Autor: Ks. Paweł Gabara Foto: sierż. Bartosz Wójtowicz
Wyświetleń: 53
Łódź: Peregrynacja Strażniczki Polski
Udostępnij

W parafii wojskowej p.w. św. Jerzego w Łodzi rozpoczęła się historyczna peregrynacja wizerunku Matki Boskiej Łaskawej, głównej patronki Warszawy i strażniczki Polski. To wyjątkowe wydarzenie, wpisujące się w ogólnopolski program nawiedzenia parafii wojskowych Ordynariatu Polowego, zgromadziło na wspólnej modlitwie całą społeczność mundurową, urzędniczą i duszpasterską regionu.

Do łódzkiej świątyni garnizonowej 15 października 2026 r. przybyli przedstawiciele władz państwowych, wojewódzkich i samorządowych, kadra dowódcza oraz żołnierze wojsk operacyjnych i Wojsk Obrony Terytorialnej. Ramię w ramię z nimi stanęli funkcjonariusze Policji, Straży Miejskiej, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Służby Więziennej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, a także przedstawiciele Prokuratury Wojskowej. Wyjątkowo liczną grupę stanowili podchorążowie medycyny wojskowej, kontynuujący tradycje Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, którym towarzyszyli kombatanci, uczniowie klas mundurowych łódzkich szkól, rodziny wojskowe oraz mieszkańcy wielokulturowej Łodzi.

Matka Boża Łaskawa, przedstawiana w ikonografii z połamanymi w dłoniach strzałami gniewu, od stuleci jest dla Polaków tarczą obronną w chwilach największych zagrożeń i wojen. Jako Strażniczka Polski, która spieszyła z pomocą naszej Ojczyźnie w przełomowych momentach historii - w tym podczas Bitwy Warszawskiej w 1920 r.

W uroczystej procesji wejścia, na czele której kroczyli kapłani, ministranci oraz asysta niosąca krzyż, wizerunek Matki Bożej Łaskawej został wprowadzony pod dach kościoła garnizonowego, podczas gdy całe zgromadzenie, przy akompaniamencie organów, odśpiewało historyczną pieśń „Bogurodzica”. Gdy procesja dotarła do ołtarza, obraz spoczął na specjalnie przygotowanym i ukwieconym tronie w prezbiterium, a po jego obu stronach zaciągnięty został posterunek honorowy żołnierzy Wojska Polskiego, co stanowiło wyraz najwyższej czci oraz gotowości do obrony chrześcijańskich wartości.

Oficjalną część ceremonii otworzyły emocjonalne przemówienia przedstawicieli lokalnej społeczności garnizonowej. Jako pierwszy głos zabrał proboszcz wojskowej parafii, który witał Maryję jako Hetmankę i Matkę, podkreślając, że w czasach niepokoju i współczesnych wyzwań dla bezpieczeństwa kraju Jej obecność jest garnizonowi łódzkiemu niezwykle potrzebna, gdyż przynosi łaskę, spokój i przypomnienie, że prawdziwa siła rodzi się z czystego i wiernego serca.

Wojewoda Łódzki Dorota Ryl witając cudowny wizerunek Pani Łaskawej w imieniu władz wojewódzkich i miejskich zwróciła się bezpośrednio do Maryi, oddając w matczyną opiekę mieszkańców regionu oraz prosząc o błogosławieństwo dla żołnierzy i funkcjonariuszy strzegących granic w obliczu współczesnych zagrożeń ze Wschodu. Podkreśliła również konieczność współpracy i jedności rządzących oraz służb mundurowych, zaznaczając, że w obliczu zewnętrznych niebezpieczeństw nie ma miejsca na wewnętrzne spory.

Następnie przemówił przedstawiciel żołnierzy Wojska Polskiego płk Michał Sobotka, który wykonując głęboki, pełen szacunku skłon głowy w stronę ikony, zameldował gotowość całego Garnizonu Łódź oraz funkcjonariuszy służb mundurowych regionu łódzkiego do stanięcia przy matczynym wizerunku, przypominając o etosie wypisanym na wojskowych sztandarach: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Prosił on również o matczyną opiekę nad żołnierzami wykonującymi niebezpieczne zadania w kraju oraz na misjach zagranicznych, a także o dodanie im mądrości i niezłomności w staniu na straży nienaruszalności granic Rzeczypospolitej. Niezwykle poruszający był głos reprezentantki rodzin parafialnych mjr . Agnieszki Kazimierczak, która otwarcie opowiedziała o realiach życia rodziny wojskowej, o codzienności naznaczonej lękiem, częstą rozłąką i nieustannym czekaniem na bezpieczny powrót bliskich z poligonów, prosząc Maryję, by była strażniczką ognisk domowych i otuliła swoim opiekuńczym płaszczem dzieci oraz młodzież rodzin wojskowych.

