„Jałmużnik to jest ten, który żyje logiką Ewangelii i dokładnie naśladuje Chrystusa” - mówił kard. Konrad Krajewski podczas Konferencji Społecznej Jałmużników Biskupich, która odbyła się 7 listopada w Gliwicach. Były Jałmużnik Papieski podzielił się doświadczeniem swojej wieloletniej posługi u boku papieża Franciszka.

Kardynał wspominał pierwszą rozmowę z Franciszkiem, podczas której papież powierzył mu funkcję jałmużnika. „Sprzedaj biurko. Wyjdź na ulicę. Nie chcę, żebyś mieszkał na Watykanie. Bądź z nimi” - usłyszał wówczas od Ojca Świętego. Jak wyjaśniał, zadaniem jałmużnika nie jest zarządzanie pomocą zza biurka, ale osobiste spotkanie z człowiekiem potrzebującym i poznanie jego rzeczywistych potrzeb.
Przywołał historię powstania łaźni, zakładu fryzjerskiego i ambulatorium pod kolumnadą placu św. Piotra. Wszystko zaczęło się od rozmowy z bezdomnym, który nie mógł przyjąć zaproszenia do restauracji, ponieważ nie miał gdzie się umyć. „Nie to, co ja im chcę dać, ale co oni potrzebują” - tłumaczył kardynał, wskazując na sposób myślenia papieża Franciszka.

Podkreślił również, że posługa miłosierdzia musi wypływać z osobistej relacji z Chrystusem. Wspominał, jak po całym dniu pomagania uchodźcom papież zapytał go: „A byłeś dzisiaj na adoracji? Byłeś w tych wszystkich miejscach z Panem Jezusem czy sam?”. Jak zaznaczył kardynał, bez modlitwy jałmużnik staje się jedynie pracownikiem socjalnym.

Ważnym tematem wystąpienia było przywracanie godności osobom ubogim. Kardynał opowiedział o przygotowaniach do obiadu dla 1200 potrzebujących w Auli Pawła VI. Franciszek osobiście zadbał o szczegóły: eleganckie obrusy, porcelanową zastawę, szklane naczynia i posiłki dostosowane do możliwości gości. „Przywracanie godności to właśnie uszanowanie tych ludzi” - podkreślił.

Kard. Krajewski przypomniał także, że w posłudze najważniejsze nie są pieniądze, ale obecność i miłość. Opowiadał o spotkaniach z bezdomnymi w Rzymie oraz o przekazywaniu pomocy mieszkańcom zniszczonych terenów Ukrainy. Zaznaczył, że jałmużnik nie zastępuje instytucji państwowych ani Caritas, lecz dociera tam, gdzie potrzebna jest osobista bliskość.

„Jałmużnik robi to, co by zrobił Jezus. I dlatego w swojej posłudze musi się często pytać: «Co by zrobił na moim miejscu Jezus, a nie ja?»” - podsumował kardynał.

Konferencja odbyła się pod hasłem „W ubogich Bóg ma nam wciąż coś do powiedzenia” i była poświęcona refleksji nad adhortacją apostolską papieża Leona XIV Dilexi te oraz praktycznym wymiarom chrześcijańskiego miłosierdzia.
