Dwóch diakonów Archidiecezji Łódzkiej przyjęło dziś w łódzkiej katedrze święcenia kapłańskie. Bp Zbigniew Wołkowicz, który po raz pierwszy jako biskup pomocniczy przewodniczył liturgii święceń, przypomniał neoprezbiterom, że kapłaństwo nie jest celem samym w sobie, lecz drogą całkowitego zawierzenia Bogu i służby człowiekowi.

Uroczysta Eucharystia rozpoczęła się o godz. 9.30 w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi. Liturgii przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz. W uroczystości uczestniczyli także abp senior Władysław Ziółek, bp Ireneusz Pękalski, rektorzy łódzkich seminariów, kapłani diecezjalni i zakonni, siostry zakonne oraz rodzice, krewni i przyjaciele kandydatów do święceń.

Do prezbiteratu zostali wyświęceni dk. Grzegorz Panuś z parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Stawigudzie w archidiecezji warmińskiej oraz dk. Dawid Drzażdżewski z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Nowych Chrustach. Kandydatów przedstawił rektor Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń, ks. dr Karol Litawa.
„Pan Bóg będzie z wami zawsze”
W homilii bp Wołkowicz odwołał się do postaci św. Jana Chrzciciela, wskazując go jako przykład człowieka, który całkowicie odpowiedział na Boże powołanie. – Jan Chrzciciel na dar, którym Bóg go obdarzył, odpowiedział całym sobą, całym swoim życiem. Oddał swoje życie, złożył je w ręce Pana Boga i pozwolił, żeby to Pan Bóg go prowadził – mówił łódzki biskup pomocniczy.
Podkreślił, że podobna postawa powinna towarzyszyć nowym kapłanom każdego dnia. Zaznaczył, że odpowiedź na Boże powołanie nie kończy się w chwili przyjęcia święceń. – Potrzebna jest nasza wolna odpowiedź. I to nie jest odpowiedź, która skończy się w momencie, kiedy staniecie się kapłanami, ale odpowiedź, która ma trwać każdego dnia na nowo – powiedział.

Bp Wołkowicz zwrócił uwagę, że celem życia człowieka nie może być samo kapłaństwo, ale życie z Bogiem, pozostawanie w Jego rękach i rozeznawanie Jego woli. – Celem naszego życia jest życie z Panem Bogiem, bycie w Jego rękach, wypełnianie Jego woli – zaznaczył.

Zwracając się bezpośrednio do kandydatów, podkreślił, że nie mogą dziś wiedzieć, jak będzie wyglądało ich kapłaństwo. Mogą być jednak pewni obecności Boga. – Dzisiaj nie wiecie, jakie będzie wasze kapłaństwo. I jedyną rzeczą pewną jest ta, że Pan Bóg będzie z wami zawsze – mówił.

Kapłan ma najpierw żyć Słowem
W dalszej części homilii biskup wskazał na odpowiedzialność kapłana za głoszenie słowa Bożego. Odwołując się do powołania proroka Jeremiasza, przypomniał, że ten, kto ma głosić Boże słowo, powinien najpierw sam je przyjąć i nim żyć. – By to Słowo głosić owocnie, to najpierw każdy z nas musi być tym, który to Słowo przyjmuje, poznaje, modli się Nim, rozważa, kontempluje, ale przede wszystkim Nim żyje – powiedział.

