Autor: ks. Wiesław Kamiński
Wyświetleń: 445
Wnioski z konsultacji diecezjalnych DEK w Archidiecezji Łódzkiej
Udostępnij

W Archidiecezji Łódzkiej odbyły się konsultacje synodalne Dokumentu roboczego dla Etapu Kontynentalnego pt.: Rozszerz przestrzeń swojego namiotu.  Konsultacje odbyły się w realu na spotkaniach grup i on-line. Zamieszczone odpowiedzi na pytania zawarte w tekście dokumentu zamieszczamy tutaj. Dokument powstały w wyniku konsultacji został przesłany do Konferencji Episkopatu Polski. W imieniu łódzkiego Zespołu Roboczego dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konsultacjach i zachęcam do lektury tekstu.  ks. Wiesław Kamiński


I a. Intuicje, które najsilniej współbrzmią z konkretnymi doświadczeniami i rzeczywistością naszego Kościoła

Wspólnota doświadczeń i rzeczywistości naszego Kościoła i tych ukazanych w DEK napawa zarazem radością i smutkiem. Radość wynika z doświadczenia powszechności Kościoła, który jest różnorodny, a zarazem powołany do tworzenia przestrzeni dla każdego. Entuzjazm ze spotkania i słuchania oraz wchodzenia w dialog z poszanowaniem różnic okazał się powszechnym doświadczeniem uczestników Synodu. Proponowany do medytacji tekst „Rozszerz przestrzeń swojego namiotu” w sposób piękny i obrazowy pokazuje potrzebę otwarcia, wyjścia z własnych baniek, również zamkniętych wspólnot i odczucia, że Kościół nie ma granic, jest drogą, na której spotykamy się w relacji z innymi i wspólnie zdążamy do jednego Celu. Wspólnym doświadczeniem jest wskazanie na Eucharystię jako centrum Kościoła i przestrzeń spotkania oraz podkreślenie potrzeby nawracania każdego z nas, ciągłej formacji prowadzącej do głoszenia kerygmatu, do Kościoła wychodzącego i ewangelizującego.

Z drugiej strony smutkiem napawa wskazywany w DEK i obecny w naszym Kościele duży dystans do idei synodalności. Powszechna była niechęć czy obawa wejścia na drogę synodalną. W świetle DEK okazało się, że ci którzy na nią weszli w naszym Kościele odczuwają większą wspólnotę losu z „synodalsami” np. z Oceanii niż z przeciwnikami synodu w swojej parafii. To pokazuje, że mimo, iż droga synodalna została otwarta, to jesteśmy na jej początku i musimy nauczyć się nie tylko po niej iść, ale towarzyszyć tym, którzy nie czują potrzeby, aby na nią wejść. Chodzi o zmianę myślenia o Kościele i o wrażliwość współodpowiedzialności za jego misję w teraźniejszości i przyszłości. DEK pokazuje, że powszechnie przeżywanymi trudnościami są: problem ze słuchaniem siebie nawzajem, wykluczanie tych, którzy nie „pasują” do kulturowo przyjętych wzorców (te, jak pokazuje DEK mogą być różne, ale zawsze są wykluczające), powszechny klerykalizm rozumiany na dwa sposoby: jako „kultura oddzielania duchownych od świeckich” i jako bierność świeckich, którzy traktują parafię jak punkt usługowy i nie podejmują za nią żadnej odpowiedzialności; niedocenienie roli kobiet w Kościele; obserwowany wszędzie mały udział młodzieży w życiu Kościoła; problemy z budowaniem jedności w różnych aspektach: ekumenii czy różnicy w podejściu do zmian w liturgii i nauczaniu Kościoła po Soborze Watykańskim II.

Zgodność DEK z dokumentami lokalnymi (syntezą diecezjalną i krajową), wyraźnie pokazuje, że jako Kościół globalnie mamy podobne troski, obawy, nadzieje i podobne pragnienia. Potrafiliśmy „nazwać po imieniu światła i cienie” oraz wyrazić wezwanie do naśladowania Jezusa, Jego sposobu i stylu sprawowania władzy. Uczestnicy Synodu w swoim zaangażowaniu, w wypowiedziach i świadectwach okazywali miłość i troskę o dobro Kościoła, o kształt jego przyszłości. Kościół, chociaż poraniony, dla jednych skompromitowany, dla uczestników Synodu pozostaje „Ziemią Świętą”. Jest też Matką kochającą swoje dzieci te, które nigdy jej nie zawiodły, jak i te, które się jej wyrzekły (apostazje) lub o niej zapomniały (wierzący niepraktykujący). W większości wypowiedzi dominowała właśnie troska o Kościół jako Matkę wszystkich ochrzczonych.

