Księga ta, została dedykowana Mu z racji 35. rocznicy pracy naukowej, na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu (wcześniej Papieski Wydział Teologiczny).
Pozycja została przygotowana i wydana przez Zakład Filozofii Chrześcijańskiej, Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, którego dostojny Jubilat był założycielem i pierwszym kierownikiem.
W jubileuszowej uroczystości wzięli udział miedzy innymi: Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Zdzisław Fortuniak, Jego Magnificencja Pan Profesor Bronisław Marciniak, rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, Ksiądz Profesor Jan Szpet, dziekan Wydziału Teologicznego UAM, oraz autorzy tekstów tworzących Księgę Jubileuszową.
Podczas uroczystości została przedstawiona postać Księdza Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego, jako pasterza Kościoła, profesora, naukowca, filozofa, teologa oraz wykładowcy i duszpasterza akademickiego.
Laudacje wygłosili Ksiądz Profesor dr hab. Jan Grzeszczak i Pan Profesor dr hab. Krzysztof Stachewicz, kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Obie laudacje, za zezwoleniem ich Autorów i z jednoczesnym zastrzeżeniem ich praw autorskich, zamieszczamy poniżej.
********************************************************************
Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski Człowiek - Biskup - Filozof
Ekscelencje, Magnificencjo, Szanowny Panie Rektorze, Szanowni Państwo,
Deum et animam scire cupio. Nihilne plus. Nihil omnino („Chcę poznać Boga i duszę. Czy nic więcej? Nic zgoła”) – prosi młody Augustyn w Solilokwiach, powstałych w zaciszu willi w Cassiciacum jako owoc samotnych rozważań o zagadnieniach, które przyszły biskup Hippony najbardziej pragnął zgłębić.
Wydaje się, że ze względu na wielość podejmowanych spraw, dużych i małych, takie samotne rozważania są dla biskupa swego rodzaju luksusem. Jest to jednak luksus konieczny, który chroni go w sprawowanej posłudze przed wieloma niebezpieczeństwami oraz pomaga w osobistym uświęceniu i skutecznym przekazywaniu innym prawd wiary. Stąd też tak modli się św. Augustyn na początku przywołanych wyżej Solilokwiów: Deus per quem nos res minutae non minuunt. Deus per quem melius nostrum deteriori subjectum non est („Dzięki Tobie, Boże, nie umniejszają nas rzeczy małe, a to, co w nas jest lepsze, nie podlega temu, co gorsze”) . Wydaje się więc, że bycie biskupem-filozofem służyć może zarówno człowieczeństwu, jak i biskupstwu, a także i samej filozofii. W swoim liście, przygotowanym również na dzisiejszą okoliczność, obecny tutaj Ksiądz Arcybiskup Metropolita Poznański formułuje z tego związku pomiędzy filozofią i biskupią posługą bardzo konkretny postulat: „Choć jedynie nieliczni zajmują się filozofią profesjonalnie, to filozofią szczególnie zajmować się winni biskupi”.
Po tych uwagach wstępnych proszę mi pozwolić na przejście do zasadniczej części, czyli prezentacji sylwetki naszego Dostojnego Jubilata.
Ksiądz Arcybiskup prof. Marek Jędraszewski jest Poznaniakiem, urodził się dnia 24 lipca 1949 roku. Tutaj ukończył Szkołę Podstawową nr 38 na Winogradach, a następnie I Liceum Ogólnokształcące im. Karola Marcinkowskiego, gdzie w 1967 roku uzyskał świadectwo dojrzałości. W latach 1967-1973 odbył studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym. Święcenia kapłańskie przyjął dnia 24 maja 1973 roku z rąk księdza arcybiskupa Antoniego Baraniaka i został skierowany jako wikariusz do parafii pw. św. Marcina w Odolanowie, obecnie na terenie diecezji kaliskiej.
Ta garść faktów z życia Dostojnego Jubilata domaga się jednak krótkiego przywołania tego, co ukształtowało młodość, a zatem również całe jego dotychczasowe życie. Sam Jubilat wspomina z uznaniem o swoich nauczycielach, a zwłaszcza pani Marii Bieniaszewskiej, nauczycielce języka polskiego i historii w podstawówce na Winogradach – osobie odważnej i zatroskanej o prawdę o naszej historii i to w czasach, kiedy kłamstwo urosło do rangi oficjalnej wykładni, wsączanej do umysłów dzieci i młodzieży na lekcjach i za pomocą podręczników szkolnych. Wspomina tych, którzy wprowadzili go w tajniki filozofii, zwłaszcza pana prof. Lecha Słowińskiego, który na lekcjach filozofii w poznańskim „Marcinku” zadawał młodzieży lekturę Historii filozofii Władysława Tatarkiewicza, a następnie omawiał z nią zawarte tam kwestie, chroniąc w ten sposób młode umysły przed „iluzjami marksistowskiej ideologii”. W seminarium poznańskim dokonało się systematyczne już wprowadzenie Jubilata w arkana filozofii. Zajęli się nim dwaj księża profesorowie: Marian Kowalewski oraz niekwestionowany Mistrz, jakim był zmarły w 2000 roku Ludwik Wciórka – wybitny znawca i popularyzator na gruncie polskim myśli francuskiego jezuity, filozofa, geologa i paleontologa Pierre’a Teilharda de Chardin.
