Archidiecezja Łódzka
Łódzka promocja książki Koronowana Służebnica
22:25 | 15.12.2018 | Wyświetleń: 1261 | Autor: ks. Paweł Kłys

O tym, kiedy zaczęła się osobista relacja z Matką Bożą, czemu Jej gest na ikonie Jasnogórskiej jest „niemalże bezlitosny” i czy  można Maryję wykorzystywać w dialogu ekumenicznym mówił abp Grzegorz Ryś podczas promocji swojej najnowszej książki „Koronowana służebnica”. Zbiór nowennowych nauk wygłoszonych przez przyszłego metropolitę łódzkiego w ramach nowenny poprzedzającej 300-lecie koronacji Ikony Jasnogórskiej (17-25 sierpnia 2017 r.) został wydany przez Paulinianum. Spotkanie w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi poprowadził  o. Michał Legan OSPPE. W rozmowie podkreślał, że w kazaniach nowennowych księdza arcybiskupa zauważało się wiele nawiązań i wątków z nauczania ks. Franciszka Blachnickiego.

 – Jako mały chłopiec byłem w szpitalu i miałem tam po raz pierwszy ołtarzyk z obrazkiem Matki Bożej Saletyńskiej, trzymałem go w kieszonce piżamy, gdy jechałem na operację – opowiadał abp. Ryś – to było moje pierwsze spotkanie z Maryją a potem to już poszło – gdzieś tam Matka Boża przewijała się przez całe moje życie kapłańskie – mówił. Przypomniał też, że ostateczna decyzja o zostaniu księdzem została podjęta na Jasnej Górze a jako wotum dla Niej została złożona matryca z obrazka prymicyjnego. Pytany o określenie ‚niemalże bezlitosny gest’ abp. Ryś wskazał, że jego mistrz w wielu wymiarach – ks. prof. Jan Kracik – mówił, że „to gest który streszcza wszystkie mariologie’. Maryja  wskazuje na Jezusa. Wyraźnie i jednoznacznie. Autor kazań nowennowych tłumaczył także dlaczego Kościół jest Matką  – bo powinien być skupiony na osobie. I wyjaśniając, powrócił do zdarzenia z czasów kleryckich – poproszono nas, jako kleryków, na taką wigilię dla samotnych ludzi zebranych z Krakowa, dwa dni przed Bożym Narodzeniem. To była bardzo pięknie przygotowana wigilia. Taksówkarze z całego miasta za darmo zwozili tych ludzi a myśmy zostali poproszeni, żeby trochę pośpiewać, pokolędować, trochę też podonosić do stołu, posłużyć przy wigilii. I jak wigilia się skończyła, to zrozumiałem kto to jest kobieta.  Wieczerzę organizowała taka szlachetna pani krakowianka, która każdemu, kto przyszedł na wigilię, na drogę dawała chałkę na następny dzień do zjedzenia. To może tylko kobieta wymyśleć. Żaden mężczyzna nie wpadnie na to, że trzeba dać na jutro bułkę, którą ktoś sobie w domu spokojnie zje. No, bo niby skąd ma ją mieć? I to jest ta koncentracja na osobie. Facet tego nie wymyśli. – podkreślił.

Jak we wstępie książki napisali Ojcowie Paulini, te unikalne rozważania są głęboko ewangeliczne i głęboko ludzkie: „Autor wielokrotnie pozwolił, by z Jego słów przebijała miłość, synowska czułość i wierność wobec Bogurodzicy, którą jasnogórska Ikona przedstawia, i wobec Jezusa Chrystusa, do którego wszystko, co jasnogórskie, ma prowadzić”. W książce zamieszczono wyjątkową mapkę – Wizerunek Jasnogórskiej Maryi. Przed każdym rozdziałem zostały wyodrębnione poszczególne fragmenty Ikony, ku którym prowadzą rozważania. Jest to pomoc dla wszystkich w osobistym i intymnym odkrywaniu Służby, jaką pełni Jasnogórska Matka Kościoła i Królowa Polski.