Autor: ks. Damian Kubiś/ Foto: Zespół muzyczny Soli Deo
Wyświetleń: 124
Bp Marek Marczak podczas jubileuszu 850-lecia parafii w Parznie - Pan Bóg nigdy z nas nie rezygnuje
Udostępnij

- Nie pozostańmy tylko na poziomie wspominania tego, co wydarzyło się w tym miejscu, ale odnieśmy tę historię także do własnego życia - zachęcał bp Marek Marczak podczas Mszy Świętej sprawowanej z okazji 850-lecia parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Parznie. W homilii ksiądz biskup zachęcał wiernych do refleksji nad wdzięcznością za otrzymane dziedzictwo, odpowiedzialnością za przekazywanie wiary kolejnym pokoleniom oraz nad obecnością Boga, który nieustannie wychodzi naprzeciw człowiekowi i nie przestaje go szukać.

Na początku homilii bp Marek Marczak przypomniał, że jubileuszowa Eucharystia jest przede wszystkim dziękczynieniem. Wierni zgromadzili się nie tylko na niedzielnej Mszy Świętej, ale również po to, aby podziękować Bogu za 850 lat istnienia parafii. Ksiądz biskup zauważył jednocześnie, że trudno w pełni uświadomić sobie, jak wiele oznacza osiem i pół wieku nieprzerwanej historii jednej wspólnoty.

Nie chciał jednak, aby przeżywanie jubileuszu zatrzymało się jedynie na wspominaniu przeszłości. Historia parafii, podobnie jak wydarzenia opisane w Piśmie Świętym, powinna prowadzić do pytania: co to wszystko oznacza dla mnie dzisiaj?

Jednym z najważniejszych motywów homilii było wezwanie do osobistej wdzięczności. Bp Marczak pytał, czy każdy uczestnik Eucharystii ma w swoim sercu konkretną łaskę, wydarzenie albo osobę, za którą chciałby tego dnia podziękować Bogu. Samo dziękczynienie za 850 lat parafii byłoby czymś zbyt abstrakcyjnym, gdyby nie zostało połączone z historią życia konkretnych ludzi i rodzin.

Dlatego ksiądz biskup zachęcił wiernych do przygotowania własnej „listy dziękczynienia”, do przypomnienia sobie tego, za co i za kogo chcą Bogu dziękować. Historia parafii nie jest bowiem historią anonimowych pokoleń. Jest historią rodzin, które tutaj żyły, modliły się, przyjmowały sakramenty i przekazywały wiarę swoim dzieciom.

Biskup zwrócił szczególną uwagę na sam fakt istnienia parafii od 1176 roku. Jeżeli wspólnota mogła powstać już wtedy, oznacza to, że chrześcijaństwo było na tych ziemiach obecne jeszcze wcześniej, a mieszkający tutaj ludzie potrzebowali sakramentów, modlitwy i życia Kościoła.

Po tym spojrzeniu na historię parafii ksiądz biskup skierował uwagę wiernych ku osobistej refleksji, stawiając pytanie: „Czy dziękowaliście kiedyś Bogu za chrzest?”

Zachęcał do wdzięczności za rodziców i chrzestnych, za ludzi, którzy zobowiązali się do wychowania nas w wierze i którzy rzeczywiście tę wiarę przekazywali. Bp Marczak nazwał osiem i pół wieku historii Parzna „misternym, ale trwałym łańcuchem przekazywania wiary”. Gdyby na którymś etapie zabrakło ludzi gotowych przekazać ją następnym pokoleniom, ciągłość zostałaby przerwana.

Jednocześnie wskazał na współczesne wyzwanie, przywołując pojawiające się w refleksji nad życiem religijnym określenie „przerwanego łańcucha wiary”, czyli sytuacji, w której kolejne pokolenie przestaje otrzymywać to, czym żyli jego rodzice i przodkowie. Jubileusz staje się więc nie tylko świętem przeszłości, ale również pytaniem o odpowiedzialność obecnego pokolenia.

Ksiądz biskup odniósł się także do zachowanych kronik i dokumentów parafialnych. Zwrócił uwagę na znaczenie prowadzenia kroniki, która po wielu latach może stać się bezcennym świadectwem życia religijnego wspólnoty. Zachęcał również rodziny do zachowywania pamięci o własnym życiu wiary, o chrzcie, Pierwszej Komunii Świętej, małżeństwie i innych ważnych wydarzeniach.

„Czy dokumentujecie swoje życie religijne?” pytał, przypominając, że dzisiejsze świadectwa mogą kiedyś stać się duchowym dziedzictwem dla następnych pokoleń.

Wśród osób, za które parafia może szczególnie dziękować, bp Marek Marczak wymienił Czcigodną Sługę Bożą Wandę Malczewską. Przypomniał jej ostatnie lata życia spędzone w Parznie, działalność ewangelizacyjną oraz prostą, codzienną troskę o religijne wychowanie dzieci i młodzieży. Uczyła modlitwy, zachęcała do przychodzenia do kościoła i przekazywała prawdy wiary.

