Autor: Piotr Drzewiecki
Wyświetleń: 113
Ku czci Matki Boskiej Częstochowskiej
Udostępnij

- „Zróbcie wszystko cokolwiek Chrystus wam powie”! Maryja nie upomina, nie krzyczy, ale wskazuje na swojego Syna! Nie bójcie się pytać Jezusa o sens, On nie zamienia życia w nudny obowiązek, ale tak jak w Kanie Galilejskiej, zamienia zwykłą codzienność w najlepsze wino. Śluby Jasnogórskie to także dla Was zaproszenie, by nie zadowalać się „bylejakością” – mówił ks. dr Karol Litawa podczas Mszy św. odpustowej w parafii Najświętszego Serca Jezusowego na łódzkiej Retkini.

Rektor Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń  ks. dr Karol Litawa przewodniczył summie odpustowej w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej, która jest drugą patronką największej retkińskiej parafii. - Wakacje to szczególny czas pielgrzymek do różnych sanktuariów maryjnych, przede wszystkim udajemy się licznie z wielu krańców Polski na Jasną Górę, także z naszego miasta. Dziś stajemy przed Jej obliczem i chcemy dziękować za dar, jakim jest dla nas wszystkich Maryja. Wielu z nas wędruje drogą wiary właśnie za Maryją, także w ciągu roku odwiedzając nie raz jasnogórskie sanktuarium – mówił we wstępnie do Mszy św. ks. Piotr Pirek, proboszcz.

- Stajemy dziś przed obliczem Matki Boskiej Częstochowskiej. Ta uroczystość to nie tylko spojrzenie przez pryzmat wielkich dziejów, ale i przez Ewangelię, mówiąca o weselu w Kanie Galijskiej. Maryja jako pierwsza zauważa kryzys, nie ucieka od problemu, idzie do Jezusa i mówi proste zdanie: „Nie mają już wina”. Maryja jest taka sama wobec nas. Ona widzi nasze problemy, momenty, gdy gubimy radość życia i entuzjazm wiary. Widzi te nasze braki, to czego nam brakuje do pełni szczęścia, może miłości, może zdrowia. Maryja jest z Jezusem od początku jego działalności. Ona zawsze jest blisko Jezusa i blisko nas. Ona jest naszą matką. Stągwie symbolizują miłość i miłosierdzie, które przemienia Jezus z wody w wino, on je udoskonala. To wszystko ładnie koresponduje z naszą historią. Dokładnie dziś obchodzimy 70-tą rocznicę Ślubów Jasnogórskich, które w 1956 roku ułożył Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński. Z wewnętrznej więzi Prymasa z Maryja powstał program obrony narodu przez Jasnogórską Panią. Miał chronić, ale i dyscyplinować Polaków, naprawiając naród w duchu wiary i cnót – mówił ksiądz Rektor przytaczając kilka fragmentów Ślubów Jasnogórskich.

W dalszej części homilii ks. dr Karoli Litawa wytłumaczył symbolikę aktu Ślubów Jasnogórskich. - Śluby Jasnogórskie są wezwaniem do ponownego podjęcia tych zobowiązań. Nawiązały także do ślubów króla Jana Kazimierza, który zobowiązał się do troski o lud i sprawiedliwość społeczną. Były one także momentem odnowy moralnej, zarówno w czasie potopu szwedzkiego, jak i powojennego zniewolenia w okresie komunizmu. Śluby są symbolem nieustannej walki o wierność narodu. Są i dziś także naszym wołaniem o pokój w czasie wojen, szczególnie za naszą wschodnią granicą, walki o wolność słowa i sumienia, o dobre wychowane dzieci i młodzieży, wierność małżeństw. Ten program narodowy to nic innego jak powtórzenie za Maryja: „Nie mają już wina”, nie mają już sił by trwać bez Bożej pomocy. Śluby jasnogórskie przypominają nam, że życie rodziny, życie parafii czy życie narodu zaczyna się od zaproszenia do oddanie się radzie Maryi. „Zróbcie wszystko cokolwiek Chrystus wam powie”! Maryja nie upomina, nie krzyczy, ale wskazuje na swojego Syna! Nie bójcie się pytać Jezusa o sens, On nie zamienia życia w nudny obowiązek, ale tak jak w Kanie, zamienia zwykłą codzienność w najlepsze wino. Śluby Jasnogórskie to także dla Was zaproszenie, by nie zadowalać się „bylejakością” – przekonywał celebrans.

- Dziś zabierzmy ze sobą tę pewność, że Maryja czuwa nad nami, nad naszymi rodzinami. Uwierzmy na nowo, że Ona jest w środku tego co przeżywamy, w naszych sercach, naszych rodzinach, naszych wspólnotach. Niech nieustannie szepce Jezusowi a nam daje łaskę wyboru. „W Twoje dłonie składamy naszą przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu. Prowadź nas poprzez poddaną Ci ziemię polską do bram Ojczyzny niebieskiej. A na progu nowego życia sama okaż nam Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego. Amen” – zakończył słowami Ślubów Jasnogórskich ksiądz Litawa.

Na zakończenie Mszy św. odpustowej kapłani modlili się przed wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej znajdującym się w bocznej kaplicy świątyni Najświętszego Serca Jezusowego, a później był czas na indywidualną modlitwę wiernych.

Przed południem liczni pielgrzymi z całej Archidiecezji Łódzkiej wzięli udział w uroczystej Mszy odpustowej na Jasnej Górze, wśród których najliczniejsza grupę stanowili pątnicy 101. Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej.

Udostępnij