A jak wspominają tamten czas osoby, które znały Dostojnego Jubilata? Poznańskie Seminarium Duchowne z przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku nie różniło się zapewne od pozostałych tego typu kościelnych uczelni w naszym kraju, o czym świadczą wypowiedzi bliskich kolegów Jubilata z seminaryjnej ławy. Oprócz obowiązków, jakie wyznaczał codzienny i roczny rytm życia kleryckiej wspólnoty, był też czas na rekreację i wakacyjne wyjazdy. Był piłkarzem „zadziornym, ale nie faulującym” – wspominają Dostojnego Jubilata koledzy; „kochał góry” . Odwiedzał kolegów, którzy – w myśl panującej wówczas linii ówczesnych władz państwowych – odbywali służbę w kleryckich jednostkach wojskowych.
O rodzącej się wówczas wielkiej pasji filozoficznej Jubilata i ogromnym wpływie ks. prof. Wciórki na umysły młodych adeptów filozofii świadczy zabawny epizod z czasów jego pobytu na wikariacie w Odolanowie, który pozwolę sobie w tym miejscu przywołać. Jak wspomina jeden z przyjaciół Jubilata, „ks. Tadeusz Neumann, ówczesny proboszcz parafii św. Marcina w Odolanowie, był bardzo o nas zatroskany. Jeździliśmy wieczorami do Poznania, ale nie chcąc martwić proboszcza, mówiliśmy mu, że jedziemy do Gorzyc [nieobeznanym z terenem wyjaśniam, że Gorzyce to miejscowość pod Ostrowem Wlkp, oddalona niecałe 10 km od Odolanowa]. Aby jednak nie skłamać, wykręcaliśmy po drodze do Gorzyc, tam machaliśmy z samochodu wikariuszowi ks. Świerkowskiemu, a następnie kontynuowaliśmy naszą podróż do Poznania. Jeździliśmy tam na nocne rozmowy z ks. prof. Wciórką, przeciągające się grubo po północy; wracalismy z nich nad ranem i aby przypadkiem nie zbudzić proboszcza, gasiliśmy silnik i po cichu wpychaliśmy samochód na teren plebanii” .
W 1975 roku Jubilat został skierowany na studia specjalistyczne na Wydziale Filozofii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie. O ich przebiegu i charakterze usłyszymy za chwilę od Pana prof. Krzysztofa Stachewicza, wspomnę jednak, że zarówno praca licencjacka Dostojnego Jubilata, poświęcona hermeneutyce Paula Ricoeura, jak i doktorska na temat etyki Emmanuela Levinasa, zostały w szczególny sposób wyróżnione: pierwsza złotym medalem Uniwersytetu Gregoriańskiego, a druga złotym medalem Ojca Świętego Jana PawłaII.
Po powrocie do Polski Dostojny Jubilat pracował jako prefekt w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu, a także jako adiunkt na Papieskim Wydziale Teologicznym. W 1990 roku objął funkcję redaktora naczelnego „Przewodnika Katolickiego”.
Były to czasy, których duchowy rytm w polskim Kościele wyznaczały niezapomniane pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny. Poprzez nie Kościół powszechny niejako zbliżył się do każdego z nas, a Rzym stał się miejscem znanym i umiłowanym przez Polaków. Dostojny Jubilat czynnie włączył się w ten piękny i potrzebny proces zapoznawania nas z powszechnością Kościoła katolickiego. Na tym odcinku wiele mieliśmy i nadal mamy do zrobienia po długich dziesięcioleciach powojennej wymuszonej izolacji naszego kraju. W 1996 roku nakładem wydawnictwa Pallottinum ukazały się Pejzaże rzymskie – książka wyjątkowa, będąca zarazem prezentacją i namysłem nad Wiecznym Miastem, bez którego – jak stwierdza jej autor – „niepodobna zrozumieć własnego chrześcijaństwa”.
