnym miejscem modlitwy i spotkania z Bogiem. W 2026 roku wspólnota łagiewnicka przeżywa ponadto szereg jubileuszy związanych z historią tego miejsca, m.in. 350-lecie obecności franciszkanów w Łagiewnikach i 300-lecie konsekracji świątyni.

Na zakończenie Eucharystii wspólnota odśpiewała uroczyste Te Deum, dziękując Bogu za dar św. Franciszka i za czas wspólnej modlitwy. Następnie Kard. Konrad Krajewski udzielił wszystkim zgromadzonym błogosławieństwa relikwiami św. Franciszka.

Nie był to jednak koniec spotkania. Po Eucharystii metropolita łódzki wyszedł przed świątynię, gdzie spotkał się z wiernymi. Każdemu chciał uścisnąć dłoń, zamienić choć kilka słów i życzyć błogosławionej niedzieli. W ten sposób uroczystość, której centrum stanowiła Eucharystia i przesłanie o życiu Ewangelią, zakończyła się prostym, bardzo osobistym spotkaniem pasterza z powierzonym mu ludem.