I b. Które doświadczenia wydają wam się nowe lub oświecające?

Zaskoczeniem była powszechność problemów, doświadczeń i wrażliwości. Niektóre cytaty pochodzące z odległych rejonów świata brzmiały tak jakby wyjęte zostały z naszej syntezy. W tym kontekście zaskoczeniem była powszechność klerykalizmu, np. w krajach, które są bardzo protestanckie, a wspólnoty katolickie są tam małe (obie te okoliczności mogą sprzyjać pogłębieniu kultury relacji między prezbiterami, a świeckimi) wskazano na te same problemy z klerykalizmem. Zaskoczeniem była również rozległość przestrzeni wykluczenia w Kościele. Każdy z cytowanych Kościołów wskazywał na różne jego źródła od biedy, uzależnienia, choroby, orientacji seksualnej, związków niesakramentalnych, po zwolenników rytu przed soborowego.

Oświecające było doświadczenie działania Ducha Świętego, który w tak zaskakująco spójny sposób przemawiał w Ludzie Bożym niezależnie od kontynentów i kultur.

Oświecające było uświadomienie sobie ryzyka, że Kościół (jako instytucja) może zacząć funkcjonować jako korporacja. W związku z tym, że droga synodalna wydobyła szereg napięć, Kościół powinien nadać synodalną formę i sposób postępowania, także swoim własnym instytucjom i strukturom.

Kwestie ekologii, marginalnie poruszane podczas naszych spotkań synodalnych, w DEK pokazane zostały jako realne problemy zagrażające bytowi konkretnych społeczeństw (np. Oceania).

Cytaty z innych części świata pokazywały zarazem podobną i różną wrażliwość. Zmierzenie się z sytuacjami, które dla nas są abstrakcyjne (np. kontakty Kościoła Katolickiego z mnichami buddyjskimi) jest oświecającym doświadczeniem ukazującym powszechność Kościoła w jego różnorodności. Pokazuje to zarazem, że większa integracja rozszerzonego namiotu musi być stopniowa, ukierunkowana na przemiany postaw i struktur, wielokulturowość i zawierać w tym wszystkim towarzyszenie duszpasterskie.

„Ten Synod dał nam lepsze zrozumienie, że duszpasterstwo jedności i pojednania musi nadal być priorytetem” (KE Rwanda) (21). W Europie, Polsce i w Łodzi potrzebujemy również duszpasterstwa jedności i pojednania.

Odkrywczy jest symbol solidności „palików” namiotu (27), jako niezmiennych fundamentów wiary, które mogą być jednak przenoszone i zasadzane na nowym gruncie, tak aby towarzyszyć wiernym. Należałoby bliżej wyjaśniać ten symbol przekładając na codzienną rzeczywistość wiary i życia. Być może przejawem takiego zasadzenia niezmiennych fundamentów w nowym miejscu „dziejów” jest postulat KE Anglii i Walii: „Marzeniem jest Kościół, który żyje pełniej paradoksem chrystologicznym: odważnie głosi autentyczne nauczanie, a jednocześnie daje świadectwo radykalnej integracji i akceptacji (…)”. Podobne głosy pojawiły się podczas spotkań synodalnych Kościoła Łódzkiego, kiedy uczestnicy mówili o tym, że postawa kapłana (ale także wiernych) powinna w jakimś zakresie nawiązywać do postawy terapeuty, który słucha, towarzyszy, nie odrzuca.

Zaskakująca była radość osób, które spotykają się z ogromnymi trudnościami, np. śmiercią, prześladowaniami, a mimo to znajdują siłę do spotkań synodalnych i czerpią z tego radość. Odkrywcze było to, że są ludzie, którzy w synodalności odkryli prawdziwą naturę Kościoła i w tym świetle zobaczyli sytuację swojego Kościoła partykularnego oraz to, że są ludzie, którzy dzięki konsultacjom wrócili do Kościoła.

Oświecające było zobaczenie, że są na świecie katolicy, którzy nie ograniczają się do otwierania drzwi Kościoła dla ludzi z zewnątrz, ale mają doświadczenie bycia w gościach, bycia przyjmowanym przez ludzi, którzy nie są katolikami czy chrześcijanami”.

