Autor: Archidiecezja Łódzka; fot. Przemysław Ledzian
Wyświetleń: 112
Człowiek o wielkim sercu, który nie przestaje pomagać mimo choroby
Udostępnij

Są ludzie, którzy potrafią jednoczyć innych wokół dobra. Do takich osób należy Przemysław Ledzian – łodzianin, który od lat angażuje się w pomoc potrzebującym, organizuje „Światełko Pamięci” i wspiera inicjatywy charytatywne. Choć sam zmaga się z wieloma poważnymi problemami zdrowotnymi, nie traci woli działania. Teraz to on potrzebuje solidarności, życzliwości i modlitwy.

Tegoroczna, XIII edycja akcji „Światełko Pamięci” zgromadziła na cmentarzu przy ul. Zakładowej niemal tysiąc osób. Mieszkańcy Łodzi, wolontariusze, dzieci i młodzież, przedstawiciele instytucji oraz ludzie dobrej woli wspólnie zadbali o opuszczone mogiły osób samotnych, bezdomnych i pozbawionych rodzinnego wsparcia. Dzięki ich zaangażowaniu na zapomnianych grobach zapłonęły znicze, a nekropolia stała się miejscem wyjątkowego spotkania, solidarności i międzypokoleniowej wspólnoty.

Za tą inicjatywą stoi Przemysław Ledzian. Kiedy trzynaście lat temu po raz pierwszy zapraszał łodzian do zapalania zniczy na zapomnianych mogiłach, nie przypuszczał, że niewielka inicjatywa przerodzi się w tak duże przedsięwzięcie. Dziś uczestniczą w niej setki uczniów i wolontariuszy, a jej przesłanie wykracza daleko poza granice Łodzi. Chodzi nie tylko o pamięć o zmarłych, ale przede wszystkim o szacunek dla każdego człowieka, niezależnie od jego życiowej historii.

Przemysław angażuje się także w pomoc seniorom, między innymi jako wolontariusz Szlachetnej Paczki, organizował zbiórki dla osób potrzebujących, w tym poszkodowanych w wyniku powodzi, a za pośrednictwem mediów społecznościowych nagłaśniał historie ludzi wymagających pilnego wsparcia. Jego aktywność na rzecz mieszkańców Łodzi została dostrzeżona również przez władze miasta. W 2023 roku otrzymał specjalne wyróżnienie – medal za działalność społeczną.

Dziś sam potrzebuje takiej solidarności.

Przemysław od lat mierzy się z niezwykle trudną sytuacją zdrowotną. Zmaga się z wieloma chorobami przewlekłymi, w tym rzadkimi schorzeniami o podłożu genetycznym. Codzienność naznaczona jest dla niego przewlekłym, bardzo silnym bólem i koniecznością stałego leczenia. Dodatkowym obciążeniem pozostaje długie oczekiwanie na istotne wyniki badań genetycznych, które mogą pomóc w lepszym poznaniu jego stanu zdrowia i dalszym ukierunkowaniu diagnostyki.

Mimo tych doświadczeń nie rezygnuje z aktywności i woli działania na rzecz innych. W swoich słowach wielokrotnie podkreśla, jak wiele zawdzięcza ludziom, którzy przez lata okazywali mu życzliwość, pomoc i wsparcie. Nie ukrywa również, że to właśnie obecność przyjaciół i ludzi dobrej woli pomaga mu mierzyć się z kolejnymi trudnościami.

W najbliższą niedzielę, 8 listopada, o godz. 13.15 w kościele pw. św. Jana Ewangelisty na łódzkim Olechowie (ul. Odnowiciela 5) zostanie odprawiona Msza Święta w intencji zdrowia Przemysława Ledziana. Będzie ona również okazją do wspólnego dziękczynienia za wszystkich ludzi, którzy towarzyszą mu w trudnej drodze, okazując serce i solidarność. Do udziału w Eucharystii zaproszeni są wszyscy, którzy chcieliby włączyć się we wspólną modlitwę.

 

Choć tym razem to Przemysław potrzebuje szczególnego wsparcia, jego historia przypomina o czymś znacznie szerszym. O tym, że dobro, które dajemy innym, potrafi powracać w najmniej oczekiwanych momentach. Że wspólnota nie kończy się na deklaracjach, ale wyraża się w obecności, modlitwie, trosce i konkretnych gestach.

Człowiek, który od lat pomaga rozświetlać zapomniane mogiły, sam dziś potrzebuje światła nadziei. Niech niedzielna Eucharystia będzie wyrazem naszej pamięci, wdzięczności i modlitewnej bliskości.

Udostępnij