Proszę mi w tym miejscu pozwolić na osobiste wspomnienie ze spotkania z Dostojnym Jubilatem w Rzymie. Było to w roku akademickim 2004/2005, przebywałem wtedy na rocznym urlopie habilitacyjnym, szukając w rzymskich bibliotekach materiałów do rozprawy habilitacyjnej. Mieszkałem w Papieskim Instytucie Polskim i któregoś dnia dowiedziałem się, że ks. biskup Marek przyleciał z Polski i jest okazja do spotkania z tym, który był wówczas moim przełożonym jako kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej. Było nas kilku, z przyjemnością przemierzaliśmy wieczorem uliczki rzymskiego centrum od Piazza Navona do Panteonu. Wydawało mi się, ze w miarę dobrze znam ten rejon, przecież dosłownie obok, przy placu Sant’Apollinare znajdowała się moja uczelnia, w której wcześniej spędziłem prawie cztery lata. Podążając za ks. biskupem, znaleźliśmy się na Piazza Sant’Eustachio, gdzie w tamtejszym barze przekonałem się, co to znaczy dobra włoska kawa. Mój promotor, prof. Javier Villanueva, na inne rzeczy zwracał moją uwagę. Zwykł mawiać: „Ucz się i pisz pracę, bo tam w diecezji le anime ti aspettano – wierni na ciebie czekają!”.
Poprzez papieskie pielgrzymki, w osobie Ojca Świętego Rzym przybliżył się do Poznania, wręcz stanął na placu przy poznańskich Krzyżach, na Łęgach Dębińskich czy w poznańskiej katedrze. Dostojny Jubilat czynnie włączył się w upowszechnianie papieskiej refleksji, jaką mogliśmy usłyszeć właśnie tutaj, w Poznaniu. Służyły temu zwłaszcza kolejne publikacje poświęcone pobytowi i przesłaniu, jakie Ojciec Święty skierował do rodaków w tym mieście: rok 1986 przyniósł książkę: Jan Paweł II w Poznaniu oraz wydanie Tekstów poznańskich Karola Wojtyły. Obydwie pozycje ukazały się jedenaście lat później w kolejnym, poszerzonym wydaniu.
Dnia 20 czerwca 1983 roku podczas drugiej pielgrzymki do Polski papież Jan Paweł II beatyfikował w Poznaniu matkę Urszulę Ledóchowską, tak bardzo związaną z Pniewami. W 1992 roku Jubilat poświęcił Błogosławionej refleksje zawarte w książce Obrazki z Pniew. Spojrzenie Jubilata w stronę tego niewielkiego wielkopolskiego miasta nie było wtedy dziełem przypadku. We wprowadzeniu, zatytułowanym po prostu Pniewy, stawia sobie i czytelnikowi cały szereg pytań: „Niekiedy jesteśmy uczestnikamiu wyjątkowych zdarzeń, czasami mamy szczęście spotykać się z Wielkimi. Co w nas z tego pozostaje? Jakie to w nas wypala piętno? Z bagażem jakich doświadczeń wyruszamy na spotkanie jutra?
Od jakiegoś czasu są to pytania, które stawiam sobie pod adresem Pniew. Mieszkał w nich, przebywał i pracował Wielki Człowiek. Człowiek Święty. Dzięki niemu Pniewy weszły do historii uniwersalnej. Czy Pniewy są świadome tego faktu? Czy potrafią być z tego dumne? Asyż ma swych Franciszka i Klarę, Ars swego Jana, Lisieux swą Teresę. Maleńkie miejscowości, które dzięki nim stały się słynne na cały świat. Pniewy mają swoją Urszulę. Czy rzeczywiście «swoją»?”.
Te pytania, dotyczące spraw prowincjonalnych, prowadzą Dostojnego Jubilata ku refleksji o charakterze uniwersalnym, obejmującej naszą Ojczyznę. Jak wspomina, te myśli i pytania towarzyszyły mu, kiedy 27 października 1991 roku przyjechał po raz kolejny do Pniew. Był to – jak wspomina – dzień pierwszych prawdziwie wolnych wyborów do Sejmu i Senatu. Tak pisze o panującej wówczas atmosferze w naszym kraju: „U ludzi zmęczenie niełatwą sytuacją, brakiem jasnych perspektyw na przyszłość, głupotą, a niekiedy i arogancją tych, którzy wzięli na siebie odpowiedzialność za losy Kraju dochodzi – zda się – do granic wytrzymałości […] Szum informacyjny, zagubienie, poczucie własnej słabości i błędów zniechęca wielu. Czy warto się jeszcze raz wysilić? Czy to ciągłe nawoływanie do ofiar i poświęceń nie powinno się wreszcie skończyć? Wszędzie tylko słowa, słowa, słowa…”.
W sierpniu 1920 roku bł. Urszula Ledóchowska przybyła na stałe do Pniew. Wtedy również – jak zaznacza autor – przerażały poselskie spory w Warszawie, podczas gdy od Wschodu narastało straszliwe zagrożenie dla dopiero co odzyskanej niepodległości.