Jako nowe i w wielu miejscach odkrywcze można uznać następujące sformułowania: „Cyfrowy Synod” (3). „W kościele synodalnym kroczenie razem jest drogą do stania się Kościołem misyjnym” (22); Idea Kościoła jako namiotu i jej konsekwencje (25-28); Określenie: „Kościół-dom nie ma drzwi, które się zamykają, ale obszar, który się nieustannie poszerza” (29); „Boski sen o globalnym i synodalnym Kościele żyjący jednością w różnorodności” (29); „Podjęcie problemu form przyjęcia i zapewnienia ochrony kobietom oraz ewentualnym dzieciom księży, którzy złamali przyrzeczenie celibatu”(34); Pojęcie: „ekumenizm męczeństwa”; „Aby istniała synodalność, konieczna jest obecność Ducha Świętego, a nie ma Ducha bez modlitwy”; „Przeważająca większość podsumowań wskazuje na potrzebę prowadzenia szkoleń z zakresu synodalności” (82); „Podkreśla się … potrzebę bardziej specyficznego kształcenia w zakresie słuchania i dialogu” (83); „Duchowość synodalna” (84-87); „Synodalny styl celebracji liturgicznej” (91, 95-97).

II a. Jakie istotne napięcia lub rozbieżności wyłaniają się jako szczególnie ważne z perspektywy waszego kontynentu?

Rozbieżności wynikają przede wszystkim z różnic kulturowo-społeczno-politycznych. Obecnie polski Kościół nie mierzy się z problemami męczeństwa, budowaniem relacji z rdzenną kulturą, trybalizmem, doświadczeniem bycia mniejszością. Pokazanie tych różnic uświadamia napięcie między uniwersalnością Ewangelii a jej przekazywaniem w konkretnych kontekstach społeczno-kulturowych.

Ponad to należy wskazać na napięcia wynikające z propozycji pojawiających się w niektórych głosach zawartych w DEK. Przede wszystkim należą do nich: dopuszczenie możliwość świecenia kobiet, zmiana stylu sprawowania liturgii na bardziej synodalny (z dokumentu nie wynika co to oznacza), rozważenie przystępowania do sakramentów osób będących w tzw. sytuacjach nieregularnych, zastąpienia pojęcia celibatu określeniem „afektywny i seksualny wymiar życia szafarzy” (34). We wskazanych problemach tekst DEK budzi napięcie związane z niejednoznacznością, rozmyciem głosu Kościoła wobec kwestii, które doktrynalnie powinny być niezmienne, a sposób mówienia o nich spójny. Konkretnym przykładem jest sformułowanie: „Ważne jest budowanie synodalnego modelu instytucjonalnego jako eklezjalnego paradygmatu dekonstrukcji władzy piramidalnej, która uprzywilejowuje jednoosobowe zarządzanie (57). Kolejne dotyczące ekumenizmu „Podsumowania wzywają do zwrócenia większej uwagi na rzeczywistości dzielące, takie jak kwestia wspólnego sprawowania Eucharystii” (48). Wydaje się, że te kwestie powinny być doprecyzowane i wyjaśnione. Wyjaśnienia, zwłaszcza w kontekście męczeństwa chrześcijan w niektórych zakątkach świata wymaga cytowane w kontekście misji zdanie: "Nasz dialog nie może być dialogiem apologetycznym z bezużytecznymi argumentami, ale dialogiem życia i solidarności" (Katolicki Kościół Ormiański).

II b. Jakie są zagadnienia lub pytania, które powinny być poruszone i rozważone w kolejnych etapach procesu?

Zagadnienia, które powinny być poruszone to szeroko rozumiany problem tożsamości Kościoła, jego wierności Ewangelii, misyjności w kontekście głoszenia kerygmatu, inkulturacji i otwartości na każdego człowieka. Szczegółowo zaś: rola kobiet w Kościele; duszpasterstwo młodzieży, temat podziału w Kościele (np. tradycjonaliści) i wypracowanie w tym względzie języka komunikacji, a zarazem jasny przekaz dotyczący tego, co należy zmienić, a czego nie można; refleksja na temat powołania do życia w małżeństwie i do prezbiteratu; odejście od klerykalizmu we wszystkich jego formach: od biskupów przez prezbiterów po świeckich; podkreślenie permanentnej formacji, również w zakresie słuchania, komunikacji, dialogu – zarówno w procesie formacji seminaryjnej (83 DEK), ale również w katechezie szkolnej i parafialnej. Synodalność musi być postrzegana jako proces, uczenie się, dojrzewanie do nowego sposobu myślenia (raczej „towarzysząca” ewolucja, a nie „rewolucyjna” zmiana). Rozumienie synodalności jako sposobu istnienia Kościoła.

