Archidiecezja Łódzka
Wigilia w łódzkim „katoliku”
13:28 | 21.12.2018 | Wyświetleń: 1039 | Autor: ks. Paweł Kłys

– Opłatek jest znakiem miłości, jest deklaracją – chcę być dla ciebie tak, jak Maryja dla Elżbiety. To znaczy – możesz na mnie liczyć wtedy, gdy potrzebujesz pomocy. – mówił do uczniów łódzkiego „katolika” arcybiskup łódzki.

W ostatnim dniu zajęć  szkolnych, tuż przed świętami Narodzenia Pańskiego, w łódzkim „katoliku” odbyło się spotkanie świąteczne, w którym obok uczniów, nauczycieli i  wychowawców Zespołu Szkół Katolickich  im.. Jana Pawła II  w Łodzi uczestniczył ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś.

Spotkanie rozpoczęło nabożeństwo Słowa Bożego w miejscowym sanktuarium Miłosierdzia Bożego, któremu przewodniczył metropolita łódzki. W słowie skierowanym do uczniów mówił o dwóch poziomach spotkania Maryi z Elżbietą.

– Pierwszy poziom– ludzki. Gdy Maryja usłyszała, że jej krewna Elżbieta jest w ciąży, postanowiła pójść i jej pomóc. To jest taki poziom spotkania między ludźmi, którego nie można zaniedbać. Nie mówcie ludziom o wielkiej pobożności, nie mówcie ludziom o Bogu, jak nie chcecie im pomóc posprzątać. Można mieć w święta – przepraszam – gębę pełną pobożnych frazesów i patrzeć jak mama pada ze zmęczenia, bo najpierw musiała wszystko zrobić, potem ugotować, potem podać, a potem jeszcze pozmywać. To jest bardzo ważne, umieć pomóc drugiemu spotkać się z nim w tym, co jest konkretną, zwykła miłością. – tłumaczył arcybiskup.

– Drugim wymiarem jest wymiar duchowy. Maryja nie tylko przyszła pomóc Elżbiecie, ale przyszła przynieść Jej Boga. Kto nie daje Boga, daje za mało! Możecie dać ludziom różne rzeczy, możecie dać piękne prezenty, ale jak nie dacie Boga, to daliście za mało! – dodał.

Na zakończenie wspólnej modlitwy przedstawiciele klas podchodzili do ołtarza i odbierali świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, z którymi udali się do szkoły na wigilie klasowe.