Tę ogromną wrażliwość Dostojnego Jubilata na sprawy związane z naszą Ojczyzną, dostrzec można również kilkanaście lat później, podczas obchodów 50 rocznicy Powstania Poznańskiego 1956 roku. Wtedy to Dostojny Jubilat napisał rozważania Drogi Krzyżowej, która w Wielki Wtorek, 11 kwietnia 2006 roku wyruszyła od bramy Zakładów Hipolita Cegielskiego. Jej tekst ukazał się w tym samym roku nakładem Księgarni św. Wojciecha jako Pasja według czerwca ’56. Współczesny patriotyzm to także ochrona pamięci o tych, którzy oddali swoje życie i zdrowie dla istnienia i pomyślności Ojczyzny. Jednym z nich był ks. arcybiskup metropolita poznański Antoni Baraniak. Aresztowany przez komunistyczny reżim równolegle z ks. prymasem Stefanem Wyszyńskim, osadzony został w Areszcie Śledczym na Mokotowie, gdzie całe lata poddawano go szykanom oraz brutalnym i wyrafinowanym torturom. Temu niezłomnemu bliskiemu współpracownikowi księdza Prymasa Dostojny Jubilat poświęcił dwie monumentalne tomy pod wspólnym tytułem Teczki na Baraniaka. W pierwszym z nich, noszącym podtytuł Świadek, przeanalizował na podstawie źródeł aresztowanie i uwięzienie księdza abpa Antoniego Baraniaka oraz jego 20-letnie rządy w archidiecezji poznańskiej. Tom drugi, Kalendarium działań SB, jest zapisem działań komunistycznego aparatu terroru, wymierzonych w metropolitę poznańskiego. Jak stwierdza we wprowadzeniu Dostojny Jubilat, „Z fragmentarycznie zachowanych dokumentów wyłania się szczególne świadectwo, jakie o arcybiskupie Baraniaku dali – niejako wbrew sobie – funkcjonariusze SB”.
Dnia 17 maja 1997 roku Ojciec Święty Jan Paweł II mianował Dostojnego Jubilata biskupem pomocniczym archidiecezji poznańskiej z tytularną stolicą Forlimpopoli. Święcenia biskupie otrzymał dnia 29 czerwca 1997 w katedrze poznańskiej. Rok później otrzymał nominację na stanowisko profesora nadzwyczajnego UAM i kierownika Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej na Wydziale Teologicznym UAM, a dnia 2 stycznia 2002 roku otrzymał tytuł naukowy profesora nauk teologicznych. W tym samym roku objął funkcję delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Akademickiego.
Trwająca przeszło dziesięć lat współpraca naukowa z Dostojnym Jubilatem w ramach Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej była prawdziwą przyjemnością, a jako kierownik dał się on poznać jako osoba życzliwa, systematyczna, niezwykle staranna i wymagająca, przykład autentycznej fascynacji filozofią. Z przyjemnością przyjeżdżaliśmy z obecnym tutaj ks. prałatem Andrzejem Latoniem, wówczas adiunktem na Wydziale Teologicznym, do Poznania na comiesięczne zebrania Zakładu. Początkowo odbywały się one w Zakładzie Filozoficznym w budynku B, a następnie w gościnnych progach domu Dostojnego Jubilata na Ostrowie Tumskim. Czasami koledzy z innych Zakładów zazdrościli nam tych częstych i systematycznych spotkań, panującej na nich atmosfery i …samego kierownika. Warunki mieliśmy rzeczywiście wymarzone i wkrótce w Zakładzie zaczęły się pojawiać rozmaite inicjatywy badawcze, które zaowocowały publikacjami, wśród których wymieniłbym zwłaszcza Transcendencję i odpowiedzialność. W stulecie urodzin Emmanuela Levinasa, która ukazała się w 2006 roku jako trzeci tom zainicjowanego dwa lata wcześniej rocznika „Filozofii chrześcijańskiej”. Pięć lat wcześniej, jako pierwsi na Wydziale, doprowadziliśmy pod kierunkiem Dostojnego Jubilata do wydania antologii Filozofia. Materiały do ćwiczeń dla studentów teologii (Poznań 2001), która doczekała się, jak dotychczas, dwóch wydań (myślimy o trzecim) i stanowi po dziś dzień cenną pomoc w dydaktyce filozofii. Przykłady innych ciekawych inicjatyw można by mnożyć.
