Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 780
Abp Ryś do franciszkańskich neoprezbiterów: niech was Pan Bóg zachowa od takiej gorliwości, która jest na całego, ale tylko po swojemu!

- Niech was Pan Bóg zachowa od takiej gorliwości, która jest na całego, ale tylko po swojemu! Ja i tylko ja, po co mi ten sąsiad. Zasadniczo wiadomo, że jak mam cos zrobić, to ja zrobię to najlepiej. Po co mi ten drugi? On tylko przeszkadza! Ten tekst z Dziejów Apostolskich mówi, że kto ma w sobie takiego ducha, to się nie nadaje do święceń! Jak nie potrafisz budować wspólnoty i wspólnie dawać świadectwa o Zmartwychwstałym Panu, to się nie nadajesz do święceń! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Dziś w południe w sanktuarium św. Antoniego z Padwy w łódzkich Łagiewnikach czterech franciszkańskich diakonów otrzymało – z rąk arcybiskupa Grzegorza Rysia metropolity łódzkiego – Święcenia Kapłańskie.

Kandydatami do Święceń byli – należący do Prowincji Warszawskiej oo. Franciszkanów OFM Conv. - bracia: dn Szymon Bielak, dn Rafał Jendras, dn Maksymilian Konieczny, oraz dn Paweł Ratyński.

Po Ewangelii nastąpiło przedstawienie kandydatów do święceń, przez rektora Wyższego Seminarium oo. Franciszkanów w Łodzi - o. dr. Piotra  Żurkiewicza, metropolicie łódzkiemu.

W homilii łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że apostołowie chcąc uzupełnić grono Dwunastu, po zdradzie Judasza, chcą dokonać wyboru według konkretnych wymogów. Jak zauważył metropolita łódzki – tłumacząc fragment Dziejów Apostolskich – Apostołowie szukają – kogoś kto będzie świadkiem, nie tylko kaznodzieją. Co innego jest uczyć, a co innego dać świadectwo. Kandydat ma być świadkiem Zmartwychwstania Jezusa. Ma wiedzieć o Jezusie – od Jego wejścia do wyjścia – musi znać wszystkie te momenty życia Jezusa, ale jest też świadkiem Jego Zmartwychwstania – czyli tego, że Jezus żyje! Natomiast trzecim warunkiem  - najtrudniejszym - razem z nami! – podkreślił metropolita łódzki.

- Pan Bóg nam daje księży, ale czasami daje nam skończonych indywidualistów. On potrafi być świadkiem Zmartwychwstania Jezusa tylko za każdym razem musi to robić sam! Wszystko się zaczyna od niego i na nim się kończy. Nigdy w zespole. Nigdy z ludźmi. Nigdy w ekipie. Nigdy we wspólnocie. To razem z nami – jest kluczowe. Jak was zapytają: kiedy przyjąłeś święcenia, to odpowiedz – w roku synodu o synodalności. Jak żyjesz i czujesz z Kościołem to… co dzisiaj Kościół robi – dziś Kościół odkrywa swój wymiar synodalny, który jest z ustanowienia Bożego, tak, jak hierarchia jest z ustanowienia Bożego. Synodalność oznacza, że nie jesteś sam! Jest droga, na której jesteś z innymi i z innymi dajesz świadectwo o Zmartwychwstaniu Jezusa. Jak Go nie doświadczasz w drodze z innymi, to gdzie Go doświadczasz, w czym? – pytał abp Ryś.

Kończąc abp Grzegorz zaznaczył, że - Serce, to jest miejscem spotkania z Jezusem, przyjaźni z Jezusem.  Serce, które jest narzędziem miłości w relacjach między braćmi we wspólnocie Kościoła, bo tylko w ten sposób można być świadkiem Jego Zmartwychwstania - razem z nami! To jest lek, który Jezus znajduje na wszystkie grzechy i problemy Kościoła. – zakończył abp Grzegorz Ryś.

Po homilii diakoni złożyli przysięgę, w której zobowiązali się wiernie wypełniać swoją służbę kapłańską. Następnym elementem uroczystości było złożenie przyrzeczenia posłuszeństwa swojemu ordynariuszowi, a przy śpiewie litanii do wszystkich świętych, podczas którego kandydaci leżeli krzyżem, wierni modlili się w ich intencji.

Kolejnym etapem święceń było nałożenie rąk przez arcybiskupa i duchownych przybyłych na uroczystości. Nowi kapłani otrzymali ornaty, a po ich nałożeniu  metropolita łódzki namaścił ich dłonie olejem krzyżma świętego, który jest znakiem Ducha Świętego. Następnie łódzki pasterz przekazał nowym kapłanom dary ludu wiernego - patenę z hostią i kielich z winem i wodą i powiedział: “przyjmij dary ludu świętego, które mają być ofiarowane Bogu. Rozważaj co będziesz czynić, naśladuj to, czego będziesz dokonywać i prowadź życie zgodne z tajemnicą Pańskiego krzyża.” Po zakończeniu obrzędu Święceń nowi kapłani sprawowali swoją pierwszą w życiu Eucharystię.

zobacz także: Seminarium oo. Franciszkanów 

Początki seminarium datuje się na XVIII wiek, od kiedy mieścił się tutaj nowicjat dla kleryków franciszkańskich. W latach 1954–1970 przy tutejszym klasztorze mieściło się Wyższe Seminarium Duchowne (pomyślane jako studium filozofii), wspólne dla obydwu franciszkańskich prowincji – warszawskiej i krakowskiej. W 1970 roku zostało ono przeniesione do Krakowa, łącząc się z tamtejszym wydziałem teologicznym. Po raz kolejny seminarium ustanowiono w łódzkich Łagiewnikach 22 czerwca 1978 roku, tym razem dla prowincji północnej franciszkanów konwentualnych. W 1986 roku z prowincji M.B. Niepokalanej wyłoniła się nowa prowincja z siedzibą w Gdańsku. Od tego podziału WSD w Łagiewnikach stało się seminarium międzyprowincjalnym, ponieważ uczyli się w nim alumni obydwu prowincji. Od roku akademickiego 2001/2002 wszyscy alumni są równocześnie studentami Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Galeria zdjęć