III. Jakie są priorytety, powracające tematy i wezwania do działania, którymi można podzielić się z innymi Kościołami lokalnymi na całym świecie i przedyskutować je podczas I sesji Zgromadzenia Synodalnego w październiku 2023 roku?”

Dzieląc się doświadczeniami naszego Kościoła partykularnego możemy wskazać na trudne doświadczenie odchodzenia młodzieży od Kościoła zestawione z wpisaną w naszą kulturę wielowiekową religijnością i związkiem z Kościołem Katolickim. Bolesnym doświadczeniem jest znaczące osłabienie czy wręcz zanik przekazu wiary w rodzinach. Jednocześnie, mimo znaczących przemian w religijności polskiej, istnieją ciągle w ludziach wielkie pokłady wrażliwości duchowej, chrześcijańskiej solidarności, nawet wśród tych ochrzczonych, którzy są na co dzień „letni”, a nawet „zimni” jako katolicy. W tym kontekście należy pokazać otwartość w naszej diecezji na dary miłosierdzia, np. przyjmowanie do swoich domów uchodźców wojennych z Ukrainy, budowa domków dla uchodźców z Ukrainy, które w przyszłości będą przeznaczone dla osób pragnących wyjść z kryzysu bezdomności; Orszak Trzech Króli połączony ze zbiórką na cel charytatywny.

Naszym pięknym doświadczeniem diecezjalnym są relacje ekumeniczne: trwający prawie miesiąc czas modlitw o jedność chrześcijan z nabożeństwami i koncertami w różnych kościołach chrześcijańskich, ekumeniczna pielgrzymka do Ziemi Świętej, Ekumeniczna Szkoła Biblijna, ekumeniczne rekolekcje dla małżeństw mieszanych (katolicko- protestanckich), relacje chrześcijańsko – żydowskie, ekumeniczna Droga Krzyżowa i ekumeniczna Droga Światła ulicami Łodzi, Dni Judaizmu w Kościele Rzymskokatolickim.

Na uwagę zasługują również różne działania kościelnych organizacji, stowarzyszeń
i duszpasterstw zmierzające do przeciwdziałania wykluczeniu i integracji osób z różnymi niepełnosprawnościami (z upośledzeniem intelektualnym, głuchotą, dysfunkcjami ruchu
i innymi).

Podczas synodu powiedzieliśmy, że chcemy się formować, chcemy świętych kapłanów, chcemy uczestniczyć w dziełach Kościoła – z tym możemy wyjść na świat (świetne zapisy są w naszym dokumencie diecezjalnym). Dlatego możemy zanieść dalej potrzebę wyrażoną przez wiernych, że oczekują świętości kapłanów i rzetelnej nauki do wzrastania w miłości Boga.

W naszej Archidiecezji pierwszy etap Synodu Kościoła Powszechnego został włączony w trwający wcześniej Synod diecezjalny. Kolejnym etapem synodu diecezjalnego będzie dokument końcowy, który stanie się przedmiotem refleksji na poziomie parafii i wspólnot. Możemy podzielić się ideą „synodów” parafialnych, które pragniemy zorganizować we wszystkich parafiach jako kontynuację Synodu Powszechnego Kościoła. Widzimy w nich szansę na odnowę wspólnot parafialnych. Mamy nadzieję, że „synody” parafialne nie tylko powiedzą nam prawdę o życiu chrześcijańskim, ale także pobudzą wielu do współodpowiedzialności za przekaz wiary i działania duszpasterskie, charytatywne i inne w parafiach. W planowanych „synodach” parafialnych widzimy szansę na urzeczywistnienie synodalności Kościoła.

Możemy wnieść „ekumenizm łódzki”, jako czerpanie z darów Ducha Świętego. Mamy w diecezji rozwinięty ruch ekumeniczny, wiele działań ekumenicznych Ekumeniczna Droga Krzyżowa, Ekumeniczna Droga Światła, Tydzień modlitw o jedność chrześcijan, Dzień Judaizmu, Dzień Islamu, pielgrzymka ekumeniczna), ale wierni doświadczenia ekumenizmu nie mają i nie wiedzą o działaniach ekumenicznych, nie mają potrzeby uczestniczenia ani modlenia się za ekumenizm. Tę sytuację możemy wnieść jako temat do dialogu, by mieć spojrzenie z zewnątrz – co zmienić, żeby ekumenizm zszedł „niżej”, do wiernych.

Udostępnij