Centralnym punktem uroczystości była uroczysta msza św., którą kapłani sprawowali w intencji Ojczyzny, lokalnych władz oraz wszystkich ludzi noszących mundury. Przejmującą, głęboką i niezwykle odważną homilię wygłosił proboszcz parafii wojskowej, ks. ppłk Tomasz Krawczyk. Kaznodzieja wyszedł od surowych, ewangelicznych słów Chrystusa piętnujących obłudę faryzeuszów, którzy pięknie dekorowali grobowce proroków, sami nosząc w sercach nienawiść, i przełożył ten biblijny obraz na język współczesnego konfliktu geopolitycznego za naszą wschodnią granicą. Słowa kapelana uderzały wprost w mechanizmy powstawania wojen, przypominając zgromadzonym, że prawdziwy konflikt nigdy nie zaczyna się na mapach sztabowych, lecz w ludzkim wnętrzu.

Kaznodzieja powiedział, że odczytany dziś fragment Ewangelii to nie jest odległa, historyczna scena. To jest brutalny realizm walki. To jest opis wojny, która zawsze zaczyna się w ten sam sposób - od skażenia ludzkiego sumienia, od kłamstwa, od pogardy dla prawdy o których mówił Jezus Chrystus w odczytanej dziś Ewangelii. - Zanim czołgi przekroczą granice, a rakiety spadną na miasta, zanim drony zaczną zrzucać ładunki wybuchowe, prawdziwa wojna najpierw wybucha w sercach ludzi, którzy dali się uwieść pysze i nienawiści - powiedział ks. kapelan. - Za naszą wschodnią granicą, na Ukrainie, od lat rozgrywa się krwawy dramat. Widzimy tam pełną skalę współczesnego faryzeizmu – imperium zła, które na oczach świata buduje swoją potęgę na grobach niewinnych kobiet i dzieci, cynicznie kłamiąc i depcząc ludzką godność. Ta wojna to nie jest abstrakcyjny konflikt z wiadomości telewizyjnych czy Internetu. To realne zagrożenie, które puka do naszych polskich drzwi. To brutalna lekcja, że wolność mierzy się gotowością do jej obrony - powiedział. Tym samym kapelan przypomniał, że obecność strażniczki Polski w Łodzi nie ma charakteru jedynie dewocyjnego, ale staje się potężnym, frontowym wołaniem o sprawiedliwy pokój w Europie.

 - W ten trudny, współczesny ewangeliczny realizm wchodzi dziś Matka Boża Łaskawa strażniczka Polski. Wkracza do naszej garnizonowej świątyni w Łodzi, trzymając w dłoniach połamane strzały. Ona nie przychodzi, by uśpić naszą czujność. Przychodzi jako Tarcza Obronna do miasta, które jak żadne inne w Polsce wie, czym jest mozaika tradycji i kultur, ale też wie, że bezpieczeństwo i pokój nie są dane raz na zawsze - powiedział.

W dalszych słowach ks. ppłk Tomasz Krawczyk z wielkim szacunkiem zwrócił się do poszczególnych formacji mundurowych wypełniających łódzką wojskową świątynię, co zbudowało ogromne poczucie wspólnoty i docenienia każdego z obecnych na uroczystości. Wyraził uznanie dla ramię w ramię stojących żołnierzy wojsk operacyjnych oraz żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy łączą codzienne życie zawodowe z gotowością do natychmiastowej obrony swoich lokalnych ojczyzn. Szczególne miejsce w kazaniu zajęli podchorążowie medycyny wojskowej, kontynuujący wspaniałe dziedzictwo dawnej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Zwracając się bezpośrednio do nich, proboszcz powiedział: - Wy, drodzy młodzi przyjaciele, uczycie się, jak ratować życie na polu walki. Wasz etos to etos miłosierdzia w sercu piekła. Kiedy patrzycie dziś na Maryję łamiącą strzały gniewu, zobaczcie w Niej patronkę waszej przyszłej służby, bo wy - być może - będziecie sklejać to, co nienawiść i wojna mogą zniszczyć. W homilii wybrzmiał również głęboki hołd dla funkcjonariuszy Policji, Straży Miejskiej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Kontrwywiadu Wojskowego, a także Prokuratury Wojskowej i Straży Granicznej, którzy na pierwszej linii frontu wojny hybrydowej codziennie bronią nienaruszalności polskich granic.

Niezwykle mocnym punktem wygłoszonej homilii był bezpośredni apel o jedność, skierowany do obecnych w kościele przedstawicieli władz wojewódzkich i samorządowych regionu łódzkiego. Ks. kapelan podkreślił, że w obliczu zagrożenia zewnętrznego polskie społeczeństwo i klasa rządząca muszą stanowić nienaruszalny monolit, odrzucając wszelkie partykularne interesy: - Obecność władz wojewódzkich i samorządowych w łódzkiej świątyni garnizonowej to czytelny znak jedności. Pokazuje ona, że tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo obywateli, o stabilność naszego miasta i całego regionu łódzkiego, nie ma miejsca na podziały czy jakieś polityczne i światopoglądowe fochy. Ścisła, codzienna współpraca administracji rządowej, samorządu i wszystkich służb mundurowych to fundament odporności naszego państwa. To właśnie w Łodzi, mieście o skomplikowanej historii, uczymy się razem, że wspólne dobro buduje się ponad podziałami, poprzez dialog i współdziałanie dla dobra mieszkańców - powiedział ks. Krawczyk. Kaznodzieja nawiązując do odczytanej Ewangelii wyraźnie zaznaczył, że etos służby publicznej i polskiego munduru to absolutne przeciwieństwo faryzejskiej obłudy, ponieważ nie polega na deklarowaniu patriotyzmu słowem, lecz na pisaniu go codzienną, ofiarną i niebezpieczną pracą i służbą naszej Ojczyźnie.