Dnia 11 lipca 2012 roku Ojciec Święty Benedykt XVI mianował księdza biskupa arcybiskupem metropolitą łódzkim. Ingres do katedry łódzkiej odbył Dostojny Jubilat dnia 8 września 2012 roku. Jest członkiem Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski i zastępcą jej przewodniczącego. Jest członkiem Kongregacji Edukacji Katolickiej, a także sprawuje funkcję członka Sekcji Nauk Filozoficznych Komisji Nauki Wiary, jest Delegatem KEP ds. Duszpasterstwa Akademickiego, członek Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski w 2016 r., członkiem Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży, członkiem Zespołu KEP ds. Wizyty Ojca Świętego w Polsce 2016 r.
Nowy metropolita łódzki dał się poznać na forum Kościoła w Polsce przede wszystkim jako promotor szczególnej inicjatywy, którą są comiesięczne Dialogi w katedrze. W konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Sobór Watykański II skierował do pasterzy Kościoła następującą zachętę: „Niech dzięki wytrwałym studiom staną się tak przygotowani, aby mogli nawiązywać dialog ze światem i ludźmi wszelkich przekonań” . Tych, którzy znają bliżej Dostojnego Jubilata i mieli zaszczyt z nim współpracować, nie dziwi ta decyzja, by regularnie spotykać się z wiernymi w katedrze biskupa diecezji. Ośmieliłbym się stwierdzić, że Dialogi w katedrze stanowią swego rodzaju ukoronowanie intelektualnej drogi Dostojnego Jubilata. Ex abundantia enim cordis os loquitur (Albowiem z obfitości serca mówią usta) – wiemy o tym dobrze i dziękujemy Ci, Księże Arcybiskupie, za ten piękny przykład intelektu wprzęgniętego w biskupią posługę wobec tych, którzy są blisko i tych, którzy są daleko.
Ks. Jan Grzeszczak
********************************************************************
NAUKOWA DROGA ARCYBISKUPA MARKA JĘDRASZEWSKIEGO
Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie, Ekscelencjo, Księże Biskupie, Magnificencjo, Panie Rektorze, Szanowni Państwo.
W roku 387, krótko po przyjęciu chrztu, 33-letni Aurelius Augustinus pisał swe słynne dialogi z własną duszą, przekazane potomności jako Soliloquia. Tu właśnie zawarł znane słowa: „Deum et animam scire cupio. Nihilne plus? Nihil omnino” . Bóg i dusza/człowiek jako dwa jedyne przedmioty zainteresowania, ale wzajemnie ze sobą powiązane, niejako koniunkcją. Stanowisko św. Augustyna określiło w dużej mierze paradygmat filozofii chrześcijańskiej, jej poznawczy cel. Odmiennie widział to zagadnienie Immanuel Kant, gdy sprowadzał wszystkie najważniejsze pytania filozofii do jednego, fundamentalnego – czym jest człowiek? Cała naukowa twórczość Abpa Profesora Marka Jędraszewskiego wpisuje się w tradycję augustyńską i jest pośrednią polemiką z kantowskim rozerwaniem więzi pomiędzy – niemożliwym zresztą na gruncie czystego rozumu u Kanta – poznaniem Boga i poznaniem człowieka. W swej autoprezentacji naukowej, którą napisał do Księgi Pamiątkowej, właśnie w duchu św. Biskupa z Hippony, mówi o pasji, jaką było i jest dla niego odkrywanie i przekazywanie prawdy dotyczącej człowieka i Boga . Pomiędzy prawdą o osobie ludzkiej i prawdą o Bogu zachodzi w jego myśleniu organiczna jedność, jest ona na wiele sposobów ukazywana i uzasadniana. Poszukuje on tej prawdy na wielu drogach, niemniej najważniejszą jest dla niego, jak się wydaje, droga badań filozoficznych. Droga, którą Jan Paweł II w Fides et ratio nazwał „wyróżnioną” drogą do prawdy (nr 3). Droga twórczych poszukiwań Marka Jędraszewskiego to droga odkrywania ważnych tekstów filozoficznych, podejmowania pytań w nich zawartych, współmyślenie z ich autorami, nierzadko sprzeciw wobec uznanych i cenionych myślicieli w myśl zasady: amicus Plato, sed magis amica veritas. Generalnie można zaryzykować twierdzenie, że myślenie filozoficzne, a szczególnie religijne Marka Jędraszewskiego lokuje się w paradygmacie augustyńskim, a nie tomistycznym, co stawia go w doborowym towarzystwie, by ze współczesnych teologów wspomnieć Josepha Ratzingera/Benedykta XVI.