Jej przykład stał się dla biskupa okazją do postawienia kolejnego pytania: kto w naszym własnym życiu był takim człowiekiem? Kto nauczył nas składać ręce do modlitwy? Kto pokazał nam kościół? Kto nauczył nas znaczenia sakramentów?

Ksiądz biskup zachęcał, aby za takich ludzi nie tylko dziękować Bogu, lecz także, jeśli wciąż są obok nas, powiedzieć im zwyczajne „dziękuję”.

Jednym z mocnych punktów homilii była refleksja nad słowem Bożym. Bp Marczak zauważył, że Ewangelia jest głoszona w tym miejscu od wielu stuleci. „Ewangelia się nie zmieniła” przypomniał. Zmieniały się pokolenia, świątynie, warunki życia i sposób sprawowania liturgii, ale ludzie mieszkający na tej ziemi słuchali tego samego orędzia o Bogu.

Ewangelia odczytywana podczas jubileuszowej Mszy Świętej ukazywała gospodarza, który wielokrotnie wychodzi, aby szukać robotników do swojej winnicy. Dla bp. Marczaka stało się to obrazem Boga, który nieustannie wychodzi na poszukiwanie człowieka. - Pan Bóg wychodził, wychodzi i szuka nas o każdej godzinie naszego życia” podkreślił. Zwrócił też uwagę, że człowiek szukający Boga wcześniej czy później może odkryć, że to nie on pierwszy rozpoczął te poszukiwania. To Bóg wcześniej szukał jego.

Biskup zestawił tę myśl z pierwszym czytaniem odnoszącym się do niewoli babilońskiej. Wygnanie narodu wybranego stało się w homilii obrazem sytuacji człowieka, który przez grzech znalazł się daleko od Boga. Może doświadczać duchowej obczyzny, utraty pokoju serca i przekonania, że droga powrotu została zamknięta. Tymczasem przesłanie Boga pozostaje inne: „Pan Bóg o was pamięta. Pan Bóg was ze swojego serca nie wyrzucił”. Bóg sam przygotowuje drogę powrotu.

Dlatego nawet człowiek, który przez wiele lat pozostawał daleko od Kościoła i Ewangelii, nie jest przez Boga przekreślony. Gospodarz z ewangelicznej przypowieści wychodzi po robotników nawet pod koniec dnia. - Nawet jeśli nam się wydaje, że to już jest za późno, to dla Boga nigdy nie jest za późno mówił bp Marek Marczak.

Szczególnie poruszające znaczenie otrzymało w homilii wydarzenie z historii parafii, jakim był pożar dawnego kościoła. Biskup porównał dramat utraty świątyni do tego, co może wydarzyć się w duchowym życiu człowieka. Grzech może zniszczyć relację z Bogiem tak mocno, że człowiekowi wydaje się, iż pozostały jedynie zgliszcza.

Historia Parzna pokazuje jednak, że zniszczenie nie musi oznaczać końca. Po utracie dawnego kościoła powstała nowa świątynia. Podobnie może być z życiem człowieka. „Na tych zgliszczach powstaje świątynia, powstaje nasza relacja z Bogiem, czasami jeszcze piękniejsza od tej, która była wcześniej” mówił biskup. Właśnie wtedy wypowiedział słowa, które można uznać za jedno z najważniejszych przesłań całej homilii: „Pan Bóg nigdy, nigdy z nas nie rezygnuje”.

Drugim bolesnym wydarzeniem z historii parafii przywołanym przez księdza biskupa była II wojna światowa i męczeństwo miejscowego proboszcza. Choć po człowieku może nie pozostać grób ani materialny ślad, pozostaje świadectwo jego życia, miłości do Kościoła i wierności Chrystusowi.

Bp Marczak mówił o kapłanach, którzy w okresie prześladowań nie zrezygnowali ze swojego chrześcijaństwa i kapłaństwa. Ich historia może również dzisiaj rodzić w człowieku pragnienie, aby pozostać wiernym Bogu aż do końca.

Ostatnie słowa homilii powróciły do jej początku. Jubileusz 850-lecia ma prowadzić do wdzięczności za parafię, Ewangelię, chrzest, sakramenty, rodziny, kapłanów, świętych i zwyczajnych ludzi, dzięki którym kolejne pokolenia poznawały Chrystusa. Ma jednak prowadzić również do osobistego spojrzenia na własną historię. - „Niech każdy z nas zrobi sobie listę dziękczynienia za to, za co chciałby dziękować” zachęcał na zakończenie bp Marek Marczak.

850 lat parafii w Parznie to zatem nie tylko opowieść o przeszłości. To również 850 lat ludzi, którzy przyjmowali wiarę i przekazywali ją kolejnym pokoleniom, oraz historia Boga, który nieustannie wychodzi na poszukiwanie człowieka. Dziś do tego wielowiekowego łańcucha należy obecne pokolenie.

Udostępnij