Dokładnie rok temu – 26 maja 2025 roku – w kościele pw. Chrystusa Króla w Łodzi na osiedlu Retkinia w sposób uroczysty zainaugurowano Kaplicę Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu. Od roku, codziennie – dzień i noc – trwa adoracja Chrystusa Eucharystycznego.

Dziś wieczorem w retkińskiej parafii odbyło się dziękczynienie za zaangażowanie wielu mieszkańców Łodzi, którzy poprzez swoje cotygodniowe dyżury i całkowicie indywidualnie i prywatnie przychodzą – na godzinę, czy na chwilę, aby oddać cześć Jezusowi ukrytemu w kruszynie Chleba. Mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił metropolita łódzki – kardynał Konrad Krajewski.

W słowie wprowadzenia do liturgii ks. kan. Marcin Grzelak zauważył, że – od roku, codziennie, prawie o każdej godzinie w tej kaplicy jest ktoś, kto oddaje cześć Chrystusowi Eucharystycznemu utajonemu w Najświętszym Sakramencie. Jezus w tej kaplicy nigdy nie jest sam. Już teraz dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się i wciąż angażują się w codzienną adorację. – mówił proboszcz parafii Chrystusa Króla.
- Istotą adoracji jest nie widzieć siebie, ale widzieć Boga. – mówił w homilii kard. Krajewski. - Tu potrzebna jest wiara. Adoracja jest tam, gdzie kończą się słowa. Ci trzej mędrcy nie myśleli o swoich tytułach. Oni nie chcieli siebie widzieć. Oni chcieli widzieć Boga. I my przychodzimy przed Najświętszy Sakrament, aby widzieć Boga, a nie siebie. – tłumaczył hierarcha.

Nawiązując do swoich osobistych spotkań z Jezusem Eucharystycznym w retkińskiej kaplicy adoracji duchowny powiedział - Byłem kilka razy w waszej kaplicy późno w nocy, żeby Pan Bóg mógł się popatrzeć na mnie. Nie ja na Niego, ale On na mnie. Przychodzę do Ciebie Panie Jezu i chcę się zapytać czy ja się Tobie podoba? Jako biskup, jako matka, jako ojciec, jako ktoś kierujący wielkim przedsiębiorstwem, jak dorastających chłopak, czy ja się Tobie podoba? A jeśli nie, to Panie Jezu powiedz mi, co się Tobie we mnie nie podoba? I tak patrzymy na siebie. – podkreślił metropolita łódzki

- Adorować to, prosić Boga, by pełnić Jego wolę, a nie swoją. Wiecie, kiedy mi się zdarza grzech? Kiedy pełnię wolę swoją, bo kiedy pełnię Jego wolę, kiedy żyję według dziesięciu przykazach, według czterech Ewangelii, to zaczynam pełnić Jego wolę. I opalamy się. I nabieramy kolorów Boga, tak żebym zaczął myśleć logiką Jego. – dodał.
Odwołując się do dzisiejszego święta kard. Krajewski zauważył, że - pierwszym tabernakum na świecie była Maria. Nosiła Pana Jezusa pod swoim sercem. Ale po każdej Komunii Świętej jestem takim tabernakum. Maryja, kiedy dowiedziała się, że nosi pod swoim sercem Jezusa, to natychmiast pobiegła w góry ponad sto kilometrów do swojej ciotki. I każdy z nas po Adoracji, po Komunii Świętej powinien biec do innych i nieść Jezusa. - apelował hierarcha.

Przed zakończeniem liturgii małżeństwo z parafii pw. Chrystusa Króla, które włącza się w cotygodniową adorację podzieliło się świadectwem wiary w obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.

Dopełnieniem dzisiejszej uroczystości było pobłogosławienie nowej kropielnicy przy wejściu do kaplicy wieczystej adoracji.

Kaplica Wieczystej Adoracji w parafii pw. Chrystusa Króla w Łodzi (Retkinia) to przestrzeń stworzona z myślą o nieustannej, 24-godzinnej modlitwie i spotkaniu z żywym Jezusem w Najświętszym Sakramencie. Aby to wielkie dzieło mogło nieprzerwanie funkcjonować, każdego dnia potrzeba zaangażowania wiernych, którzy przez wpisanie się na konkretne godziny, w konkretne dni tygodnia zobowiązują się do jednej godziny modlitewnego czuwania. Kaplica otwarta jest również dla wszystkich, którzy przez dłuższą lub krótszą chwilę chcą zatrzymać się w pędzie codzienności na osobistą modlitwę.
Zobacz także: Kard. Ryś: jesteś ukochanym mieszkaniem Boga!