Początkowy odcinek drogi filozoficznych poszukiwań Marka Jędraszewskiego to odkrywanie myśli współczesnej. Na seminarium naukowym ks. prof. Ludwika Wciórki odkrywał m.in. pisma Pierre’a Teilharda de Chardin, na rzymskim Uniwersytecie Gregoriańskim, gdzie zetknął się z wybitnymi filozofami i słuchał ich wykładów, głównie pod kierunkiem o. prof. Simona Decloux zagłębiał się w teksty Heideggera, w myśl Feuerbacha i Nietzschego, hermeneutykę Ricoeura, by odkryć chyba największą pasję swego filozoficznego życia – Levinasa. Później są kolejne odkrycia: Sartre, Marcel, Marion, Wojtyła, Stein, a zupełnie niedawno Balthasar i Kierkegaard. To chyba najważniejsi myśliciele istotni dla naszego Jubilata, których dzieła odcisnęły szczególny ślad na jego własnej myśli, którzy ukierunkowali jego poszukiwania i wpłynęli na ukonkretnienie dróg wskazywanych odpowiedzi. Warto podkreślić szczególną pozycję na powyższej liście Karola Wojtyły/ Jana Pawła II – zarówno jego myśl filozoficzna, jak i osobowość to niewątpliwie źródło głębokiej fascynacji Abpa Jędraszewskiego. To zresztą temat na osobne opracowanie. Narzuca się zatem wniosek, że żywiołem jego myślenia jest przede wszystkim filozofia współczesna, głównie fenomenologia, choć bardziej w swej francuskiej niż klasycznej, niemieckiej postaci. Poprzez myśl współczesną odkrywał filozofię dawniejszą, klasyczną, nierzadko z fascynacją zatrzymując się przy autorach starożytnych i średniowiecznych, by wspomnieć przede wszystkim św. Augustyna, ale i obecnego w różnych formach w myśleniu Jędraszewskiego św. Tomasza z Akwinu. Wielka erudycja w dziedzinie historii filozofii oraz świetna intuicja pozwalają mu w sposób oryginalny dryfować w gąszczu tekstów filozoficznych, które powstają od ponad 2,5 tysiąca lat. Abp Jędraszewski nie jest jednak historykiem filozofii, nawet jeśli część jego prac wpisuje się w tę dziedzinę. Jest filozofem, myślicielem podejmującym trud krytycznego współmyślenia z odkrywanymi przez siebie tekstami i ich autorami. Wchodzi w dialog z dziełami, myślami i ideami nie przede wszystkim po to, by je zrekonstruować, opisać, poddać krytyce i wpisać w szersze konteksty historyczne, lecz ten dialog ma bardziej fundamentalny sens – poszukiwanie prawdy o Bogu i człowieku oraz poszukiwanie adekwatnych środków wyrazu tejże prawdy. Kim jest człowiek? Kim jest Bóg? Jak mówić współczesnemu człowiekowi o Bogu i jak odkrywać przed nim prawdę o samym sobie? Jak pomóc mu w odzyskaniu samego siebie, by posłużyć się tu sformułowaniem z tytułu jednej z książek Jubilata . Zdaje się, że te pytania wyznaczają cały szlak naukowej drogi Abpa Jędraszewskiego. Etymologicznie filozofia to umiłowanie mądrości, ale greckie słowo σοφία oznacza także wiedzę prawdziwą, a zatem filozofię możemy rozumieć jako umiłowanie prawdy. Droga badań i poszukiwań filozoficznych Profesora Marka Jędraszewskiego wpisuje się w oba etymologiczne sensy – poznać prawdę o Bogu i człowieku, by na tej drodze zbliżyć się do mądrości, zjednoczyć się z nią.
Na szczególną uwagę zasługują książki i artykuły poświęcone Levinasowi. O nim ks. M. Jędraszewski pisał doktorat obroniony i nagrodzony na Gregorianum w 1980 roku – była to pionierska praca poświęcona Levinasowi, pierwsza, która wyszła spod pióra Polaka. W 1987 roku przygotował do druku jej wersję polskojęzyczną, zresztą mocno przepracowaną i zmienioną w stosunku do włoskiego pierwowzoru, która została wydana trzy lata później przez Księgarnię św. Wojciecha pt. „Wobec Innego. Relacje międzypodmiotowe w filozofii Emmanuela Levinasa” . Pamiętam do dziś emocje – wybaczą mi Państwo osobiste wspomnienie – które towarzyszyły mi przy lekturze tej książki i podziw, jaki budził we mnie jej nieznany mi wtedy osobiście Autor. Kiedy po kilku latach został recenzentem mojej pracy magisterskiej z lękiem oczekiwałem na jego ocenę rozprawy i dzień obrony. Tym większa była radość z recenzji i noty, którą otrzymałem. Po doktoracie w 1999 roku zacząłem pracę na Wydziale Teologicznym jako adiunkt w Zakładzie Filozofii Chrześcijańskiej, którym kierował Bp Marek Jędraszewski, dzięki czemu mogłem systematycznie spotykać się z Nim i czerpać inspirację z wielu spotkań. Ale powróćmy do książki o Levinasie. Była to pierwsza monografia poświęcona myśli autora „Całości i nieskończoności” na polskim rynku wydawniczym. Wcześniej opublikowano jedynie przyczynkarskie i prezentujące filozofię Levinasa artykuły, m.in. pamiętne teksty autorstwa Józefa Tischnera. Rodziło to niemałe wyzwania przed Jędraszewskim, związane