Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 249
Kard. Krajewski do farmaceutów i aptekarzy: przez nasze ręce może działać Bóg!
Udostępnij

W kościele pw. Zesłania Ducha Świętego w Łodzi odprawiono Mszę świętą w intencji farmaceutów, aptekarzy i ich rodzin. Eucharystia związana była z niedawno obchodzonym wspomnieniem patronów farmaceutów – świętych Kosmy i Damiana.

Liturgii przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki, który wygłosił także homilię. W świątyni przy Placu Wolności zgromadzili się przedstawiciele środowiska farmaceutycznego, w tym reprezentanci Okręgowej Izby Aptekarskiej oraz Katolickiego Stowarzyszenia Farmaceutów Polskich.

Zebranych powitał ks. mgr Szymon Kierkiewicz, diecezjalny duszpasterz farmaceutów i kapelan Szpitala im. M. Kopernika w Łodzi. Przypomniał, że święci Kosma i Damian, patronowie farmaceutów i aptekarzy, byli lekarzami, którzy bezinteresownie pomagali chorym. – Święci Kosma i Damian słynęli z tego, że nie pobierali opłat za leczenie, dlatego nazywano ich anargyroi, czyli bez srebra, bez pieniędzy – mówił duchowny. Podkreślił, że ich troska o człowieka nie ograniczała się jednak do leczenia ciała. Swoim życiem i słowem dawali świadectwo wiary, a tradycja przypisuje im również nawrócenie wielu pogan.

Ks. Kierkiewicz zwrócił także uwagę na postać św. Rafała Archanioła, którego imię oznacza Bóg uzdrawia. Wskazał, że jego postać w sposób szczególny łączy duchowy wymiar uzdrowienia z troską o człowieka.

W homilii kard. Konrad Krajewski nawiązał do odczytanej Ewangelii o Natanaelu, o którym Jezus mówi: Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu.

Metropolita łódzki zauważył, że Pismo Święte często za pomocą krótkiego określenia przedstawia całe życie człowieka. Mojżesz zostaje nazwany człowiekiem najpokorniejszym, Hiob – bogobojnym i unikającym grzechu, a o Natanaelu Jezus mówi, że nie ma w nim podstępu. – A o tobie? A o mnie? W dwóch wyrazach, w równoważniku zdania, jak bym siebie określił przed Jezusem? – pytał kardynał.

Hierarcha zachęcał zgromadzonych do osobistego rachunku sumienia. Pytał, czy człowiek jest przed Bogiem sprawiedliwy i uczciwy, czy mówi prawdę, czy jest wierny także w małych rzeczach. – Jezus mówi: Znam cię. On mnie zna, ale czy ja siebie tak naprawdę znam? – wskazywał.

Kard. Krajewski nawiązał również do obchodzonego tego dnia w Kościele wspomnienia Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Przypomniał, że anioł jest posłańcem – tym, który działa w imieniu Boga. – Aniołem jest się wtedy, kiedy pełni się wolę Bożą. Anioł to jest posłaniec, ten, który działa w imieniu Boga – mówił.

Postawił też pytanie, które szczególnie mocno wybrzmiało w kontekście spotkania środowiska farmaceutycznego: – Czy jestem Jego posłańcem tam, gdzie pracuję, tam, gdzie przychodzi mi żyć? Tam, gdzie mnie Bóg postawił?

Metropolita łódzki przywołał następnie słowa ks. Jana Twardowskiego: Sam nic nie uczyniłem wielkiego, ani mniej, ani więcej. To tylko anioł rozdawał czasami przez moje ręce. – Myślę, że dla farmaceutów i aptekarzy może być to piękna konkluzja, że przez nasze ręce może działać Bóg. A ja mogę być tym aniołem, który użycza Mu swoich dłoni – powiedział kard. Krajewski.

Na zakończenie homilii hierarcha przywołał modlitwę do św. Rafała Archanioła, prosząc o uzdrowienie oczu, aby człowiek mógł widzieć Boga, serca, aby potrafił kochać, oraz ciała – jeśli taka jest wola Boża. Zawierzył także drogę człowieka Bogu, prosząc, by św. Rafał prowadził go za rękę, podobnie jak Tobiasza, aż do domu Ojca.

Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy uroczystości spotkali się w Muzeum Farmacji, znajdującym się w pobliżu kościoła. Tam odbyła się prelekcja przygotowana przez mgr Annę Przybysz.

Doroczne spotkanie środowiska farmaceutów było okazją nie tylko do wspólnej modlitwy za wykonujących ten zawód i ich rodziny, ale także do przypomnienia chrześcijańskich korzeni troski o chorego i odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Udostępnij
Galeria zdjęć