Kończąc swoje rozważania, ks. ppłk Tomasz Krawczyk przypomniał zebranym, że systemy logistyczne, zasieki czy najnowocześniejsze tarcze antyrakietowe zdadzą się na nic, jeśli Naród Polski straci moralny kompas i pęknie od środka w wewnętrznych kłótniach, nienawiści czy w sporach światopoglądowych oraz kłamstwie. Wskazał, że prawdziwa służba na rzecz pokoju zaczyna się od kapitulacji zła w naszym własnym sumieniu, ponieważ nie da się obronić fizycznych granic Ojczyzny, pozwalając jednocześnie, by w sercach zagościł cynizm, wybujały kosmopolityzm lub obojętność na los drugiego człowieka. - Maryja, trzymająca na ikonie połamane strzały, wzywa nas Polaków do rozbrojenia serc z egoizmu i pychy, byśmy w chwilach próby potrafili być zjednoczeni i silni - dodał ks. kapelan.

Na zakończenie ks. Tomasz Krawczyk nawiązał do odczytanej Ewangelii i powiedział, że Maryja - Strażniczka Polski - nie pozwala nam wyjść z tej świątyni z pustymi rękami, że pokazuje nam, co należy robić ze strzałami gniewu i stawia nas twarzą w twarz z bolesną prawdą odczytanej dziś Ewangelii. - Chrystus przestrzegał faryzeuszów przed budowaniem grobowców prorokom, przed pięknym dekorowaniem przeszłości przy jednoczesnym pielęgnowaniu nienawiści w sercu. Nie pozwólmy, aby to ostrzeżenie ziściło się w naszym życiu. Nie budujmy pomników patriotyzmu tylko ze słów, deklaracji i ceremonialnych gestów, jeśli w codzienności mielibyśmy ulegać obłudzie, podziałom i wzajemnej niechęci. Gdy za chwilę opuścimy mury tej garnizonowej świątyni i powrócimy do naszych wymagających obowiązków - na posterunki, na granice, na sale wykładowe, do gabinetów urzędów wojewódzkich i samorządowych - zabierzmy stąd ze sobą czyste serce. Stańmy się przeciwieństwem ewangelicznych uczonych w prawie, którzy czyhali, by podchwycić Jezusa na słowie. My nie czyhajmy na potknięcia swoich braci. Budujmy odporność Rzeczypospolitej i naszej łódzkiej ziemi na fundamencie prawdy, wzajemnego szacunku i solidarnego współdziałania - powiedział.

Całość tej podniosłej uroczystości dopełniła wspólna, niezwykle przejmująca modlitwa wotywna, w której całe zgromadzenie jednym głosem prosiło o ochronę nad wielokulturowym, robotniczym i dumnym miastem Łodzią oraz całą Ojczyną pośród wzburzonego morza historii i współczesnych niepokojów nadchodzących ze Wschodu.

- Matko Boża Łaskawa, Strażniczko Polski! Ty, która w 1920 roku osłoniłaś Warszawę i cały Naród Polski przed bezbożną nawałnicą, stań dziś przy nas. Błogosław naszym polskim żołnierzom na poligonach i na granicy. Daj mądrość, odwagę i dar współpracy władzom wojewódzkim oraz samorządowym, by mądrze i sprawiedliwie służyli naszej ukochanej łódzkiej ziemi. Daj siłę wszystkim służbom mundurowym, prowadź i formuj serca młodych medyków wojskowych. Połam w nas wszelkie strzały niezgody i światopoglądowych niepotrzebnych dziś podziałów. Spraw, aby z tego wielokulturowego, robotniczego i dumnego miasta Łodzi popłynęło potężne wołanie, które dotrze na krańce świata: wołanie o sprawiedliwy pokój, o wolność dla uciemiężonych i o bezpieczeństwo naszych domów. Strzeż naszej Łodzi, która pośród wzburzonego morza historii zmaga się dziś z falami współczesnych niepokojów. Gdy tuż za naszą granicą Ukraina pogrążona jest sztormem brutalnej wojny, a od strony Rosji nadchodzą kolejne wichury zagrożeń, wiatrów niepewności i oddechów nienawiści - bądź nam bezpieczną przystanią. Umocnij naszą wiarę, oddal lęk i prowadź nas niezłomnie przez burze współczesnego świata - powiedział ks. ppłk Krawczyk.

Peregrynacja wizerunku w łódzkiej parafii wojskowej potrwa przez najbliższe dni, dając żołnierzom, ich rodzinom oraz mieszkańcom regionu wyjątkowy czas na osobistą modlitwę, skupienie i refleksję nad moralną odpowiedzialnością za losy całej Rzeczypospolitej.

Udostępnij