choćby z zaproponowaniem terminologii, polskich odpowiedników słów kluczowych dla myślenia Levinasa. Nie istniały wszak żadne przekłady jego dzieł na język polski, poza drobnymi fragmentami tekstów, zresztą będącymi tłumaczeniami o bardzo różnej jakości. Książka Jędraszewskiego w interesujący sposób przedstawiła sam nerw myśli Levinasa, porządkując materiał według podejmowanych w rozprawie problemów, oraz proponując podział jego filozofii na trzy etapy, okresy. Traktowanie myśli Levinasa jako monolitu – co nadal zdarza się w literaturze przedmiotu – prowadzi często do sformułowania kuriozalnych tez i wniosków. Jakość monografii ks. Marka Jędraszewskiego, nieustannie cytowanej, jak również późniejsza rozprawa habilitacyjna poświęcona zagadnieniu humanizmu u Sartre’a i Levinasa , a także szereg bardzo interesujących artykułów, które wyszły spod pióra Jubilata spowodowała, że znalazł się on w gronie najwybitniejszych znawców filozofii Levinasa i to nie tylko w Polsce. Trudno ten aspekt jego twórczości naukowej przecenić. To ważny i poważny wkład do kultury filozoficznej i humanistycznej w Polsce. Jednocześnie studium pism Levinasa i wieloletnie z nimi obcowanie wpłynęło silnie na jego własną drogę filozofowania i twórczego myślenia. Pisze o tym z perspektywy lat w następujących słowach: „dane mi było zmierzyć się z myślą jednego z najbardziej oryginalnych i najbardziej znaczących filozofów drugiej połowy dwudziestego wieku. Naprawdę wiele jej zawdzięczam. Levinas najgłębiej chyba wyraził prawdę o tym, że miarą człowieczeństwa danego człowieka jest jego odpowiedzialność za życie drugiego człowieka”.
Z kilku względów książką niezwykłą w dorobku Jubilata jest „Filozofia i modlitwa” . To kapitalne eseje, napisane językiem wysokiej literackiej próby, stanowiące z jednej strony przyczynki do biografii wybitnych filozofów i myślicieli, uzupełniających ich podręcznikowe życiorysy o rys duchowy, w swej, powiedzieć można, intymnej odsłonie, jaką jest modlitewne odniesienie do Boga. Całość tworzy zarys swoistej filozofii modlitwy oraz w szerszej perspektywie filozofii duchowości. Swoistym dopełnieniem omawianej książki był późniejszy „Modlitewnik filozofów” . Za bardzo interesujący i inspirujący należy uznać spór z epoką oświecenia, którą Jędraszewski wiedzie – wprost i nie wprost – od wielu lat. Spór o koncepcję racjonalności i samej filozofii, spór o wizję Boga i Jego Opatrzności, spór o człowieka, jego naturę, istotę cierpienia, sensu egzystencji. W dużej mierze tej problematyce poświęcił swą książkę wydaną w 2011 roku, a zatytułowaną w duchu Pascala „Bóg filozofów i Bóg Jezusa Chrystusa”.
Warto jeszcze na kilka chwil zatrzymać się przy dziele osobliwym w dorobku uczonego, zajmującego się filozofią, gdyż sytuującym się w dziedzinie nauk historycznych. Chodzi oczywiście o monumentalne, dwutomowe opracowanie Marka Jędraszewskiego pt. „Teczki na Baraniaka” (ponad 1200 stron!) . To udana próba ukazania postaci wielkiego pasterza Kościoła poznańskiego przez pryzmat dokumentów UB i SB tak z okresu jego uwięzienia (1953-1955; 145 przesłuchań!), jak i pasterzowania w Poznaniu (1956-1977), a przechowywanych w IPN-ie. Abp Jędraszewski podjął ogromny trud kwerendy i wysiłek krytyki źródeł, by wydobyć portret Antoniego Baraniaka wyłaniający się z tych dokumentów. Zamysł może w pierwszym odruchu budzić sprzeciw – co interesującego, prawdziwego może powiedzieć o arcybiskupie dokumentacja stworzona na użytek walki z Kościołem? Lektura tego dzieła rozwiewa jednak wątpliwości, Autor potrafił uzasadnić swą pierwotną intuicję badawczą i w sposób bardzo interesujący ją zrealizować. „Teczki na Baraniaka” to wciągająca opowieść o wielkiej postaci polskiego Kościoła, napisana pięknym językiem i ze znakomitą znajomością historycznych realiów epoki powojennej. To świetny przyczynek nie tylko do biografii abpa Baraniaka, ale i do dziejów Kościoła, funkcjonującego w realiach tzw. Polski Ludowej. Dzieło to wpisuje się w życie Kościołem poznańskim księdza, a później biskupa Marka Jędraszewskiego, przekładające się wielokrotnie na badania naukowe i twórczość pisarską. Wcześniej były tomy o Janie Pawle II w Poznaniu , redakcja książki historycznej o Kościele poznańskim u jego początków i w dwudziestowiecznej teraźniejszości ; wspomnieć wypada tu książkę o Urszuli Ledóchowskiej oraz rozważania „Pasja według Czerwca’56” . Pasje i talenty historyczne Jubilata zapewne zaowocują w odniesieniu do Kościoła łódzkiego, do którego został posłany w 2012 roku.
