Autor: Łukasz Grusiecki
Wyświetleń: 359
Tam, gdzie nikt nie patrzy…” – jasełka młodzieży z duszpasterstwa El Retkinio
Udostępnij

Długo zastanawialiśmy się, jak mają wyglądać tegoroczne jasełka. Jako młodzież zauważamy duży kontrast w społeczeństwie między ubogimi, osobami w kryzysie bezdomności, a konsumpcyjnym trybem życia ludzi żyjących w często nadmiernym dostatku. Podczas naszych jasełek, wystawionych 4 stycznia w Parafii Świętej Rodziny w Łodzi, chcieliśmy pokazać, że Jezus jest wśród ubogich i potrzebujących.

Nie było łatwo, wybraliśmy trudny temat. My, którzy żyjemy “na poziomie”, nie zauważamy, że wśród nas żyją ludzie bezdomni – “tam, gdzie nikt nie patrzy”. Przygotowaliśmy też scenografię poświęconą temu tematowi. Zamiast typowej stajenki był śmietnik z kartonowymi pudłami. Obok znajdował się narysowany blok – jeden z wielu, które są na Retkini. Nieprzypadkowo na ścianie bloku umieszczone zostało graffiti z napisem “Jezus nigdy nie powie ci spadaj”. W sens tego przesłania zwątpił bezdomny Zdzisiek, jeden z głównych bohaterów sztuki, który kilkukrotnie usłyszał “spadaj”, pierwszy raz gdy poprosił przechodnia o kilka złotych.

W naszej “stajence” bezdomni znaleźli porzucone dzieciątko, dla którego próbowali znaleźć schronienie. Pukali do drzwi mieszkań na retkińskim “blokowisku”, licząc że u kogoś znajdzie się puste miejsce przy stole. Gdy spostrzegli napis “K+M+B”, mieli nadzieję, że zostaną potraktowani z braterską chrześcijańską miłością. Zamiast tego po raz drugi usłyszeli “spadaj”. Ostatecznie przyjęła ich starsza pani, która miała spędzić Wigilię wraz z dziećmi, lecz w ostatniej chwili dowiedziała się że te mają inne plany, a ona spędzi wieczór samotnie. Po przyjęciu przybyszów, w jej domu zaczęły dziać się cuda za sprawą dzieciątka.

Jak przyznali Marcin i Łukasz – twórcy scenariusza – “jesteśmy poruszeni tym, że w dzisiejszym świecie aktualne są problemy dysproporcji społecznych i samotności. Chcieliśmy pokazać również, że tradycje nie mogą być martwe. Nie ma sensu wolne miejsce przy wigilijnym stole, gdy odrzucamy przybysza, czy napis “K+M+B” na drzwiach, które są zamykane przed potrzebującymi”. O nasz kunszt teatralny zadbała Lena, uczęszczająca do klasy teatralnej w liceum.

Cieszy nas bardzo, że przy tworzeniu jasełek współdziałały duszpasterstwa młodzieży: El Retkinio oraz grupa studencka, które na co dzień prowadzi ksiądz Marcin, czuwający nad całością przygotowań. Cieszą nas nasze dobre relacje i liczymy na dalsze wspólne projekty.

Podsumowując jasełka, ksiądz proboszcz Ireneusz powiedział “Ewangelia jest świętą Księgą, która staje się naszym udziałem…”. Rozmawialiśmy potem między sobą, że jest dla nas radością, że nasz trud został przyjęty przez licznie przybyłych parafian. Fajnie jest mieć z kim i dla kogo pracować.

Udostępnij