Jak zaznaczył, dopiero wtedy kapłan może stać się autentycznym świadkiem Chrystusa. – Jeżeli żyjemy Ewangelią, jeżeli żyjemy Słowem Bożym, to już nasze życie bardzo często staje się takim znakiem zapytania, znakiem zachęty, świadectwem o Chrystusie. A wtedy Słowo, które głosimy, jest Słowem z mocą. Jest Słowem, które dotyka serc i przemienia – podkreślił.
Biskup przypomniał jednocześnie, że głoszenie Ewangelii nie zawsze spotyka się z akcepta
cją. Przykładem jest św. Jan Chrzciciel, którego słowo stało się dla Heroda i jego otoczenia znakiem sprzeciwu. – Będzie sprzeciw, nawet gdy będziecie żyli Słowem. Będą ludzie, którzy będą odrzucać to Słowo. Będą ci, którzy będą się sprzeciwiać temu Słowu. Ale czy to może pozwolić, żeby nie głosić tego Słowa? Nie – mówił bp Wołkowicz.
„Stawać się darem dla drugiego człowieka”
Łódzki biskup pomocniczy podkreślił, że życie Słowem Bożym prowadzi do miłości i służby drugiemu człowiekowi. – Jeżeli Słowem żyję, to ono mnie prowadzi do tego, by stawać się darem dla drugiego człowieka. By stawać się tym, który staje się sługą. Tym, który umywa nogi. Tym, który szuka, niesie pomoc każdemu człowiekowi, którego spotyka – powiedział.

Przypomniał, że kapłan nie powinien mierzyć wartości swojej posługi wyłącznie jej widocznymi owocami. Nawet w sytuacji odrzucenia czy trudności powinien wracać do źródła swojego powołania – relacji z Bogiem. – Istotne jest to, na ile ja kocham Pana Boga, żyję dla Niego, żyję z Nim – zaznaczył.

Na zakończenie homilii bp Wołkowicz zachęcił nowych kapłanów, aby w swoim życiu nieustannie wpatrywali się w Chrystusa i przykład św. Jana Chrzciciela. – Wpatrujmy się w Jana Chrzciciela. Wpatrujmy się w przykład Jezusa Chrystusa, który jest tym, do którego święty Jan prowadzi, na którego wskazuje. Po to, by uczyć się żyć w pełni dla Pana w każdej sytuacji – zakończył.
Przez nałożenie rąk i modlitwę Kościoła
Po homilii kandydaci złożyli przysięgę, zobowiązując się do wiernego wypełniania powierzanej im służby kapłańskiej, oraz przyrzeczenie posłuszeństwa swojemu ordynariuszowi. Następnie, podczas śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych, diakoni leżeli krzyżem przed ołtarzem, a zgromadzeni wierni modlili się o Boże błogosławieństwo dla nich i o łaskę wytrwania w powołaniu.
Centralnym momentem obrzędu było nałożenie rąk na kandydatów przez biskupa oraz obecnych kapłanów. Następnie nowi prezbiterzy otrzymali ornaty, a bp Wołkowicz namaścił ich dłonie olejem krzyżma świętego, będącego znakiem Ducha Świętego.

Kolejnym znakiem była traditio instrumentorum – przekazanie darów ludu Bożego: pateny z hostią oraz kielicha z winem i wodą. Biskup wypowiedział przy tym słowa: „Przyjmij dary ludu świętego, które mają być ofiarowane Bogu. Rozważaj, co będziesz czynić, naśladuj to, czego będziesz dokonywać i prowadź życie zgodne z tajemnicą Pańskiego krzyża”.

Po zakończeniu obrzędu święceń nowi kapłani po raz pierwszy sprawowali Eucharystię.

Posłani do parafii
Przed błogosławieństwem bp Zbigniew Wołkowicz wręczył neoprezbiterom książeczki jurysdykcyjne, uprawniające do sprawowania sakramentu pokuty i pojednania, testimonia potwierdzające przyjęcie święceń oraz dekrety dotyczące ich przyszłej posługi.
Ksiądz Grzegorz Panuś został skierowany do parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Łodzi, natomiast ks. Dawid Drzażdżewski rozpocznie posługę w parafii pw. Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała w Aleksandrowie Łódzkim.

Uroczystość zakończyły podziękowania skierowane do biskupów, przełożonych seminaryjnych, kapłanów oraz rodzin i przyjaciół nowych prezbiterów. Dla ks. Grzegorza Panusia i ks. Dawida Drzażdżewskiego rozpoczął się nowy etap życia – kapłańskiej służby Chrystusowi i Kościołowi.