Dorobek naukowy Marka Jędraszewskiego to 22 książki i ok. 160 artykułów i rozpraw . Podzielić je można na kilka bloków tematycznych i dziedzinowych. Myśl filozoficzna Levinasa, teksty antropologiczne, podręczniki i pomoce dydaktyczne, szkice religijne, historia Kościoła poznańskiego, filozofia a duchowość, filozofia Boga, problem wolności, moralność… Nie sposób byłoby, nawet szkicowo, dotknąć najważniejszych tematów, przedstawić główne tezy, zreferować wnioski. Zainteresowanie książkami i artykułami Abpa Jędraszewskiego wskazuje na ich wagę i aktualność podejmowanej problematyki. On sam pisał: „Zrozumieć swój czas – to stawiać brzemienne pytania charakterystyczne dla swego czasu. Można je formułować samemu i samemu też starać się znaleźć na nie odpowiedź. To jedna z możliwych dróg zrozumienia. Ale jest także inna droga. Można uchwycić specyfikę swego czasu poprzez analizę tego, co powiedzieli wybitni świadkowie tego czasu. Ci, których refleksja w szczególny sposób ten czas rozświetla – a przez to przybliża” . Profesor Marek Jędraszewski swymi tekstami idzie obiema drogami: analizuje to, co powiedzieli wielcy świadkowie naszego czasu, ale i proponuje własne odpowiedzi na osiowe pytania współczesności.
We wstępie do książki habilitacyjnej M. Jędraszewskiego, ks. prof. Józef Tischner napisał słowa, które można odnieść do całej twórczości Jubilata: „Praca jest napisana jasno, pięknym i prostym językiem. Myśl biegnie logicznie, autor nie popada w zawiłości stylistyczne, które nierzadko są udziałem omawianych myślicieli. Może ją czytać nie tylko filozof, ale również każdy humanista”.
Osobną kwestią jest działalność organizacyjna Jubilata. Stworzenie Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej i kierowanie nim przez 14 lat, powołanie do istnienia periodyku naukowego pt. „Filozofia Chrześcijańska”, serii książkowej „Biblioteka Filozofii Chrześcijańskiej”, inicjowanie tematycznych konferencji naukowych etc., etc. W Zakładzie Filozofii Chrześcijańskiej Abp Marek zarażał nas swymi pasjami, stwarzał przestrzeń wolności, stymulował rozwój naukowy (czterech z nas uzyskało stopień doktora habilitowanego, jeden tytuł profesorski), wyciągał pomocną dłoń w sytuacjach trudnych, interesował się naszym życiem pozanaukowym, duchowo towarzyszył na wielu zakrętach. Mówiący te słowa doświadczał jego czynnej życzliwości niezliczoną ilość razy, przynajmniej kilka z nich zachowując w nieustannie wdzięcznej pamięci.
Reasumując należy podkreślić poważny wkład Abpa Jędraszewskiego w polską humanistykę, filozofię współczesną, filozofię chrześcijańską (nie mnie oceniać teologiczne badania Jubilata). Stąd obecność na tej sali Rektora UAM, Wielkiego Kanclerza Wydziału Teologicznego, Księdza Dziekana, oraz Wielce Szanownych Pań i Panów, którzy ofiarowali swe teksty naukowe do Księgi Pamiątkowej dedykowanej Abpowi Profesorowi Markowi Jędraszewskiemu. Chcemy w ten sposób symbolicznie podziękować i prosić o dalszą pracę na niwie filozofii polskiej. A my, współpracownicy z Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej, chcemy prosić o dalszą, choć z konieczności – dodam: niestety – w zmienionej formie, współpracę. Ksiądz Arcybiskup pozostaje w naszych sercach nie tylko Honorowym Członkiem naszego Zakładu, ale i jego Honorowym Kierownikiem.
prof. Krzysztof Stachewicz
